9 maja Rosja znów będzie celebrować "święto zwycięstwa" na Placu Czerwonym. Tymczasem w rosyjskiej narracji pojawiają się groźby wobec Kijowa - miasta, którego "wyzwolenie" Armia Czerwona przez dekady przedstawiała jako jeden z największych triumfów II wojny światowej. Jak to możliwe, że miejsce-symbol walki z nazizmem staje się dziś potencjalnym celem rosyjskich rakiet? O paradoksach rosyjskiej polityki pamięci, kulcie wojny i historii wykorzystywanej jako narzędzie władzy.
Jak Kreml zniszczył pamięć o wojnie
Tylko dla patronów!
·
0
·
08.05.2026
Post dostępny tylko dla Patronów
Aby zobaczyć ten materiał musisz być zalogowany
Zostań Patronem Zaloguj się