Avatar użytkownika

Pieszo przez świat

12
patronów
515 
miesięcznie
27 155 
łącznie
12
patronów
515 zł 27 155 zł
miesięcznie łącznie

Progi wsparcia

10 zł miesięcznie
Przybij dyszkę :-)

Ogromnie dziękuję Ci za Twoje wsparcie! Właśnie podarowałeś/as mi 3 puszki zimnej coca-cola w Kenii. Oraz otrzymałeś/as dostęp do zamkniętej grupy na Facebooku, (tylko dla Patronów), gdzie pojawiają się relacje z wypraw dzień po dniu.
20 zł miesięcznie
Przybij dwie dyszki :-)

Fiu fiu, dwie dyszki, moja wdzięczność wzrasta o 100 %!

Za dwie dyszki w Afryce dostane 1 kg świeżego koziego mięsa :-) lub 20 sztuk avocado/mango :-)

Poza dostępem do zamkniętej grupy na Facebooku, od tego progu i powyżej otrzymasz ode mnie elektroniczny, imienny certyfikat Patrona “Pieszo przez świat” z moim podpisem :-)
35 zł miesięcznie
Piątka na każdy dzień tygodnia.

W większości Afrykańskich krajów za 35 zł będę mógł pozwolić sobie na hostele z karaluchami, pająkami i innymi insektami :-), podczas przejścia przez Kenię, nocleg na
prywatnym terenie kosztował mniej więcej od 20 do 30 złotych za miejsce na namiot i wodę w misce do umycia się. Plusem w Afryce jest, że ziemia prywatna to świętość i nikt nieproszony nie może postawić na tej ziemi nogi. Dlatego w miejscach niebezpiecznych, namiot na prywatnej posesji jest najbezpieczniejszą opcją - niestety trzeba jednak zapłacić.

W drugiej połowie Kenii, 15 noclegów musiało być tylko w hostelach. Zbyt duże zaludnienie i zabudowania. Brak możliwości rozbicia namiotu. I muszę się z tym liczyć, że nie zawsze będzie możliwość spania na dziko bez opłat.
50 zł miesięcznie
Przybij dyszkę razy pięć :-)

Pięć dyszek - wow! Wdzięczność 500 % :-)

Taka kwota nie może się obejść bez zwiększonej wdzięczności :-)

Za tę kwotę będę mógł pozwolić sobie na nocleg i regenerację w hostelu o trochę wyższym standardzie. Już z umywalką i czasem z prysznicem :-) Za tę kwotę Kenia i Tanzania oferuje obiad, co jest dla mnie zbawienne, gdy po całym dniu wędrówki w pełnym słońcu lub deszczu nie muszę przyrządzać posiłku. A po drodze mogę gdzieś zjeść lokalne, obfite w proteiny posiłki.
100 zł miesięcznie
Ohhh ohhh ohhh jesteś niesamowity/-a!

Jeśli zdecydujesz się wspierać mnie taką kwotą, osobiście zadzwonię zapytać, czy to nie pomyłka :-)

Sto złotych to 3000 kenijskich szylingów = 2x pizza lub 2x noclegi w hostelu z prysznicem, lub 3-6 noclegów na prywatnym terenie, w tej cenie będę mógł kupić 30 mango lub 30 avocado. Przy tym progu jestem do Twojej dyspozycji. Z przyjemnością porozmawiam osobiście o przygotowaniach, postępach, sprzęcie, doświadczeniu, jakie zdobyłem. Dostaniesz również zaproszenie na spotkanie przed wyprawą główną i po.
250 zł miesięcznie
Przy tej kwocie brakuje mi słów, jak bardzo jestem Ci wdzięczny.

Tutaj zostajesz już członkiem vip mojej wyprawy. W podziękowaniach dostajesz ode mnie:

1. Wszystkie zapiski, plany trasy, praktyczne informacje.
Wszystko, co związane z organizacją. Wszystkie informacje, jakie zdobędę w każdym z krajów, kontakty.

