Globstory

W Patronite od 03.06.2016

Miejsce w rankingu Autorów

miesięczne wsparcie: 11

liczba Patronów: 15

281 patronów
7 260 zł miesięcznie
131 489 zł łącznie
Globstory powstało 5 lat temu, jako kanał na Youtube i blog o życiu w różnych miejscach i rzeczywistościach. Z nadzieją na lepsze poznanie świata - by nam wszystkim był bliższy.

Ostatecznie - będziecie mieć coś do oglądania przy leniwym, sobotnim śniadaniu. Są też memy!

O Autorze

Co zmienia Wasze wsparcie? 

Odpowiedź jest prosta: Globstory. Wszystko. Każdy aspekt działalności kanału zyskuje na Waszym wsparciu, pozwala na robienie go w sposób taki, jak chcemy. I taki, jaki Wy wspieracie.

  • czas - to jest najważniejszy czynnik, który sprawia, że coś można i będący przeciwpołożnym do niemożności robienia czegoś(kolwiek), kiedy go nie ma - fakt, że robimy kanał, oznacza, że nie robimy np. pracy na etat - to przede wszystkim Wasza zasługa, a możliwości, które stwarzacie my przekuwamy w filmy, zdjęcia i teksty...i wiele innych rzeczy wokół Globstory
     
  • czas, po raz drugi: to również przestrzeń na burze mózgów, na snucie planów, zmóżdżanie się w środku nocym nad jakimś szalonym planem, jeżdżenie palcem po mapie, wertowaniem Atlasów Wysp Odległych (cudowna publikacja!), robieniem researchu i setkami innych małych spraw, których wycenić się nie da, a dzięki którym cokolwiek rusza do przodu
     
  • czas, po raz trzeci, to możliwość wchodzenia w interakcje z Wami - czy to przez media społecznościowe, e-maile, czy na żywo, na spotkaniach, które czasami udaje się zorganizować w natłoku zadań, podróży i montowania filmów - chcemy mieć kontakt z Wami zawsze, nie zawsze natomiast jest na to czas...to zarazem cudowne i dość niesamowite, jak bardzo samonapędzającym się mechanizmem jest praca z i dla Was :) powaga, WSPÓLNIE stworzyliśmy społeczność ziomków z internetu, którzy znają się i mają wspólne pasje, najlepiej!
     
  • życie - poza podróżowaniem żyjemy, mieszkamy, jemy, płacimy rachunki, podatki niestety też...
     
  • bilety na kolejne wyprawy, ale też te na metro w Wawie - latamy (choć osobiście koszmarnie boję się latać), jeździmy, pływamy, teleportujemy się z pomocą Portal Gun'a, pokonujemy Kessel Run w poniżej 12 parseków, podróżujemy koleją, marszrutkami, gili-gili i wszystkim innym, co przemieszcza nas z punktu A do punktu Z - poza zwierzakami w jakiejkolwiek formie - z ziomeczków nie korzystamy!
     
  • noclegi - czy to jurta, czy to szałas, trzeba spać tam, gdzie się znalazł (...człowiek :D)
     
  • wyżywienie - nie szalejemy, nie mieszkamy w przepychu i nie stołujemy się w lokalach z gwiazdką Michelin - zamiast tego wypatrujemy miejsc, które wypełniane są przez przyglądających się nam zza gazet, dymu papierosów i rozmawiających o codziennych sprawach autochtonów; gramy niemal codziennie w ruletkę zwaną "street food" i zazwyczaj wygrywamy - a wszystko po to, żeby jeszcze lepiej zrozumieć to, co dzieje się w odwiedzanym kraju
     
  • sprzęt foto-wideo - tak, korzystamy w tym zakresie ze współprac, ale nie pokrywają one w 100% tego, z czego korzystamy w podróży i post-produkcji
     
  • mocne komputery do montażu i soft z tym związany
     
  • życiodajne szkło - obiektywy!
     
