Poznańska Limuzyna

W Patronite od 05.03.2020

Miejsce w rankingu Autorów

miesięczne wsparcie: 1742

liczba Patronów: 1536

1 patron
10 zł miesięcznie
30 zł łącznie
Pół żartem pół serio o poznańskich autobusach, pracy kierowcy i wszystkim co związane z transportem publicznym. Odkrywanie tajemnic komunikacji miejskiej, ciekawe i praktyczne informacje, edukacja pasażerska, poprawienie wizerunku kierowcy wśród osób zainteresowanych tematem transportu publicznego

O Autorze

Mam na imię Marek, jestem kierowcą autobusu miejskiego. Pracuję w MPK Poznań od kilku lat. Lubię swoją pracę! W końcu mam pracę, a nie robotę. Kiedyś miałem robotę, której nie lubiłem, chodziłem do roboty bo przecież musiałem. Teraz mam pracę i wstaję do pracy nawet, gdy trzeba zwlec się z łóżka o godzinie 2.30. W dzisiejszych czasach ten kto lubi swoją pracę jest szczęśliwym człowiekiem.

Nie ukrywam, do pełnego szczęścia brakuje mi wyższego wynagrodzenia za pracę odpowiedzialną, trudną oraz wymagającą. Niestety, na ten aspekt mam niewielki wpływ. Narzekać nie mogę bo i tak jest w tej kwestii lepiej, niż jeszcze 3 lata temu. Jedno co do tej pory bardzo mnie irytowało, to podejście pasażera do kierowcy, bardzo skromna wiedza na tematy, wydawałoby się proste, logiczne a także banalne. Przez taki stan rzeczy, kierowcy, w tym również mi, obrywało się od ludzi, za coś, na co mamy niewielki wpływ, oskarżano nas o różne nieprawidłowości i niedociągnięcia. No ok, kierowcy nie są święci, bywają Ci chamscy czy nieuprzejmi, ale takie zachowanie nie bierze się znikąd. Wiele problemów wychodzi od pasażera, później jeden na drugim się wyżywa.

Po co to? Po co robić sobie pod górkę skoro chcąc czy nie chcąc, musimy ze sobą współpracować! Czy nie lepiej tłumaczyć punkt widzenia kierowcy? Może dzięki temu pasażer zrozumie w czym rzecz, może zmieni podejście? Wszystko dla lepszej współpracy i przyjemnej podróży. Takie pytania zadawałem sam, sobie gdy startowałem z Poznańską Limuzyną. Zakładam, że choć kilka osób zrozumie pewne fakty, a moja praca będzie jeszcze przyjemniejsza, zarówno dla mnie jak i tej drugiej strony.

Piszę głównie o autobusach. Zawężając tematykę, o autobusach, które jeżdżą w barwach MPK Poznań, konkretnie tych, znajdujących się na zajezdni Warszawska. W Poznaniu jest jeszcze zajezdnia Kacza. Na Warszawskiej stacjonuje prawie 100% Solarisów, na Kaczej, oprócz Solarisów są jeszcze MANy. O MANach niewiele wiem bo nimi nie jeżdżę, praktycznie wcale. Strona ma charakter edukacyjny, czasami szokujący i nie rzadko humorystyczny. Ja, jako osoba, mam swój styl pisania, trochę młodzieżowy, gdy trzeba dojrzały, ale staram się być luźny, mniej oficjalny, taki jaki jestem w życiu prywatnym. Poznańska Limuzyna nie jest marką czy firmą, za to jest prawdziwa, taka jak jej redaktor.

Zależy mi na faktach, nawet gdy są one uciążliwe, przedstawiam punkt widzenia kierowcy. Może się komuś wydawać, że usprawiedliwiam w swoich tekstach kierowców, za ich błędy. Otóż nie! Nie taki mam cel. Jestem kierowcą, nie chcę hejtować kogokolwiek, a już tym bardziej, rzucać swoim kolegom, kłód pod nogi. Uważam, że każdy ma swój rozum, sam wyciąga wnioski. Na siłę nie będę nikogo przekonywać do swoich racji. Jeśli się komuś nie podoba to, co robię w mediach społecznościowych, nie musi czytać tego, co staram się przekazać pozostałym osobom. Zależy mi głównie na pasażerach, którzy korzystają z komunikacji miejskiej i chcą ją zrozumieć. Żeby zachować neutralność w komentarzach nie cofnę się przed ich ukrywaniem, usuwaniem czy nawet banowaniem autora, ale bez przesady. Mamy wolność słowa więc każdy niech pisze co mu leży na sercu byle z kulturą i poszanowaniem każdej ze stron.

 

Udostępnij

Pomóż, udostępniając profil!