2. Kalendarz po powrocie z wyprawy z najlepszymi zdjęciami.

3. Będziesz mógł/mogła dołączyć do mojej wyprawy w wybranym przez siebie kraju od granicy do granicy następnego kraju (koszty związane z wyjazdem ponosisz Ty).

4. Zorganizuję dla Ciebie od A do Z wyprawę do dowolnego kraju na świecie i będę Twoim przewodnikiem (tu także koszty wyjazdu ponosisz Ty).

5. Będę Ci wysyłał postępy przygotowań i będziesz mógł w nich uczestniczyć.

6. Dostaniesz wszystkie kontakty, które pomagają mi w każdym z krajów przez które będę przechodził.

7. Darmowe zaproszenie na wszystkie prelekcje i wydarzenia, w których wezmę udział ( związane z przejściem dwóch kontynentów )

Kup wsparcie na prezent!

Podaruj znajomemu subskrypcję Autora Pieszo przez świat w formie kuponu podarunkowego.

Zobacz jak działają kupony
Kup na prezent

O autorze

Pomoc w organizacji wyprawy marzeń.
Najdłuższa piesza trasa na świecie.
Z Kapsztadu (RPA ) do Singapuru (Malezja )

Pieszo przez Świat - projekt który startuje juz 1 lipca 2023

 

Witam Cię serdecznie na moim profilu Patronite!

Dlaczego tu jestem?

Jestem tu, aby zaprosić Cię do realizacji mojego projektu. Projektu który powstał po powrocie z najwyższego szczytu Afryki (Kilimandżaro).

Przygotowania do tej długiej i trudnej wyprawy są gorsze, niż samo przejście. Bez sprawdzenia siebie i własnych możliwości nie ma szans na powodzenie wyprawy.

The longest trail Daniel Korzeniewski:

https://www.facebook.com/groups/575857147689653 

To grupa na facebooku ludzi z pasją, podróżników, ludzi kochających naturę i przyrodę. Grupę prowadzę ja :-), czyli Daniel Korzeniewski, rocznik 81.

Emigrowałem do Szwecji w 2005 roku, w sumie to nie z wyboru, a z powodu emigracji mojej mamy. Ona wyjechała wcześniej, a ja kończyłem szkołę średnią w Polsce. Szwecję odwiedzałem od 11-go do 21-go roku życia. Wtedy postanowiłem zostać na dłużej. Uwielbiam wędkować, a Szwecja okazała się pod tym względem rajem.

Po roku w Szwecji udało mi się kupić starego Saaba, w rozkładzie korozyjnym🙂​​i dokładnie wtedy zaczęły się moje podróże po Szwecji oraz całej Skandynawii.

Najpierw do 100 km od Sztokholmu, a następnie dalej i dalej. Zachwycony skandynawską dziką naturą potrafiłem jechać nawet 600 km na północ, by łowić więcej i większe okazy. Z czasem pasja wędkarska przerodziła się w łowienie tylko wtedy, gdy mam ochotę na rybę. Każdą wolną chwilę, długi weekend zacząłem poświęcać na eksplorację Szwecji. Ale i tu z czasem weekendy okazały się być za krótkie. Każdy rezerwat przyrody, każdy park narodowy, od tych najbliższych po te położone za kołem podbiegunowym. Punktem przełomowym było wejście na najwyższy szczyt Szwecji. Przygotowywałem się rok do tej wyprawy. Dwa i pół tygodnia w dziczy z dala od cywilizacji w parku narodowym Sarek w północnej Szwecji, oraz wejscie na  najwyższy szczyt tego kraju - Kebnekaise.

