Avatar użytkownika

Kwantowo.pl – blog Adama Adamczyka

107
patronów
3 010 
miesięcznie
107
patronów
3 010 zł
miesięcznie

Progi wsparcia

5 zł miesięcznie
Limit Patronów osiągnięty!
Powiem tak: wolę stu czytelników rzucających piątaka niż pięciu wyskrobujących z portfela 100 zł. Efekt ten sam, a nikt nie zubożeje. Nie zmienia to faktu, że za każdą monetą kryje się żywa osoba doceniająca moją pracę na tyle, że chce jej się kliknąć. Doceniam i dziękuję.
10 zł miesięcznie
Powiem tak: wolę stu czytelników rzucających dychę niż dziesięciu wyskrobujących z portfela 100 zł. Efekt ten sam, a nikt nie zubożeje. Nie zmienia to faktu, że za każdą monetą kryje się żywa osoba doceniająca moją pracę na tyle, że chce jej się kliknąć. Doceniam mocno.
20 zł miesięcznie
Może nazywanie dwudziestu złotych poważną sumą to przesada, ale pokazuje, że zależy Ci na mojej twórczości i gdyby blog kiedyś wyparował z sieci, byłbyś gotów uronić łezkę.

Dla tych patronów (oraz tych z wyższych progów) utworzę na blogu "Ścianę chwały", na której umieszczę nazwiska (lub pseudonimy) oraz komentarze wszystkich chętnych. Jeżeli w przyszłości uda mi się wydać książkę, wiszę Ci dedykację.

Przy okazji różnych specjalnych okazji i rocznic, staram się choćby w minimalnym stopniu odwdzięczyć najwierniejszym patronom posyłając im książkowe upominki. Wybierając ten próg wskakujesz na listę i w przyszłości możesz otrzymać maila z prośbą o podanie adresu, na który otrzymasz (pouczający) prezent. :3
40 zł miesięcznie
Niektórzy prenumerują różnorakie miesięczniki, Ty czytasz Alejakto.pl. Skoro obdarzyłeś mnie takim zaufaniem, to chciałbym dać Ci coś czego nie zaoferuje żadna gazeta. Wpływ na treść bloga. Będziesz mógł wskazać tematykę artykułu jaki chciałbyś przeczytać. Ujawnię swoją tajną listę szkiców i potencjalnych zagadnień, po czym nadamy najciekawszym priorytet. Będziesz mógł również sam coś zaproponować lub zadać pytanie stanowiące oś dla przyszłego tekstu i - jeżeli tylko moja wiedza pozwoli - na pewno taki pomysł rozważę! Jeśli wyrazisz taką chęć, Twoje nazwisko może figurować pod takim wpisem, jako jego oficjalny mecenas. :)
80 zł miesięcznie
Nie wiem co powiedzieć. W sumie nie powinienem być zdziwiony, bo kto jak nie zamożni ludzie sukcesu, powinien znać wartość edukacji i samodoskonalenia? Jeśli do takich należysz to pewnie i pragniesz szczodrze wspomagać Kwantowo.pl, to zapracowałeś nie tylko na wdzięczność moją, ale również całej społeczności. Nie chciałbyś może kubka, koszulki albo innego gadżetu? Ale nie takiego zwykłego: możesz podsunąć własny pomysł motywu naukowego, który będzie zdobił prezent dla Ciebie. Jeszcze raz dzięki!
200 zł miesięcznie
Limit Patronów osiągnięty!
Zaczyna się robić bardzo poważnie. Próg specjalny stworzony z myślą o osobach, które naprawdę uważają, że polski internet wciąż potrzebuje blogów popularnonaukowych i nie chcą, żeby ta formuła rozpowszechniania wiedzy upadła.
400 zł miesięcznie
Wybierz 400 zł
2 dostępne miejsca
Próg specjalny stworzony z myślą o instytucjach, które ewentualnie byłyby chętne patronować popularyzacji nauki.
2000 zł miesięcznie
Wybierz 2000 zł
2 dostępne miejsca
Próg bardzo specjalny, stworzony z myślą o bogatych instytucjach oraz przedsiębiorstwach chcących pochwalić się wspieraniem promowania nauki. Miliarderzy mile widziani.

