Strefa Patrona:

Sławków
Obserwuj
Podziel się ze znajomymi
30

patronów

390 zł

miesięcznie

1940 zł

łącznie

Misją Kwantowo.pl jest wskazywanie na piękno wszechświata - od cząstek i atomów po gwiazdy i kwazary - oraz krzewienie w społeczeństwie racjonalizmu i miłości do wiedzy.

ZOSTAŃ PATRONEM

Cele

0%
100%
osiągnięto 100%
cel: 100 zł miesięcznie
cel osiągnięty!
Plan minimum i zwrot kosztów
Kwantowo generuje koszta. Małe ale jednak. Ubiegły rok blog funkcjonował bezproblemowo, na świetnym serwerze, jedynie dzięki waszej zrzutce. Te 100 zł (a więc 1200 zł w skali roku) pozwoli nie oglądać każdego grosza przy płaceniu za hosting, domenę, szablony Wordpressa, czy jakąś drobną promocję. Teoretycznie te drobne koszty powinny się zwracać dzięki zyskom z Adsense... Niestety przeciętny zarobek w zawrotnej wysokości ~50 gr na dobę, bardziej irytuje niż cieszy.
0%
100%
osiągnięto 100%
cel: 250 zł miesięcznie
cel osiągnięty!
Utrzymanie obecnej aktywności
Kwantowo stało się częścią mojego życia i pragnę aby przetrwało. To najlepsze i najbardziej rozwijające hobby jakim mogłem się zająć. Niestety im człowiek starszy, tym więcej spada na niego obowiązków, skutecznie ograniczających czas oraz środki jakie jest w stanie poświęcać na zajęcia poboczne. Zwłaszcza, że prowadzenie strony to nie tylko przyjemności ale również ogrom pracy, zarówno merytorycznej jak i technicznej. Zdarzyło się już, że trzy dni zgłębiałem pewne zagadnienie aby tylko być pewnym poprawności jednego akapitu. To co możecie czytać, stanowi jedynie efekt końcowy niemałego zaangażowania. Mimo to, od lat nie zwalniam tempa, popełniając po pięć tekstów w miesiącu. Dobrze byłoby tę średnią utrzymać.

Chciałbym posiadać jakieś obiektywne uzasadnienie dla swojej twórczości. 250 zł to co najwyżej drobne kieszonkowe, ale przynajmniej dzięki niemu Kwantowo przestanie być studnią bez dna i małymi kroczkami zacznie przeć do przodu.
0%
100%
osiągnięto 97%
cel: 400 zł miesięcznie
brakuje 10 zł
Powrót Kwantowych Pigułek
Ach ten YouTube. Ostatnio pisałem o tym, że pora już na pożegnanie serii filmików "Kwantowe Pigułki", które nie spełniły pokładanych w nich nadziei. Jednak ku mojemu zaskoczeniu, znalazła się spora grupka broniąca tego projektu i prosząca o jego kontynuację.

Problemem znów jest czas, bo nagranie i złożenie 3-minutowego materiału może trwać nawet kilkanaście godzin. Pewnym uproszczeniem mogłoby być korzystanie z programu Sparkol, który aktualnie testuję. Oczywiście aby poważnie myśleć o powrocie Pigułek, przydałaby się jego pełna wersja. Jeśli więc chcecie powrotu Kwantowo na YT - do dzieła!
0%
78 %
100%
osiągnięto 78%
cel: 500 zł miesięcznie
brakuje 110 zł
Książka
Sądzę, że najlepszym ukoronowaniem mojej działalności byłoby wydanie własnej książki. Myślę nad tym od dawna i posiadam już kilka projektów. Rzecz jasna nie chodzi tu o beletrystykę, lecz pozycję o charakterze popularnonaukowym, ciekawostkowym, ewentualnie o zabarwieniu filozoficznym. Marzeniem byłaby realizacja wszystkich pomysłów, ale od czegoś trzeba zacząć. Nie wiem jeszcze czy byłby to tylko e-book, czy udałoby mi się puścić swoje słowo do druku - ale na pewno chcę podjąć wyzwanie! Oczywiście patroni mogą liczyć na dedykację. :)
0%
22 %
100%
osiągnięto 22%
cel: 1750 zł miesięcznie
brakuje 1360 zł
Poświęcenie się popularyzacji nauki
Gdy zaczynałem pisać zastanawiałem się czy za kilka lat przyjdzie moment, w którym mógłbym z tego żyć, lub chociaż sobie dorobić. Prędko zostałem sprowadzony na ziemię. Jak dotąd jedyny namacalny profit z prowadzenia bloga to książki przysyłane przez wydawnictwa. Teraz przydałyby się środki na dokupienie nowego regału, abym miał je gdzie składować. :) Reklamodawców nie interesuje nauka, a wielkie portale co najwyżej chciały praw do moich tekstów w zamian za link zwrotny i dobre słowo.