Gdy zwiedziłem już całą Szwecję, nie mogłem się zatrzymać. Złapałem bakcyla i chciałem wyżej i wyżej, więc wpadłem w wir zdobywania górskich szczytów. Zaczynając od dwu tysiącznika a kończąc na 6 tysięczniku jakim jest Kilimandżaro. Zawsze czuje niedosyt, zawsze każda podróż się kończy i zawsze jest za krótko. Ale szara rzeczywistość zmusza do powrotu do pracy i czekanie na kolejny urlop. Od 8 lat wszystkie zarobione pieniądze zainwestowałem w sprzęt górski, sprzęt i odzież wypadową. Nie spodziewałem się, że podejmę się wyzwania przejścia przez dwa kontynenty. Gdybym wiedział odkładał bym połowę życia. Ale pomysł zrodził się 2.5 roku temu i wszystkie pieniądze zainwestowałem w przygotowania, szczepienia, miesięczną wędrówka przez Kenię, Portugalię i północną Szwecję. Oraz kilka krótszych wędrówek w różnych warunkach klimatycznych.

Kraje i szczyty odhaczone na liście:

  • Szwecja, Kabnekaise - 2106 m wysokości
  • Norwegia - Galdhøpiggen 2469m
  • Hiszpania - Mulhacén 3479m
  • Hiszpania - Teidę 3715m
  • Maroko - Tubkal 4167m
  • Gruzja - Kazbek 5054m
  • Rosja - Elbrus 5642m
  • Tanzania - Kilimandżaro 5895m

Kraje i czasy przejścia pie­szo:

Szwe­cja:
Abi­sko –Öster­sund 940 km w zimo­wych warun­kach za kołem pod­bie­gu­no­wym - 30 dni.

Wokół największego  jeziora w Szwecji Vänern 650 km - 21 dni w grudniu.

Dookoła trzeciego co do wielkości jeziora w Szwe­cji mäla­ren 450 km -15 dni.

Por­tu­ga­lia z północy na południe wybrzeżem 670 km -18 dni. 

Kenia od Gra­nicy z Etio­pia do gra­nicy z Tan­za­nia 940 km - 30 dni.

Po powrocie z Kilimandżaro i 17 dniach w Tanzanii, moja dusza cierpiała. W Afryce czułem się jak ryba w wodzie, jakbym pochodził z tamtej części świata. Czułem ich energetyczne, głębokie rozmowy o życiu, otwartość Afrykańczyków, ich problemy i sposób w jaki muszą sobie radzić by przetrwać, wzbudzały we mnie współczucie. Czasem, słysząc różne przykre historie, które opowiadali, aż łezka kręciła się w oku. Zakochałem się w Afryce i poczułem, że chcę tam wrócić. Eksplorować całą afrykę, poznać ją od środka, wszystkie kraje, kulturę, zwyczaje.                                                                                                                                                 

Przeszedłem tysiące km pieszo, znam swoje słabe i silne strony. Wiem że ta wyprawa przez dwa kontynenty jest dla mnie.  Nie mogę się już doczekać startu. Start zaplanowany na wrzesień 2023 roku. 

 

Cele Autora

Ubezpieczenie podróżne
  • 800 zł miesięcznie
  • 285 zł brakuje
64%
Ubezpieczenie w Afryce i Azji potrafi być droższe niż sama wędrówka przez te
kontynenty. 18 krajów, czyli około 30 miesięcy wędrówki, daje kwotę 27 tys. złotych.
Pieszo przez świat
  • 4 000 zł miesięcznie
  • 3 485 zł brakuje
12%
Jako pierwszy człowiek na świecie podejmę próbę przejścia najdłuższego szlaku
świata z Kapsztadu do Singapuru. Całość trasy to około 24 tys. km i 3 lata
wędrówki.
Ze względu na sytuacje polityczną na wschodzie zrezygnowałem z Rosji -
zamiast górną częścią Azji, pójdę dołem: przez Turcję, Iran, Pakistan, Indie, Birmę, Tajlandię, Malezję.
Zaczynam z Kapsztadu (Przylądek Igielny) w październiku 2023.
Jeśli sytuacja polityczna pozwoli i wszystko pójdzie zgodnie z planem, zakończę w Singapurze. Kiedy? Tego najstarsi Indianie nie wiedzą :)

Chcę pokonać własne słabości, poznać ,,daleki’’ świat i... doświadczać.
Podczas wędrówki chcę pomóc napotkanym ludziom, szerzyć ekologiczne
rozwiązania i badać faktyczne problemy lokalnej ludności.
Mam też w planie zaangażować się w pomoc lokalnej ludności.

