Mój Tata był STARSZYM ZBORU i potajemnie dawał mi TO...

Obrazek posta

 

W pierwszej części wywiadu Konrad dzieli się swoją poruszającą historią dorastania w rodzinie Świadków Jehowy. Jako syn starszego zboru, musiał na co dzień mierzyć się z ogromną presją bycia "przykładnym", podczas gdy w domu rozgrywały się kłótnie, a jego tata w niewytłumaczalny sposób wprowadził go w świat sterydów anabolicznych. Ta dwulicowość środowiska to jednak tylko początek. Konrad szczerze opowiada o tym, jak brutalnie organizacja ingeruje w życie wyznawców oraz inwigiluje intymne jego aspekty. Przerażająca historia sługi pomocniczego śledzącego narzeczonych po lesie i abstrakcyjne pytania przed Komitetem Sądowniczym pokazują, do czego posuwają się liderzy grupy. Wszystko to doprowadza do wykluczenia i niszczy najważniejszy dzień w jego życiu – własny ślub, na którym przez kościelny ostracyzm zabrakło jego wierzącej rodziny. Dopiero brutalne zderzenie z lękami u Świadków i pogłębiająca się nerwica doprowadza u niego do otwarcia oczu. Kiedy fasada "najszczęśliwszego ludu" zderza się z atakami paniki i lekami, w głowie Konrada zapala się czerwona lampka obnażając obłudę środowiska religijnego. Zapraszamy na część pierwszą poruszającej historii.

Zobacz również

Moje dzieciństwo to była TRESURA, nie wychowanie. Uciekłam do Kościoła.
Druga część rozmowy z Konradem
Dorastanie geja u Świadków Jehowy. "Chcieli mnie wyleczyć" - 3 cześci rozmowy

Komentarze (0)

Trwa ładowanie...