Gdybym uzyskał finansową niezależność, mógłbym potraktować działalność popularyzatorską jako swoje główne zajęcie. Tworzyłbym według określonego harmonogramu, poświęcałbym na każdy tekst tyle czasu, ile byłoby konieczne. Pisałbym znacznie częściej i znacznie lepiej. Odkurzyłbym wszystkie projekty, które z braku czasu musiałem porzucić. Dowiadywalibyście się o wieściach ze świata nauki natychmiast, byłbym stale do waszej dyspozycji, a fapnejdż zalałaby fala regularnych ciekawostek... Cudowna wizja. Czy możliwa? Polecę banałem: dla osiągnięcia tego celu wystarczyłoby aby każdy z lajkujących Kwantowo wpłacił 25 groszy. Kto wie, może kiedyś?

O Autorze

Nauka

"Nauka to jedna z największych przygód ludzkości. (...) A dla tych, którym udało się w niej wziąć udział, jest istotą ich życia".

Lee Smolin

 

Nie ma sensu mydlić sobie oczu. Nie wszyscy będziemy naukowcami i prawdopodobnie nikt z nas nie okaże się drugim Newtonem bądź Eisteinem, samotnie odsłaniającym karty przyrody. Jednak absolutnie każda osoba, mająca odrobinę samozaparcia i choćby przeciętną inteligencję, jest w stanie zadawać ważne pytania i poszukiwać odpowiedzi. Nie zawsze będą one satysfakcjonujące i będzie się zdarzać, że nie do końca pojmiemy ich istotę.

 

Mimo to, nawet fragmentaryczna wiedza jest ważna i zawsze będzie nieskończenie lepsza od ignorancji. Dlaczego? Bo chroni przed manipulacjami szarlatanów i naciągaczy. Bo pozwala na samodzielne kontemplowanie przyrody. Bo przybliża nas do zrozumienia wszechświata takim jakim jest, a nie takim jakim chcieliby go niektórzy widzieć. Bo pozwala docenić to jak żyjemy i czym obdarzyła nas nauka. Bo będziemy w stanie sensownie odpowiadać na pytania naszych latorośli i odpowiednio ukierunkujemy ich edukację. Bo umożliwia konstruowanie własnego, niebanalnego światopoglądu. I wreszcie, bo zaspokaja wrodzoną naszemu gatunkowi ciekawość.

Ja

Podejrzewam, że skoro tu wpadliście to pewnie mnie kojarzycie, ale niech formalności stanie się zadość. Nazywam się Adam Adamczyk i od... Ile to już czasu minęło? Właściwie całe swoje dorosłe życie regularnie czytam i piszę o nauce. Nie będę tu rozpisywał swojego życiorysu, bo nie uważam się za tak intrygującą osobę żeby Was zanudzać. 

 

Chyba jedyne co istotne, a co dla starszych czytelników nie stanowi żadnej tajemnicy, to fakt mojego nietypowego wykształcenia. Choć spłodziłem ponad 300 tekstów związanych tematycznie z fizyką, astronomią i innymi naukami przyrodniczymi, nie wynikło to ani z mojego życia zawodowego ani edukacji. Ukończyłem równolegle studia prawnicze i historyczne, wykorzystując każdą wolną chwilę na zaczytywanie się o mechanice kwantowej, kosmologii i całej reszcie. Jestem zawziętym samoukiem i pasjonatem, dla którego wszechświat stanowi najlepszą odskocznię od wszelkich bolączek dnia powszedniego.

 

Wspominam o tym dlatego, że moje nastawienie determinuje twórczość. Czy prowadziłbym lepszego bloga pisząc o prawie albo o historii? Nie. Kiedy nauka staje się obowiązkiem i otacza nas bez przerwy, przestaje być pasją, zabija w nas małego odkrywcę. Wszyscy znamy to ze szkoły. Poza tym "zawodowiec" traci gdzieś po drodze cenną umiejętność rozmowy z laikiem. Zapomina o swojej własnej fascynacji i tym co go napędzało gdy sam zaczynał swoją wędrówkę.

 

Ja jestem człowiekiem z gminu, pasjonatem owładniętym manią zadawania pytań. I do podobnych sobie osób kieruję moje teksty. Sądzę, że dzięki temu tak świetnie się rozumiemy.

Blog

Blog pod obecną domeną funkcjonuje od kilku lat. Podkreślam słowo "blog", bo niewiedzieć czemu, wielu przybyszów z zewnątrz nazywa go serwisem lub portalem. Ale wierzcie mi na słowo: Kwantowo.pl pozostaje prywatnym przedsięwzięciem, tworzonym przez jednego autora i odzwierciedlającym jego pasję oraz w pewnym stopniu osobowość.

