EkstraMisja.pl

W Patronite od 20.10.2016

Ranking Autorów

Miesięczne wsparcie:

Liczba Patronów:

Zostań Patronem
0 patronów
0 miesięcznie
50 łącznie
EkstraMisja to blog podróżniczy tworzony od 2016 r. przez nas - parę zapaleńców ciekawych świata. Odwiedzamy najróżniejsze zakątki zarówno Polski jak i innych krajów. Publikujemy relacje z długich wypraw i krótkich podróży, recenzje sprzętów i miejsc, poruszamy tematy około podróżnicze. I filmujemy!

O Autorze

EkstraMisja.pl - co to właściwie jest?

Blog EkstraMisja.pl powstał w roku 2016. Początkowo nie mieliśmy w planach tego, by był on punktem w przestrzeni, dookoła którego będziemy orbitować każdego dnia. Miał być miejscem dzielenia się z innymi naszymi przeżyciami, doświadczeniami z podróży. Z czasem pojawiła się chęć zamieszczania coraz bardziej różnorodnych treści: poradniki, inspiracje, testy sprzętów czy po prostu własne przemyślenia na tematy około podróżnicze. I tak z tygodnia na tydzień, z miesiąca na miesiąc EkstraMisja nabierała rozpędu.

"Naszymi", "-śmy" - kim właściwie jesteście?

Nazywamy się Agata Siciak i Jakub Strzelecki. Jesteśmy pasjonatami aktywnego wypoczynku, amatorami podróży tanich ale ukierunkowanych na jak największą ilość atrakcji, chęć zobaczenia miejsc wartych zapamiętania czy przeżycia zjawisk możliwych do doświadczenia. Kochamy odwiedzać wciąż nowe miejsca, odkrywać na nowo to co zapomniane lub niedocenione. Lubimy spoglądać na mapę i planować kolejne podróże.
Jeśli akurat nie jesteśmy gdzieś w trasie, to jesteśmy... na szlaku - nie zaniedbujemy samej Polski, jej gór, miast czy poszczególnych regionów.

Od kiedy się poznaliśmy, czyli od 2011 roku odwiedziliśmy dziewiętnaście krajów na trzech  kontynentach. I nie zapowiada się, żebyśmy odpuścili sobie te pozostałe, do tej pory nie odwiedzone.

Ale szwendanie się z plecakiem to nie jedyny sposób spędzania wolnego czasu. W zimie zakładamy narty, deskę snowboardową czy biegówki na nogi i ruszamy na stoki czy trasy. W lecie jeździmy na longboardzie i hulajnodze (na których zwiedziliśmy choćby Trójmiasto i Karlskronę). Od 2019 roku posiadamy Nissana Serenę z 1996 roku. Dzięki niemu nasze podróże stały się łatwiejsze, szybsze. Możemy docierać dalej i poznawać ciekawe miejsca jeszcze sprawniej i częściej.

Wyprawy i duże podróże EkstraMisji

Pierwsza wyprawa rowerowa

W pierwszym roku działalności bloga postanowiliśmy podjąć wyzwanie: przejechać się wzdłuż wybrzeża Bałtyku, od Świnoujścia (i granicy z Niemcami) do Helu. Kupiliśmy dwa mocno używane rowery (jeden za 300 złotych, drugi za 700), odnowiliśmy je i ruszyliśmy w trasę. Jadąc zakochiwaliśmy się w tym sposobie podróżowania coraz mocniej. Stwierdziliśmy dodatkowo, że zamiast do Helu, dojedziemy do miejscowości Piaski na Mierzei Wiślanej, tuż przy granicy rosyjskiej. Kiedy tam dojechaliśmy, przepłynęliśmy Zalew i ruszyliśmy na Mazury. Można śmiało powiedzieć, że poczuliśmy w sobie Forresta Gumpa i chcieliśmy jechać wciąż przed siebie, tak po prostu. Spędziliśmy wtedy kilka tygodni na rowerze, przejechaliśmy około 1 100 km i zdobyliśmy wszystkie latarnie morskie na polskim wybrzeżu. Ale przede wszystkim uznaliśmy nasze jednoślady za godne zaufania i włączyliśmy je do podróżniczego ekwipunku.