Kup wsparcie na prezent!

Podaruj znajomemu subskrypcję Autora Kwantowo.pl – blog Adama Adamczyka w formie kuponu podarunkowego.

Zobacz jak działają kupony
Kup na prezent

O autorze

Czy rzeczywistość ma sens? A jeśli tak, to dlaczego u licha nie dołączono do niej instrukcji obsługi? 🤔 Jeśli nie uważasz, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła (albo masz to gdzieś), istnieje szansa, że się polubimy. 🚀

Istnieje teoria, że jeśli ktoś kiedyś się dowie, dlaczego powstał i czemu służy wszechświat, to cały kosmos zniknie i zostanie zastąpiony czymś znacznie dziwaczniejszym i jeszcze bardziej pozbawionym sensu.
Istnieje także teoria, że już dawno tak się stało.

~Douglas Adams

 

Ale o co chodzi?

Osobiście uważam, że świat jest zdecydowanie zbyt interesujący, żeby nie być wścibskim i nie zadawać mu krępujących pytań. Pomyśl o tych wszystkich egzotycznie brzmiących koncepcjach, wynalazkach, paradoksach, obiektach i procesach. A to tylko parmezan na powierzchni pizzy otaczającej nas rzeczywistości.

Nie wiem, jak Ty, ale ja marzę o jej ugryzieniu. Jasne, zdaję sobie sprawę z jej nieprawdopodobnej wielkości i wiem, że nie starczy mi życia na dokończenie nawet jednego kawałka. Mimo wszystko i tak będę próbował. A ponieważ pizzę najlepiej pochłaniać w dobrym towarzystwie, zapraszam Cię do stołu.

Obiecuję, że nie będziemy się nudzić. Muśniemy horyzont zdarzeń czarnej dziury, cofniemy się do pierwszych femtosekund po wielkim wybuchu, sprawdzimy co porabia cząstka kwantowa, kiedy nikt na nią nie patrzy, a po wszystkim damy pstryczka w ucho astrologom, kreacjonistom i innym kuglarzom.

 

Kim jestem i dlaczego to robię?

Nazywam się Adam Adamczyk i od kilkunastu lat czytam i piszę o nauce. Przez większość czasu robiłem to (i znów robię) w ramach Kwantowo.pl – prywatnego, niekomercyjnego bloga, gdzie opublikowałem ponad osiemset tekstów. Znajdziesz wśród nich felietony historycznonaukowe, recenzje książek, wywiady z naukowcami, polemiki z pseudonauką i przede wszystkim artykuły popularnonaukowe.

Pod koniec 2024 roku dopadł mnie demon wypalenia i zdecydowałem się na zmianę szyldu oraz dotychczasowej formuły działalności. W ten sposób narodziła się moja druga strona pod adresem Alejakto.pl, o nieco luźniejszym stylu oraz szerszej tematyce. Po niespełna dwóch latach "wygnania" naładowałem jednak baterie na tyle, aby podjąć decyzję o reaktywowaniu Kwantowo.

 

Dlaczego powinieneś rozważyć wsparcie?

Może nie uwierzysz, ale pisanie o nauce jest kompletnie nieopłacalne. Na pewno nie, jeżeli chcesz to robić z czystym sumieniem, bez sprzedawania duszy komercyjnym portalom, rzucania niedorzecznymi clickbaitami, chowania treści za paywallem lub reklamowania kwantowych kamieni otwierających czakry (tak, dostaję takie propozycje).

Dlatego przez ponad dekadę regularnej działalności, ani przez moment nie byłem w stanie się z niej utrzymać. Podczas gdy redaktor jakiegoś dużego serwisu dostaje pensje za przepisywanie kolejnego newsa o zabójczej asteroidzie, ja pracuję nad tekstami w "wolnym" czasie, testując swoją tolerancję na brak snu i cierpliwość rodziny.

Jeśli więc lubisz to, co robię, możesz pomóc mi robić tego więcej. Każda złotówka na Patronite to mniej czasu na martwienie się o rachunki, a więcej na szperanie w książkach, śledzenie nowych badań i pisanie w taki sposób, żeby miało to ręce i nogi.