  • statywy - średnio w co drugiej podróży ktoś przejmuje mojego monkey pod'a - ten konkretny stawy podoba się praktycznie wszystkim i jeśli ktoś wyjątkowo bardzo  ;)
     
  • baterie, ładowarki, przejściówki, okablowanie: do aparatów, mikrofonów, dronów, telefonów, laptopów, latarek i całej reszty elektroniki, którą obwieszeni jak choinki podróżujemy
     
  • karty pamięci...miliony kart pamięci...
     
  • dyski które wozimy ze sobą i które w podróży, poza paszportem i kamerami, są najważniejsze
     
  • mikrofony
     
  • światło
     
  • pokrowce, dekielki, pouch'e, etui i wszystkie inne chowańce związane z przewożeniem rzeczy ważnych i ważniejszych
     
  • i wiele, wiele innych - wymieniać można niemal w nieskończoność - dość powiedzieć, że zatrudniacie nas, a my się cieszymy, że mamy najlepszych szefów na świecie:)

Jak się odwdzięczymy?

Co możemy zaoferować w zamian za to, że zostajesz bezinteresownym Patronem? Bo odwdzięczyć się bardzo chcemy. Do rzeczy więc:

Po pierwsze i najważniejsze: niezależnie od tego jakim żetonem chcecie w nas rzucić - ROBICIE Z NAMI GLOBSTORY! Jako mecenasi macie realny wpływ na to, że dzieją się rzeczy - na poprawę jakości filmów, na możliwości realizowania planów, które bez pomocy byłyby poza zasięgiem.

Niezależnie od kwoty wsparcia - jesteście częścią kanału, doceniamy i cieszymy się ogromnie z takiej formy 'współpracy', bo uważamy, że jest ona jedną z najprzyjemniejszych i najbardziej komfortowych dla obu stron, jakie można sobie wyobrazić. Wspaniale jest dzielić nasze doświadczenia z kimś, kto dołącza do społeczności Patronów z własnej inicjatywy i chęci - to jest dla nas olbrzymia motywacja, bo skoro postanawiacie zajrzeć na stronę Patronite, to znaczy, że coś musimy robić dobrze i jest to warte choćby luźnego rozważenia wsparcia Globstory. Dzięki, że to czytacie, dzięki, że chcecie wspierać i dzięki, że część z Was już nas wspiera. Kłaniamy się nisko!

Oczywiście w każdym z progów znajdziecie specjalne nagrody, koniecznie do nich zajrzyjcie!

Co do tej pory udało się zrealizować z pomocą Patronów?

Tak się złożyło, że niemal wszystkie filmy, które możecie oglądać na kanale zrobiłam mając konto na Patronite. Nie będę tu próbowała nikogo przekonać, że to było jedyne finansowanie wypraw, ale od samego początku to był ten czynnik, który dał mi odwagę, żeby myśleć o Globstory w kategoriach czegoś więcej, niż tylko hobby po godzinach. Niezależnie od uzbieranych tu sum - zawsze było to wsparcie, bez którego wszystko działoby się wolniej, mozolniej, albo wcale. Podaliście mi pomocną dłoń w:

  • Ukrainie
  • Portugalii
  • Iranie
  • Gruzji
  • Grecji
  • na Kubie
  • Sri Lance
  • Tajlandii
  • Kambodży
  • Laosie
  • Wietnamie
  • Kirgistanie
  • Rumunii
  • Gambii
  • Jordanii
  • w domu, ogarniając WSZYSTKO INNE wokół kanału

To również dzięki Wam moim głównym zajęciem jest Globstory - nie da się tego wycenić, ani przecenić - po prostu, po ludzku, dziękuję za pomoc w spełnianiu marzenia!


Plany i wizja

Quo vadis, Globstoriusie? Quo nie vadis, chciałoby się odpowiedzieć!