Miesiąc w Gruzji

Kolejna wyprawa wiązała się z wyjazdem do Gruzji. W 2017 roku postanowiliśmy spakować plecaki i ruszyć na podbój tego pięknego i bardzo różnorodnego kraju. Podróżując przez miesiąc różnymi środkami transportu, zdobywając szczyty Kaukazu czy zanurzając się w ciepłych wodach Morza Czarnego, poznawaliśmy Gruzję, jej mieszkańców, kulturę czy kuchnię. I odnieśliśmy sukces - na wyjazd przeznaczyliśmy około 1 500 złotych na osobę, tj. o około 85% mniej niż decydując się na którąś ofertę w biurach podróży. A tutaj zwiedziliśmy niemal cały kraj i to przez miesiąc. Robi wrażenie, co?

Zielono nam...

Niedługo po powrocie z Gruzji znów wsiedliśmy na rowery. Postanowiliśmy pobić własny rekord odległości sprzed roku i przejechać tym razem dystans dwukrotnie większy. Do tego celu posłużył nam popularny szlak Green Velo, przebiegający przez pięć województw Polski Wschodniej. I udało się - jadąc około siedmiu tygodni, odwiedzając piękne rejony naszego kraju i podziwiając to co człowiek na przestrzeni wielu wieków stworzył, przejechaliśmy 2 500 km. I gdyby nie konieczność powrotu do domu, z pewnością jechalibyśmy dalej.

Nowy rekord

W roku 2018 po raz kolejny przekroczyliśmy własną granicę. Na rowerach, które służyły nam podczas poprzednich wypraw postanowiliśmy pojechać do Grecji i z powrotem. Wyruszyliśmy w połowie kwietnia i przez kolejne 22 tygodnie podróżowaliśmy przez Czechy, Austrię, Słowenię, Chorwację, Bośnię i Hercegowinę, Czarnogórę, Albanię, Grecję by następnie w Salonikach zawrócić. Przejechaliśmy Macedonię, Serbię, Węgry i Słowację. Łącznie zrobiliśmy niemal 5750 km. Był to niezły sprawdzian dla naszych możliwości. Po raz kolejny przekonaliśmy się, że możemy więcej niż nam się wydawało. I złapaliśmy kolejną dawkę zajawki na podróże. 

Poniżej znajdziesz odnośnik do pierwszego z serii filmów z wyprawy Ekstra13. Serdecznie zapraszamy do oglądania. 

Ponad dwa tygodnie w trasie

W 2019 roku kupiliśmy niewielkiego vana - Nissan Serena z 1996 roku (nazwaliśmy go Bomblem), którego przerobiliśmy na mini kampera. Posiadamy w nim pełnowymiarowe łóżko, kuchnię, ogrzewanie, toaletę oraz prysznic.

Na początku sierpnia 2020 roku wyruszyliśmy naszym Bomblem w podróż przez Polskę Centralną i Wschodnią. Nasz minivan przerobiony na mini kampera stał się dla nas domem prze kolejne 18 dni. Przejechaliśmy wtedy ponad 2500 km, odwiedziliśmy trzy Parki Narodowe i dziesięć województw. W czasie tej wyprawy zobaczyliśmy piękno Polski, weszliśmy do wielu atrakcji. I podzieliliśmy się tym z Wami.

Wesprę, ale co z tego?

Rozwijamy się, ale wydajemy więcej...

Każdą złotówkę, nim ją wydamy, dwa razy oglądamy. Dzięki temu możemy pozwalać sobie na miesięczne podróże. Jednak nie będziemy ukrywać, że przed każdym tak długim wyjazdem mocno oszczędzamy, staramy się ograniczać nasze wydatki i sporo pracujemy. Przez większą część roku chwytamy się różnych zajęć, by choć trochę przybliżyć się do kwot, które mamy zamiar przeznaczyć na daną podróż.


I dotychczas się udawało. Jednak EkstraMisja się rozwija, a kolejne projekty pochłaniają coraz więcej pieniędzy. Na poprzednią wyprawę przeznaczyliśmy około 20 000 złotych. To sporo, a i tak niewiele biorąc pod uwagę, że spędziliśmy na trasie około pięciu miesięcy, starając się przy tym jak najwięcej zobaczyć i poznać. W dużej części kwota ta została wchłonięta przez wyżywienie i noclegi. O ile to drugie staraliśmy się jakoś ograniczać (śpiąc na dziko lub dogadując się z właścicielami domków), o tyle z jedzenia nie byliśmy w stanie zrezygnować. Bądź co bądź jazda na rowerze, w upałach i na tak dużych odległościach wyciąga z człowieka dużo energii, którą później trzeba dostarczyć organizmowi.
Do tego dochodzi chęć zwiedzania muzeów, atrakcji czy konieczność opłacenia na przykład promów, które pozwoliły na dostanie się na poszczególne wysepki na Adriatyku czy Morzu Egejskim. Niestety, to wszystko kosztuje - i to nie mało.