Zatem, jeśli chcesz dorzucić się do popularyzacji nauki (albo po prostu chcesz postawić mi kawę, a bardzo lubię kawę) i podtrzymać przy życiu jeden z najstarszych aktywnych blogów w Polsce – serdecznie dziękuję. No i zapraszam do lektury. 🚀

 

 

Cele

Fluktuacje próżni
  • 555 zł miesięcznie
  • Cel osiągnięty!
100%
Strona wymaga ciągłej opieki – trochę jak roślina doniczkowa. Nawet w najbardziej ograniczonym zakresie, regularnie potrzebne są drobne prace techniczne, obowiązki formalne, opłacanie serwera i domeny, aktualizowanie kanałów społecznościowych, czy choćby doglądanie WordPressa (żeby nikt nie shakował strony i nie zmienił jej w sklep z magicznymi kryształami). Wreszcie wypada czasem odpisać na komentarze i maile, co potrafi czasem skraść zaskakującą liczbę godzin.

Najniższy próg to gwarancja, że Kwantowo będzie trwać, dotychczasowe teksty pozostaną dostępne i w najbliższym czasie nie znikną z sieci.

📌 Zbędna ciekawostka: w języku tajskim szybkie powtarzanie "pięć, pięć, pięć" (ห้าห้าห้า), brzmi jak "hahaha". Z tego powodu młodzi Tajlandczycy traktują liczbę 555 jako mem wyrażający rozbawienie. Jeśli nie wierzycie sprawdźcie sami w Google Translatorze!
Podtrzymanie koherencji
  • 1 729 zł miesięcznie
  • Cel osiągnięty!
100%
Pisanie o nauce niepostrzeżenie stało się stałą częścią mojego życia i już do tego przywykłem. Niestety, im człowiek starszy, tym więcej spada na niego obowiązków, skutecznie ograniczających czas oraz środki jakie jest w stanie poświęcać na pasję. Zwłaszcza, że prowadzenie strony to nie tylko przyjemności, ale również ogrom pracy. Każdy artykuł to godziny researchu, analizowania źródeł i szukania idealnej metafory do opisania rzeczy, które wywołują ból głowy. Do tego dochodzą grafiki oraz pielęgnowanie social mediów. Dużo jak na jednoosobową "redakcję".

Chciałbym posiadać jakieś obiektywne uzasadnienie dla swojej twórczości. 1729 zł to oczywiście więcej niż drobne kieszonkowe, ale powiedzmy sobie szczerze: nie wystarczy nawet na zapłacenie składki ZUS. Mimo to, powyżej tego progu nie opuszczam warty i robię swoje – choć nie mogę zagwarantować regularności.

📌 Zbędna ciekawostka: podczas jednej z pogawędek dwóch genialnych matematyków, G. Hardy'ego i S. Ramanujana, ten pierwszy poskarżył się, że wioząca go taksówka nosiła wyjątkowo nudny numer 1729. Hindus nie zgodził się z tym stwierdzeniem. Zauważył, że 1729 to przecież najmniejsza liczba naturalna, którą daje się wyrazić jako sumę dwóch sześcianów na dwa sposoby. Zarówno wyrażenie 1^3+12^3, jak i 9^3+10^3 dadzą wynik 1729. Tego rodzaju przypadki, do dziś nazywa się liczbami taksówkowymi.
Stan podstawowy
  • 2 520 zł miesięcznie
  • Cel osiągnięty!
100%
Napisanie typowego artykułu to przynajmniej trzy-cztery dni pracy. Nie chodzi o samo pisanie, ale cały proces: szukanie tematów, gruntowny research, wycieczki do biblioteki, szukanie (lub tworzenie) grafik, mnóstwo poprawek i choćby minimalny marketing. Z tego powodu, regularne publikowanie dwóch, trzech, czasem czterech takich tekstów w miesiącu bywa naprawdę trudne – kiedy nie jest to Twoje główne zajęcie.

