Dom Pachnący Żywicą

W Patronite od 05.10.2016

Miejsce w rankingu Autorów

miesięczne wsparcie: 2018

liczba Patronów: 1761

1 patron
5 zł miesięcznie
139 zł łącznie
Cześć, tutaj Robert z Domu Pachnącego Żywicą. Robisz w domowym zaciszu piwo, wino, cydr? Może z pasją gotujesz?

O Autorze

Wszystko zaczęło się dawno, dawno temu, w ubiegłym stuleciu... Tak, wiem jak to brzmi, jakbym miał długą siwą brodę i zgarbiony przesuwał się z punktu A do punktu B przy pomocy nieodzownej laski.

Przysięgam jednak to na prawdę było dawno temu, kiedy zacząłem myśleć, że w zasadzie nie jestem przystosowany do życia w "kupie" w jakimś bloczysku na jakimś osiedlu, choćby i pięknym, hipsterskim (modne słowo), ogrodzonym i pilnie strzeżonym. Lubię ciszę, spokój, naturę, duże przestrzenie...

Większość z tych rzeczy udało mi się osiągnąć za jednym zamachem. Uciekłem z miasta, choć wcale nie musiałem się izolować w głuszy. Ot, trzydzieści minut drogi do dużego miasta z którym łączy mnie duża część mojego życia, a pod bokiem małe miasto z którym wiążą mnie sprawy administracyjno-zaopatrzeniowe.

Mimo to mam to czego oczekiwałem a dodatkowo Dom i Drzewo i Dzieciaki obojga płci.

Hobbystycznie zacząłem uprawiać winorośl, później warzyć piwo, robić cydry, sery, wędliny, trochę swoich organicznych warzyw i owoców...

Jakże dziwne i ciekawe dla mnie było zjawisko kiedy to zacząłem w oczach naszych Drogich Gości uchodzić za.. jakby to napisać...eksperta? No bo przecież ja to wszystko o czym Oni marzą mam na co dzień, robię sobie własne wino w ilościach nieco przekraczających możliwości kubatury Ich gospodarstwa domowego, wiem co nieco o jabłkach, winorośli, wędzeniu a do tego meble robię sobie sam i dom wykańczam drewniany - a jak to, a po co , a dlaczego...

 I tutaj dochodzimy do momentu zapalone żaróweczki nad łysą - bądź co bądź- łepetyną (czy ktoś to jeszcze czyta?)

Pojawił się pomysł na bloga, a właściwie vloga o tematyce przedstawiającej te wszystkie zagadnienia, oraz setki innych które nadają się w jakiś sposób do filmowania. Bo w końcu żyjemy w czasach kultury obrazkowej -nieprawdaż? YouTube stał się łącznikiem i pozwolił w pewnym sensie na bezpośrednią komunikację z osobami które maja podobne zainteresowania albo szukają informacji na temat rzeczy o który ja mam "jakieśtam" pojęcie lub możliwość sprawdzenia jakiejś teorii w praktyce.

I tutaj w zasadzie jako naturalna kolej rzeczy pojawił się na mej drodze serwis Patronite. Bo większość spraw o których pisałem wyżej, można zawrzeć w jednej kategorii - hobby. Ale to hobby interesuje jak się okazuje bardzo wiele osób oprócz mnie, tylko że ja aby podzielić się z Widzami jakimś materiałem, muszę poświęcić temu czas i środki. Jest jeszcze dodatkowy aspekt mojej współpracy z Patronite, ot po prostu część mojej ewentualnej publiczności może nawet nie wiedzieć o moim istnieniu a dzięki temu serwisowi mój nick, logo, twarz, zagoszczą choć przez ułamek sekundy na siatkówce Oglądacza. Kto wie, może za obopólną korzyścią :) 

Udostępnij

Pomóż, udostępniając profil!