BackToEden.pl

W Patronite od 26.03.2020

Miejsce w rankingu Autorów

miesięczne wsparcie: 927

liczba Patronów: 954

5 patronów
130 zł miesięcznie
780 zł łącznie
Obejrzałem film, w którym gość opiera się o grabie i przez półtora godziny opowiada o swoim ogrodzie i moje życie się zmieniło. Spróbowałem i potwierdziło się - każdy może mieć ogród warzywny, praktycznie bez pracy, za to z jedzeniem, o którym taki Bill Gates może tylko pomarzyć. Zapraszam do raju!

O Autorze

Prowadzę biuletyn internetowy i stronę BackToEden.pl. Piszę na tematy związane z ekologicznym, przydomowym ogrodem warzywnym. Sporo o sytuacji żywnościowej i ciut o dietetyce. Trochę o zwierzętach i o tym, dlaczego każdy powinien żyć na wsi. Uczę się, sprawdzam, eksperymentuję i nie mogę wytrzymać - od razu dzielę się z Tobą tym, czego się dowiem.

O mnie:

Cześć, tu Paweł. W 2017 roku wyprowadziłem się z rodziną z Lublina na wieś. Woleliśmy dojeżdżać dłużej do pracy, ale za to zapewnić sobie i dzieciom przestrzeń do życia i warunki do zdrowego rozwoju: czyste powietrze, wodę, dobre jedzenie. Z czasem zauważyłem, że coraz rzadziej jeżdżę do miasta, i że jestem z tego powodu bardzo zadowolony. Na wiosnę założyliśmy pierwszy ogródek - radość była duża, plony za to bardzo małe. Dalej musieliśmy jeździć do sklepu i na targ po warzywa. Wtedy nasza sąsiadka podpowiedziała nam, żebyśmy obejrzeli sobie film Back to Eden. Obejrzałem i zmieniło się moje życie. Założyłem ogródek według wskazań z tego filmu i efekty miałem po miesiącu. Buraczki, które posadziłem w ten sposób jedliśmy wprost z ogrodu do końca grudnia. Stwierdziłem, że po prostu muszę się tym dzielić. 

Diagnoza

Mam wrażenie, że jako cywilizacja uznaliśmy, że podporządkowaliśmy sobie przyrodę. Epidemie i klęski żywiołowe przypominają nam raz na jakiś czas, jak mała jest nasza władza nad naturą. Podobny proces zachodzi w produkcji żywności. Przez wieki człowiek jadł to, co natura dała. Potem zaczął intensywnie eksploatować ziemię. Od niedawna zaś człowiekowi wydaje się, że rozgryzł system i wystarczy dorzucić do gleby trochę nawozu NPK, opryskać kilka razy i mamy super jedzenie. Pozostaje tylko rozwieźć to TIRami po całym świecie, spryskując jeszcze konserwantem, żeby się nie popsuło.

Nie chodzi tylko o to, że codziennie jemy kilogramy trucizny. Żywność produkowana w intensywny sposób nie jest na tyle odżywcza, żeby zapewnić nam zdrowie. Można ratować się suplementami, i jeszcze bardziej uzależniać się od oderwanego od natury przemysłu żywieniowego. Można. Ale można też inaczej - wrócić do natury.  

Powrót do raju

Pamiętasz z lekcji geografii, że miarą rozwoju społeczeństw jest intensywne rolnictwo? Jeszcze parę lat i wykreślą to zdanie z podręczników. Ja postuluję powrót do rolnictwa ekstensywnego, na mniejszą skalę i jeszcze bliżej natury, niż to robili nasi pradziadkowie. Tylko tak produkowana żywność zapewnia nam zdrowie i utrzymanie zasobów naturalnych. 

Mam poczucie, że istnieje styl życia, do którego człowiek jest naturalnie przeznaczony. Nie tylko w aspekcie diety, ale w całej rozciągłości życia. Badam, odkrywam i na ten temat piszę. 

O czym piszę?

Prowadzę listę mailingową i stronę ogrodnictwa Back to Eden w Polsce - backtoeden.pl

Dowiesz się tam:

  • jak założyć własny ogród Back to Eden
  • z jakim problemami tradycyjnego ogrodnictwa nie musisz walczyć w rajskim ogrodzie
  • jak ułatwiać sobie pracę w ogródku i nie być jego niewolnikiem
  • jakie warzywa warto sadzić, co jeszcze warto mieć w ogrodzie
  • jakie są koszty czasowe i pieniężne prowadzenia ogrodu
  • jak fauna wpływa na życie ogrodu
  • jak właściwie się żywić
  • jakie niszowe książki na powyższe tematy warto przeczytać

Po co to wszystko robię?

Chcę inspirować do zmian, żebyśmy mogli żyć zdrowiej, spokojniej i bliżej natury. Po prostu - szczęśliwiej. Jeśli wystarczająco dużo ludzi zacznie prowadzić ogrody, a może nawet gospodarstwa zgodne z naturą, to uda nam się uratować najcenniejszy zasób naturalny, jaki mamy - czyli żyzną ziemię.  Podziękują nam za to nasze dzieci i przyszłe pokolenia. 

Dlaczego blog to tylko dodatek?

Początkowo zajmowałem każdą rozmowę ze znajomymi tematyką ogrodniczą. Szybko zorientowałem się, że temat jest tak istotny, że nie mogę robić tego na małą skalę. Zacząłem wysyłać do najbliższych mailowy biuletyn, jeden artykuł tygodniowo. Zauważyłem, że nie tylko spotyka się to z zainteresowaniem, ale - ku mojemu zaskoczeniu - sprawia mi to niemałą przyjemność. Postanowiłem wypłynąć na szersze wody, ale zostałem przy wysyłaniu wiadomości mailowych - tylko taka forma pozwala na stworzeniu bliskich więzi z czytelnikami. Oprócz opieki nad własnym ogródkiem, doradzam, szkolę i pomagam zakładać ogrody Back to Eden. 

Jeszcze trochę o mnie:

Bloga i listę prowadzę głównie ja, ale w ogrodzie działamy razem z Klarą, pomagają też dzieciaki - Róża, Józek i Hiacynta. 

Z wykształcenia jestem historykiem, studiowałem też dziennikarstwo i pedagogikę. Jestem związany ze Skautami Europy oraz Tato.Net. Lubię "Kilera" i szanty, 

Mecenasi

Tak bardzo zależy Ci na poprawie jakości naszych ogrodów warzywnych, że jesteś gotów wspierać BackToEden.pl kwotą wyższą niż wskazane przeze mnie progi? Świetnie! Z takim kapitałem możemy dużo zdziałać. Wsparcie na kwotę od 150 zł w górę wiąże się z uzyskaniem przez Ciebie statusu Mecenasa - dzięki temu Twoje logo lub inne dane pojawią się w tej sekcji. Dzięki, dzięki, po trzykroć dzięki!

Udostępnij

Pomóż, udostępniając profil!