Mimo to, od lat nie zwalniam tempa i chciałbym tę średnią podtrzymać. Jednak, nie ukrywam, że robiąc to poświęcam godziny, które mógłbym przeznaczyć na pracę zawodową i zarabianie pieniędzy (albo zmarnotrawić je w Satisfactory). Osiągnięcie tego progu nie pozwoli mi żyć z pisania, ale będę mógł dalej regularnie publikować, nie oblepiając bloga paskudnymi reklamami i nie zamykając swoich treści za paywallem.

📌 Zbędna ciekawostka: 2520 jest najmniejszą liczbą naturalną, którą można podzielić bez reszty przez każdą liczbę od 1 do 10. Działa więc dla 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9 i 10, a mimo to pozostaje znacznie mniejsza od ich iloczynu. Sekret tkwi w tym, że zawiera dokładnie tyle czynników pierwszych, ile potrzeba: 2520 = 2³ × 3² × 5 × 7. To liczba tak podzielna, że aż podejrzana. 🧐
Skok kwantowy
  • 3 435 zł miesięcznie
  • 425 zł brakuje
87%
Inżynier kosmiczny Robert Zubrin mawia, że brak rozwoju załogowej misji na Marsa to egzystencjalne ryzyko dla naszego gatunku. Blog to "nieco" skromniejsza inicjatywa, ale światem internetu rządzą podobne reguły: rozwijaj się lub giń. Osobiście wolę tę pierwszą opcję, czyli poszerzanie działalności oraz eksperymentowanie z nowymi projektami. Pomysłów nigdy nie brakuje: od nowych serii wpisów, po próby tworzenia podcastów, newsletterów lub innych form przekazywania wiedzy. Potrzebny jest jednak czas, czysta głowa i środki pozwalające opłacić rachunki.

📌Zbędna ciekawostka: 3435 jest jedną z zaledwie kilku znanych liczb Münchhausena, czyli liczb, które można odtworzyć, podnosząc każdą z ich cyfr do potęgi równej tej cyfrze: 3435 = 3³ + 4⁴ + 3³ + 5⁵. Nazwa nawiązuje do barona Münchhausena, który według jednej z opowieści wydostał siebie i własnego konia z bagna... ciągnąc się za włosy. Liczba 3435 w pewnym sensie dokonuje podobnej sztuczki: wyciąga samą siebie z własnych cyfr.
Tunelowanie przez barierę
  • 5 778 zł miesięcznie
  • 2 768 zł brakuje
52%
Wiesz co? Naprawdę chciałbym kiedyś doczekać momentu, w którym mógłbym potraktować popularyzację nauki, jako swoje podstawowe zajęcie. Fajnie byłoby mieć czas na dopieszczanie tekstów, publikowanie według ustalonego harmonogramu oraz planowanie promocji z prawdziwego zdarzenia. Odkurzyłbym dawno zarzucone projekty, nawiązywał współprace z naukowcami i natychmiast odnosił się do gorących tematów... Cudowna wizja. Czy możliwa? Polecę banałem: dla osiągnięcia tego celu wystarczyłoby aby każda z osób obserwujących blog wpłaciła 20 groszy. Na to jednak nie ma szans. A może jednak?

📌 Zbędna ciekawostka: temperatura powierzchni Słońca wynosi 5778 K. Właściwie bardzo niedużo (w kosmicznej skali możliwości), ale jednak mało kto chciałby się tak sparzyć.

Dołącz do grona Patronów!

Wesprzyj działalność Autora Kwantowo.pl – blog Adama Adamczyka już teraz!

Zostań Patronem

Najnowsi Patroni

Łukasz Bujacz
Łukasz Bujacz
10 zł
Krzysztof Broczkowski
Krzysztof Broczkowski
20 zł
Mariusz Myszkier
Mariusz Myszkier
80 zł
Anonimowy avatar
Anonimowy Patron
20 zł
Krzysztof Kudła
Krzysztof Kudła
20 zł

Chcielibyśmy Cię poinformować o ryzykach, związanych z Twoim zaangażowaniem finansowym. Przekazując środki na realizację pasji Twojego ulubionego Twórcy prosimy, abyś wziął/wzięła pod uwagę kilka kwestii.