Blog - studnia bez dna

Niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę, ale samo prowadzenie bloga czy vloga nie jest tanie. Trzeba opłacić abonamenty za domeny, licencje programów do obróbki zdjęć czy wideo. Dodajmy do tego również eksploatację sprzętu - laptopa, aparatu, jego akcesoriów czy telefonów (którymi nie tylko nagrywamy, ale również posiłkujemy się w czasie podróży, by wrzucać relacje czy inne materiały) - z czasem się psują i konieczne jest opłacenie serwisów czy nawet kupienie nowego urządzenia. Blog jest studnią bez dna i taką małą firmą, której koszty konieczne do funkcjonowania są nieraz bardzo wysokie.  

Pomóż w pchaniu śnieżnej kuli

Do tej pory nie zwracaliśmy się do Ciebie z prośbą o pomoc. Swoje potrzeby załatwialiśmy poprzez własną ciężką pracę oraz mniejsze lub większe współprace z markami (które opierały się tylko i wyłącznie na zasadach barteru). Teraz, kiedy EkstraMisja zmienia się w coraz większą kulę śnieżną i zaczyna nabierać rozpędu, konieczne jest Twoje wsparcie. Pomoże ono nam w popychaniu tej kuli, a co za tym idzie dostarczaniu wciąż nowych treści na bloga i jego kanały na YouTube i CDA.

Jak wesprzeć?

Po prawej stronie (lub poniżej jeśli przeglądasz tą stronę na telefonie) znajdziesz boksy zawierające różne kwoty oraz objaśnienie w czym one pomogą nam i EkstraMisji. Przy niektórych znajdują się również informacje o nagrodach za wsparcie.

Wystarczy, że klikniesz w wybraną przez siebie kwotę, a zostaniesz przekierowany/a do strony pozwalającą na przelanie jej na specjalne konto EkstraMisji. Masz dwa sposoby płatności: pierwszy - za pośrednictwem platformy PayPal - spowoduje comiesięczne pobranie wybranej przez Ciebie kwoty z Twojego konta (coś jakby zlecenie stałe); drugi - dzięki platformie TPay - spowoduje pobranie całej kwoty z góry, np. wybierając kwotę 5 złotych i deklarując chęć wsparcia przez trzy miesiące, TPay pobierze od razu 15 złotych, które następnie przeleje na konto EkstraMisji. 

Z góry dziękujemy za wszelkie wsparcie jakim nas obdarzyłeś/aś. Dołożymy wszelkich starań, byś się nie zawiódł/zawiodła.


Ryzyko
Ryzyka - o czym należy pamiętać?

Chcielibyśmy Cię poinformować o ryzykach, związanych z Twoim zaangażowaniem finansowym. Przekazując środki na realizację pasji Twojego ulubionego Twórcy prosimy, abyś wziął/wzięła pod uwagę:

  • Ryzyko związane z tym, że Autor może nie zrealizować swoich celów (np. nie zbierze odpowiedniej kwoty, która pozwoli mu na realizację zamierzeń).
  • Ryzyko związane z tym, że Autor może nie zrealizować nagród, opisanych w progach (np. wysłanie pocztówki).
  • Autor może zmienić charakter swojej działalności, co może sprawić, że zmieni się Twój sentyment w stosunku do niego/niej (ludzie się zmieniają).
W jaki sposób Patronite stara się minimalizować te ryzyka:
  • Patronite weryfikuje tożsamość każdego z Twórców, zanim pozwoli na wpłacanie pieniędzy na jego cel. Zabezpieczamy także progi, które zostały wykupione przez Patronów - ich edycja jest możliwa jedynie po uzyskaniu zgody administratora serwisu.
  • W sytuacjach spornych działamy jak mediator między Twórcą a Patronem.
  • Monitorujemy działalność Autorów, zarejestrowanych na Patronite, starając się w jak najszerszym stopniu zapobiegać wystąpieniu czynników ryzyka, o których wspominamy powyżej.
  • Uruchomiliśmy specjalny formularz zgłoszeń nadużycia - mamy również aktywnie działającą grupę wsparcia Autorów, która pomaga nam w walce z ewentualnymi nadużyciami.

Jednak zanim zdecydujesz się na wsparcie Autora, weź pod uwagę, że w przypadkach spornych ewentualny zwrot pieniędzy może być obarczony znacznym ryzykiem.

Zgłoś użytkownika
Zostań Patronem