Avatar użytkownika

Paweł Glaźny

0
patronów
0 
miesięcznie
5 
łącznie
0
patronów
0 zł 5 zł
miesięcznie łącznie

Progi wsparcia

Obrazek progu
3 zł miesięcznie
Facet przestał się śmiać. Otarł orłem łzy z cyngwajsów i spojrzał na łepka: „Tym razem wygrałeś, ale jeszcze przegrasz. Powąchaj!”. Wyciągnął pięść. Łepek powąchał. [Rdz.1]
Obrazek progu
4 zł miesięcznie
– Piszę właśnie zarys opowiadania „Wagon restauracyjny” – ruszył powoli Kamil.
– Dokąd on jedzie, ten wagon?
– Donikąd. Symbolizuje mózg i zachodzące w nim procesy.
Marta spojrzała na swoje paznokcie. Zastukała nimi w stół.
Kamil nie usłyszał stukania i ciągnął wagon [Rdz.2]
Obrazek progu
5 zł miesięcznie
Przez resztę kursu jechali niemal w całkowitej ciszy. Słychać było jedynie miarowy, delikatny turkot rolek w prowadnicach. Żyły na ich skroniach nabrzmiały do granic śmieszności, choć nikomu nie było do śmiechu.
Ja poczułam niedyspozycję. [Rdz.3]
Obrazek progu
6 zł miesięcznie
Patrzę w dół. Trochę kręci mi się w głowie. Lustro wody mieni się jak łuska wielkiej ryby. Czuję jakiś dziwny, nienazwany magnetyzm. Woda zaczęła mnie przyciągać. W jednej chwili poczułem się jak paproch lgnący do bursztynu. [Rdz.4]
Obrazek progu
7 zł miesięcznie
Poleciałem niczym pegaz w regały hipermarketu. Czułem, że to tam. Tam jest wszystko. Od chleba powszedniego po perfumy dla domu. Opanowałem oczopląs i zacząłem wyławiać przedmioty z potencjałem. [Rdz.5]
Obrazek progu
8 zł miesięcznie
– Pani Soniu – uśmiechnął się Filip – moja dusza nie pójdzie do żadnego raju. Gdy umrę, ciało rozpadnie się na atomy i tyle mnie widzieli. Może w przyszłości kilka z tych atomów stanie się poziomką albo drzewem i zrobią ze mnie taboret? A może teraz jest we mnie kilka atomów z paznokcia Kopernika? [Rdz.6]
Obrazek progu
9 zł miesięcznie
Nagle do środka wpadł Janek z rozpiętym rozporkiem. Był rozchachany jak po dziesięciu bimberbombach! Oczy mu świeciły, a zęby niemal wyskakiwały z wyszczerzonej śmiecho-gęby.
– Miałem ją! Bóg mi świadkiem, że miałem! [Rdz.7]

Kup wsparcie na prezent!

Podaruj znajomemu subskrypcję Autora Paweł Glaźny w formie kuponu podarunkowego.

Zobacz jak działają kupony
Kup na prezent

O autorze

Od lat krążą wokół mnie słowa - przybierają różne formy, zmieniają kształty, niekiedy znikają... by po czasie powrócić jako wersy i akapity. Błąkam się gdzieś pomiędzy tym, co nazwane, a tym, co zawsze pozostanie poza słowami…

Człowiek na moście:
https://patronite-sklep.pl/kolekcja/pawel-glazny

 Kilka recenzji beta-readerów:

Fragmentów, przy których się zatrzymałam, bo były piękne w swoim przekazie – było niezwykle dużo. A i takich, przy których szczerze się roześmiałam, również nie brakowało. Myślę, że książka jest dobrze wyważona, są momenty dla "rozmyślających", jak i dla tych, którzy w czytaniu szukają rozrywki. Fajne jest to, że "na tym moście" obie te grupy się spotykają; że udało się je sprawnie, dobrym piórem, połączyć. Poszczególne rozdziały bardzo dobrze ze sobą współgrają i łączą w nieoczywisty na początku sposób. Kawę na ławę można dostać w bistro! Dobra książka to taka, która daje do myślenia, zmusza (może to złe słowo – zachęca) do zatrzymania się przy choćby jednym, nawet krótkim zdaniu. A w połączeniu z humorem... czekam na kontynuację!
Magda Falińska, Kraków

Człowiek na moście” to powieść, która od pierwszych stron zachwyca językiem – bogatym, plastycznym, pełnym nieoczywistych skojarzeń. Autor posługuje się słowem z lekkością i precyzją, tworząc sugestywne obrazy. Taką prozę czyta się z prawdziwą przyjemnością – nie tylko dla fabuły, ale też dla obcowania z piękną polszczyzną.
Każdy rozdział przynosi coś nowego: błyskotliwe pomysły, nieoczekiwane zestawienia, intrygujące detale. Obcowanie z tak malowniczo napisaną opowieścią jest czystą radością. Autor buduje sieć powiązań między pozornie niespójnymi elementami – pociągiem, szlauchem, windą, sąsiadką, swetrem. Ostatecznie splata je w całość, pełną symbolicznych powiązań. Zwieńczeniem podróży jest ostatni rozdział – zaskakujący, prowadzący w zupełnie inne rejony refleksji.
Jestem pod dużym wrażeniem tej książki. To nie tylko świetnie napisana proza, lecz także głęboko poruszająca, wnikliwa opowieść o ludzkim życiu, samotności i szukaniu sensu.

Michał Guć, Gdynia

Pierwszy rozdział mówi czytelnikowi - to będzie jazda bez trzymanki, odjedzie ci peron, nie napinaj się, ciesz się przejażdżką! Ostatni rozdział o tym przypomina. A środek daje sporo frajdy. Nie dość, że jest świetnie napisana, to jeszcze jest to ten typ książki, który bardzo lubię. Jest trochę podobna w formie do "Mapy" Barbary Sadurskiej (choć zupełnie inna stylistycznie), w której też pojawia się dodatkowe napięcie wynikające z samej formy. Poza dramaturgią każdego rozdziału-opowiadania, czytelnik najpierw zastanawia się: czy ta historia się jakoś sklei z poprzednią? A potem, gdy już wie, to zastanawia się: i jak to się niby klei? Bardzo lubię takie zabawy. A jeszcze bardziej podoba mi się pomysłowość i różnorodność kolejnych rozdziałów - od strony fabularnej, stylistycznej i formalnej jest tu pełno dobrze zrealizowanych pomysłów. Szczególnie dobrze wychodzi autorowi coś, co chyba nazywa się grą z oczekiwaniami czytelnika. Wiele razy czułem się ograny i to jest super! Na pewno jeszcze wrócę na ten most.
Tomek Bilski, Szczecin

To powinna być lektura w szkole, dokładnie analizowana. Poprosiłem córkę, żeby przeczytała - była pod wrażeniem Windy. Coraz mniej jest takich pozycji.
Marek Różalski, Aberdeen

Dołącz do grona Patronów!

Wesprzyj działalność Autora Paweł Glaźny już teraz!

Zostań Patronem

Najnowsi Patroni

Marcin Skonieczny
Marcin Skonieczny
5 zł

Chcielibyśmy Cię poinformować o ryzykach, związanych z Twoim zaangażowaniem finansowym. Przekazując środki na realizację pasji Twojego ulubionego Twórcy prosimy, abyś wziął/wzięła pod uwagę kilka kwestii.