 

W drodze praktyki utrwaliło się kilka podstawowych form publikowanych tekstów. Pierwszą i najważniejszą są bez wątpienia artykuły popularnonaukowe. Bywają stosunkowo długie i z zasady przybliżają czytelnikom wybrane zagadnienia z zakresu mechaniki kwantowej, fizyki cząstek elementarnych, fizyki teoretycznej, astronomii bądź kosmologii. Niemal zawsze podaję przy nich zalecaną literaturę uzupełniającą: dla sceptyków oraz ambitnych, pragnących poszerzyć horyzonty. Drugą formą są teksty quasi-filozoficzne, czy raczej racjonalizujące. Nie tyle mają przekazywać wiedzę co zmusić do myślenia i sceptycznego spojrzenia na naszą irracjonalną rzeczywistość. Trzecia forma to wpisy ciekawostkowe, najczęściej w formie różnych list lub zestawień. Szczególną atencją cieszą się teksty typu "5 rzeczy, które powinieneś wiedzieć o...", publikowane przy okazji ważnych wydarzeń naukowych. Zresztą, najlepiej wskażę kilka przykładów:

 

Poza tym wszystkim publikuję również recenzje świeżej literatury popularnonaukowej, od czasu do czasu działam na YT i wyśmiewam pseudonaukę w serii "Głupota na niedzielę".

 

A na koniec Łuna, maskotka Kwantowo.pl. ;)

 

Zostań Patronem

5 zł / miesiąc
patroni: 8
Limit: 0
Powiem tak: wolę stu czytelników rzucających piątaka niż pięciu wyskrobujących z portfela 100 zł. Efekt ten sam, a nikt nie zubożeje. Nie zmienia to faktu, że za każdą monetą kryje się żywa osoba doceniająca moją pracę na tyle, że chce jej się kliknąć. Doceniam i dziękuję.
Zostań patronem
10 zł / miesiąc
patroni: 11
Limit: 0
Może nazywanie dychy poważną sumą to przesada, ale pokazuje, że zależy Ci na Kwantowo i gdyby kiedyś blog wyparował z sieci, byłbyś gotów uronić łezkę. Dla tych patronów (oraz tych powyżej 10 zł) utworzę podstronę "Mecenasi", na której umieszczę nazwiska (lub pseudonimy) oraz komentarze wszystkich chętnych. Jeżeli w przyszłości uda mi się wydać książkę, wiszę Ci dedykację. =)
Zostań patronem
20 zł / miesiąc
patroni: 10
Limit: 0
Jesteś niczym Percival Lowell, przeznaczający swe bogactwo na badania genezy marsjańskich kanałów i poszukiwania Planety X. Poza wszystkimi poniższymi bonusami chciałbym zaoferować Ci prezent. Przy okazji konkursów organizowanych na blogu przy różnych okazjach (typu tysięczny lajk), jeden egzemplarz nagrody - zazwyczaj świeżutkiej lektury - będzie zarezerwowany wyłącznie dla szczodrych patronów. Nie będziesz więc rywalizować z setką czytelników a jedynie garstką mecenasów. Jeśli okażesz się jedyny - masz szczęście i gwarantowaną lekturę!
Zostań patronem
40 zł / miesiąc
patroni: 1
Limit: 0
Niektórzy prenumerują różnorakie miesięczniki, Ty czytasz Kwantowo. Skoro obdarzyłeś mnie takim zaufaniem, to chciałbym dać Ci coś czego nie zaoferuje żadna gazeta. Wpływ na treść bloga. Będziesz mógł wskazać tematykę artykułu jaki chciałbyś przeczytać. Ujawnię swoją tajną listę szkiców i potencjalnych zagadnień, po czym nadamy najciekawszym priorytet. Będziesz mógł również sam coś zaproponować lub zadać pytanie stanowiące oś dla przyszłego tekstu i - jeżeli tylko moja wiedza pozwoli - na pewno taki pomysł rozważę! Jeśli wyrazisz taką chęć, Twoje nazwisko może figurować pod takim wpisem, jako jego oficjalny mecenas. :)
Zostań patronem
80 zł / miesiąc
patroni: 0
Limit: 0
Nie wiem co powiedzieć. W sumie nie powinienem być zdziwiony, bo kto jak nie zamożni ludzie sukcesu, powinien znać wartość edukacji i samodoskonalenia? Jeśli do takich należysz to pewnie i pragniesz szczodrze wspomagać Kwantowo.pl, to zapracowałeś nie tylko na wdzięczność moją, ale również całej społeczności. Nie chciałbyś może kubka, koszulki albo innego gadżetu? Ale nie takiego zwykłego: możesz podsunąć własny pomysł motywu naukowego, który będzie zdobił prezent dla Ciebie. Jeszcze raz dzięki!
Zostań patronem

Najnowsi Patroni

Wyszukiwarka

Wybierz