Avatar użytkownika

Przemysław Semczuk

Opcja wsparcia finansowego jest niedostępna!

O autorze

Osiemdziesiąt procent odkryć archeologicznych dokonuje się w bibliotekach... – pamiętacie kto to powiedział? Indiana Jones, w "Ostatniej krucjacie". I miał rację. Bez przerwy przeszukuję biblioteki i archiwa. I niemal codziennie odnajduję zapomniał historie, wydarzenia i fakty.

Nazywam się Przemysław Semczuk. Jestem dziennikarzem. Od kilkunastu lat zajmuję się historią PRLu. Zapewne znacie niektóre moje książki. „Czarna Wołga kryminalna historia PRL”, „Wampir z Zagłębia”, „M jak morderca”, „Kryptonim Frankenstein”, to tylko niektóre tytuły. Na VOD znajdziecie również serial „POLSCY. SERYJNI…” emitowany w kanale TVP HISTORIA.

https://vod.tvp.pl/programy,88/polscy-seryjni-odcinki,381451

Dlaczego jestem na Patronite?

W 2010 roku w Tygodniku „Newsweek” opublikowałem cykl reportaży opisujących katastrofy - lotnicze, kolejowe, przemysłowe, morskie, wielkie pożary i wybuchy. Rok później zbiór kilkunastu artykułów ukazał się jako książka „Zatajone katastrofy PRL”.

Temat jednak nie został wyczerpany. Przez wiele lat przeszukiwałem archiwa odnajdując kolejne tropy. Czasem jedno zdanie z raportu Służby Bezpieczeństwa, prowadziło do  ciekawej, często zapomnianej, tragicznej historii. Były też sprawy znane, o których wielokrotnie przypominają media i internet. Ale i w tych historiach jest wciąż mnóstwo do opowiedzenia.
Trwające przez wiele lat poszukiwania pozwoliły mi na udokumentowanie ponad trzystu różnych wypadków, w których życie straciło niemal trzy tysiące ludzi. Choć wiem, że ten bilans jest nadal niepełny… 

Dzięki stypendium Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego udało mi się opracować zaledwie mały fragment odnalezionych materiałów.
Pierwotnie "Żywioły" miał ukazać się jako książka. I ukażą się, choć nie trafią do księgarń. Rozmowy z kilkoma wydawcami, jeszcze raz utwierdziły mnie w tym co powtarzał Adam Słodowy – Zrób to sam!

 

 

Już raz się o tym przekonałem, samodzielnie wydając książkę MALUCH, bogato ilustrowaną biografię fiata 126p. I o te ilustracje właśnie poszło. Wydawcy wciąż pytali – po co tyle zdjęć? Dlaczego tak drogi papier? A ja wiedziałem, że biografia maluszka poza treścią musi być jak bombonierka.


Z katastrofami problemem okazała się ilość materiału. Nie da się tego zebrać w jednej książce. To musi być seria, cztery części. A zatem wydam cztery tomy "Żywiołów" - w małym kolekcjonerskim nakładzie. Pierwsza część pojawi się już niebawem.

 

Ale z doświadczenia wiem, że książki z gatunku literatury faktu, to zaledwie ułamek rynku czytelniczego. Większą popularnością cieszą się podcasty. Choć ja "boomer" wolę mówić "słuchowisko".

Żywioły” w formie podcastu, trafiły do odbiorców 15 lutego, na moim autorskim kanale YT „Dział Archeo”. Będą to aż cztery sezony, choć już teraz mam pomysł i materiał na dodatkowy, piąty sezon. W każdym z nich znajdziecie po osiem lub nawet dziewięć odcinków opisujących katastrofy związane z powietrzem, ziemią, ogniem i wodą. Ale niech ten podział Was nie zmyli.
Czasem żywioł nie jest wcale taki oczywisty. Ogień może oznaczać statek płonący na morzu, a woda, zalaną kopalnię. Posłuchacie również i takich historii, które trudno było przypisać do któregoś z żywiołów. Jak choćby epidemie chorób zakaźnych. 

 

Prace nad „Żywiołami” wciąż trwają. A to wiąże się z nakładami czasowymi i finansowymi. Niestety znalezienie sponsorów nie będzie łatwe. Wątpię by PKP, PLL „LOT” czy Polskie Górnictwo Gazowe, zechciały wesprzeć ten projekt finansowo. Nikt nie chce przypominać o wypadkach – powiedział mi jeden z rozmówców.

W tej sytuacji pozostaje liczyć tylko na Was. Jeśli spodobały Ci się "Żywioły" i chcesz mieć swój udział w ich powstaniu i dystrybucji - możesz zostać ich Patronką / Patronem. Wasze wsparcie to wiatr w żagle, świadomość, że warto i bezcenny czas na więcej wiedzy, działań i gotowych materiałów, historii dotąd nie opowiedzianych.

A jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o mnie i o mojej pracy, zajrzyj do kanału "Okoń w sieci". Marcin wpadł kiedyś do mnie z wizytą i bardzo zgrabnie to pokazał w "Regionalnym Regale";)