Wraz z powiększeniem składu pojawia się apetyt na więcej. Ale nie tylko vlogów na kanał, choć ich na pewno, to możemy zagwarantować, nie zabraknie. Podobnie jak zdjęć na instagramie, instastories (tu przepraszam za poziom heheszków, ale jest to jedyne miejsce, gdzie mogę się w ten sposób wyżyć - jeśli jeszcze nie zabijacie z nami czasu na IGS, to zapraszamy na tę lekkostrawną ucztę złożoną z memów i dobrych chęci!), wpisów na Facebooku i artykułów na blogu.

Tak jest, na fejsie będą w trakcie wypraw mini-relacje okraszone fotami. Krótkie opisy naszych przygód, a do tego obrazki, żeby wizja była pełną. Testowaliśmy już tę formułę w Jordanii i spotkała się ona z pozytywnym odbiorem, więc będzie ich więcej:)

Blog. Temat rzeka - z jednej strony świetny kanał do rozwijania historii, na które nie starczyło miejsca w filmach, z drugiej strony - chroniczny brak czasu i spychanie go na koniec listy zadań. A szkoda, bo tych historii jest naprawdę sporo i w naszym mniemaniu bywają one naprawdę ciekawe. A zatem artykuły, wszędzie artykuły!!! Więcej artykułów, więcej fotek, więcej anegdot i wiedzy prosto z końskiej japety (piękna parafraza znanego angielskiego powiedzonka;). Dla tych, którzy lubią poczytać do kawki, albo na kibelku. Wedle uznania.

Kolejny krok?

...a są nim: filmy dokumentalne. Tak, właśnie one. Formy nieco poważniejsze, opowiadające szerzej i w większych szczegółach o wybranych zagadnieniach. Jakich? To jeszcze na tym etapie niespodzianka, ale nadal stawiamy na historie ze świata, na opowieści o szlakach mniej uczęszczanych, o ludziach zwyczajnie niezwyczajnych. Nadal chcemy przedstawiać Wam historie odpowiedzialnych podróżników, choć tym razem z akcentem na konkretny, wybrany temat, który będziemy realizować podczas dłuższych wypadów w jednej, wyselekcjonowanej destynacji. Chcemy też, żeby te filmy...

...były dwujęzyczne. Teraz mamy moce przerobowe na to, żeby zrobić je anglojęzycznymi, ale nie zapomnimy też o najważniejszej, polskiej wersji. To duża zmiana i sporo więcej pracy, ale uważamy, że warta zachodu.

Chcemy, obok filmu dokumentalnego, skupić się też na napisaniu książki-dokumentu, który będzie rozwijał tematy poruszone w filmie. Nie wszystko da się opowiedzieć obrazami, tak samo, jak nie wszystkie opisy oddadzą piękno, które oddadzą przemyślane ujęcia filmu. To zdecydowanie nowe wody dla Globstory, ale czujemy, że mamy tyle do powiedzenia, że damy radę. Również dzięki Waszej pomocy.

A może nie znasz Globstory?

 

 

 

 

 

 

 

 

Hej! Jesteśmy Globstory. Opowiadamy historie przywiezione ze świata.

Fajnie Cię widzieć na tym profilu - rozgość się, usiądź wygodnie, zacznijmy od przedstawienia się:)

Mam na imię Kaja. Marzyłam o prowadzeniu programu o podróżach i postanowiłam go po prostu sama zrobić. Od tamtego czasu minęło 5 lat.

Robię Globstory - lifestylowy kanał na Youtube, inspirowany podróżami, najczęściej tymi z plecakiem. Kiedyś w pojedynkę, dzisiaj już w dwuosobowej miniekipie. W ciągu 5 lat:

  • mieszkałam w Stambule
  • mieszkałam w Barcelonie
  • odwiedziłam z kamerą PONAD 20 krajów na kilku kontynentach
  • nagrałam ponad 100 odcinków na kanał
  • zrobiłam i opublikowałam tysiące zdjęć

Spotykam ludzi, rozmawiam, słucham i chłonę lokalną atmosferę. Zewsząd zwożę terabajty filmów i staram się przedstawić je Wam w sposób mądry, interesujący, ale wciąż lekkostrawny i zabawny. Lubię rozsiewać pozytywne wibracje i poszerzać horyzonty. Uprawiam odpowiedzialne podróżowanie, zachęcam do refleksji nad różnorodnością naszego świata.

