Mój Tata był STARSZYM ZBORU i potajemnie dawał mi TO...

Obrazek posta

 

W pierwszej części wywiadu Konrad dzieli się swoją poruszającą historią dorastania w rodzinie Świadków Jehowy. Jako syn starszego zboru, musiał na co dzień mierzyć się z ogromną presją bycia "przykładnym", podczas gdy w domu rozgrywały się kłótnie, a jego tata w niewytłumaczalny sposób wprowadził go w świat sterydów anabolicznych. Ta dwulicowość środowiska to jednak tylko początek. Konrad szczerze opowiada o tym, jak brutalnie organizacja ingeruje w życie wyznawców oraz inwigiluje intymne jego aspekty. Przerażająca historia sługi pomocniczego śledzącego narzeczonych po lesie i abstrakcyjne pytania przed Komitetem Sądowniczym pokazują, do czego posuwają się liderzy grupy. Wszystko to doprowadza do wykluczenia i niszczy najważniejszy dzień w jego życiu – własny ślub, na którym przez kościelny ostracyzm zabrakło jego wierzącej rodziny. Dopiero brutalne zderzenie z lękami u Świadków i pogłębiająca się nerwica doprowadza u niego do otwarcia oczu. Kiedy fasada "najszczęśliwszego ludu" zderza się z atakami paniki i lekami, w głowie Konrada zapala się czerwona lampka obnażając obłudę środowiska religijnego. Zapraszamy na część pierwszą poruszającej historii.

Zobacz również

Byłem Mormonem przez 5 lat. Teraz opowiem wszystko.
Moje dzieciństwo to była TRESURA, nie wychowanie. Uciekłam do Kościoła.
Druga część rozmowy z Konradem

Komentarze (0)

Trwa ładowanie...