Staram się dbać o jakość treści, walcząc po drodze z ograniczeniami – sprzętowymi, finansowymi i koncepcyjnymi - duży apetyt to również duże wyzwania, które nie zawsze chcą się dać zrealizować - choć tak naprawdę to raczej nigdy nie odpuszczam, po prostu niektóre pomysły pauzuję. Od niedawna wyprawy realizuję w zespole. Wymyślamy, jeździmy i latamy, kręcimy, fotografujemy, montujemy, obrabiamy, piszemy, publikujemy. Z każdym filmem staram się poprawiać swoje umiejętności związane z montażem, zgłębiam techniczne meandry w tutorialach i metodą prób i błędów, sprawdzam różne formy i nie boję się eksperymentować.

Globstory jest moim głównym zajęciem w życiu. Jest moją jedyną obecnie "pracą" (choć od zawsze zdecydowanie bardziej pasją) - wszystko co dzieje się wokół to konsekwencja robienia Globstory, którego nigdy nie traktowałam jako sposobu na robienie kasy. Wszystko co zarabiałam szło zawsze w rozwój kanału = najprzyjemniejszą studnię bez dna, jaką mogę sobie wyobrazić :) Moim celem jest po prostu móc robić to dalej, i to coraz lepiej.

Poświęcam vlogowi 100% mojego czasu wolnego i znaczną część zajętego - do tego stopnia, że ilość planów i wynikających z nich zadań (już dawno) przerosła moce przerobowe jednej osoby. Zatem poznajcie też zespół Globstory:

Od dwóch lat współpracuję z moją przyjaciółką i managerką, Ewą, która dba o to, żeby wszystkie kwestie związane ze współpracami i kontaktem ze światem zewnętrznym przebiegały najlepiej, jak to możliwe. I żebym ja mogła się skupić na filmach, bo o to przede wszystkim w tym chodzi.

Od początku 2019 wspólne wyprawy robię już w tandemie - temat samotnego podróżowania uważam, w swoim przypadku, za wyczerpany - byłam, zwiedziłam, zrobiłam o tym mnóstwo filmów, w których opowiadałam Wam o wszystkim z własnej perspektywy. Czuję, że nadszedł moment na nowe pomysły, nowe plany i nowych ludzi - do Globstory w charakterze podróżnika-dokumentalisty, który ze mną kręci, robi fotki, pisze posty, tłumaczy filmy i brnie przez niezliczone przygody w drodze - dołącza Mateusz. Podobnie jak ja kocha podróże, też czuje się obywatelem świata i dzieli te same wartości co ja podczas wypraw. Tym samym rozpoczyna nowy rozdział w historii kanału, którą piszemy od ponad dwóch lat wspólnie z Wami, drodzy Patroni. Fakt, że tu jesteście i chcecie nam pomóc oznacza, że kanał współtworzycie. Z kolei więcej rąk do pracy to więcej pomysłów i koncepcji na kolejne realizacje, a jest ich sporo - Wasze wsparcie umożliwia myślenie o nich w realnym kontekście - myślimy o tym 'jak', a nie 'czy'. To ogromny zaszczyt, że ktoś gdzieś postanawia, że zostanie mecenasem i wybiera właśnie Globstory - jesteśmy za to bardzo, BARDZO wdzięczni. Nie sposób tego opisać słowami, niemniej: dziękujemy!

Udostępnij

Pomóż, udostępniając profil!

Zostań Patronem