Wesprzyj mój projekt i stań się częścią wyprawy! Każdego dnia dostaniesz ode
mnie ekskluzywną relację: filmiki, zdjęcia, transmisje na żywo.

Wyprawa jest bardzo długa i może być niebezpieczna.
Podczas pieszej wędrówki przez świat będę narażony na ataki dzikich
afrykańskich zwierząt, gangi, skorumpowanych funkcjonariuszy, ulicznych
naciągaczy, ugrupowania terrorystyczne, choroby i ukąszenia.

Potrzebuję wsparcia finansowego: by przejść tę trasę bezpiecznie, wynająć lokalnych przewodników, by po wyprawie mieć dom, do którego będę mógł wrócić.

Na co przeznaczę środki finansowe?
Na pozwolenia i wizy.
Ubezpieczenie zdrowotne.
Internet do relacji z wyprawy.
Abonament telefonii satelitarnej.
Opłacenie przewodników /ochroniarzy/ leki/ jedzenie/wodę pitną
Co oferuję Tobie?
Codzienną dawkę ekscytacji i inspiracji.
Staniesz się częścią międzynarodowego projektu podróżniczego
Może dzięki temu, sam zdecydujesz się zmienić coś w swoim życiu i ruszysz w
świat? :)

Wywiady ze mną:

https://marlenadumin.com/index.php/2022/08/20/najwazniejszy-jest-cel/

https://stronapodrozy.pl/tag/daniel-korzeniewski?fbclid=IwAR3s5A7GW95r2P5_OGg7jH6uxqcQhNV8e7CbvWYMHrVkse3Cp_eBgi2pouU
Śledzenie mnie na mapie google live
  • 90 zł miesięcznie
  • Cel osiągnięty!
100%
Na wyprawę zabieram urządzenie Spot messenger – urządzenie, które
umożliwia łączność z satelitami. Odbiera i wysyła sygnał z moim położeniem,
aktualizowane z dokładnością co do minuty.
Naciśnięcie przycisku SOS wysyła alert bezpośrednio do GEOS International
Emergency Response Coordination Center.
GEOS powiadamia odpowiednie służby ratunkowe o moim SOS na podstawie lokalizacji GPS i danych osobowych. W zależności od lokalizacji GPS, ratownicy mogą poinformować o potrzebnej pomocy lokalną policję, patrol drogowy, straż
przybrzeżną, ambasadę lub konsulat kraju – ten sprzęt zapewnia mi
bezpieczeństwo i spokój głowy, że w razie czego, nadejdzie pomoc.
Abonament roczny kosztuje 1000 złotych.
Relacje na żywo z Afryki i Azji
  • 300 zł miesięcznie
  • Cel osiągnięty!
100%
Miesięczne koszty Internetu to około 300 złotych. Idziemy razem: ja z Wami, Wy
ze mną. Musimy być w kontakcie!

Dołącz do grona Patronów!

Wesprzyj działalność Autora Pieszo przez świat już teraz!

Zostań Patronem

Najnowsi Patroni

Beata Beti Papiniak
Beata Beti Papiniak
50 zł
Joanna Stańko
Joanna Stańko
50 zł
Justyna Janowiak
Justyna Janowiak
35 zł
marlena dumin
marlena dumin
10 zł
Krzysztof Lach
Krzysztof Lach
50 zł

Chcielibyśmy Cię poinformować o ryzykach, związanych z Twoim zaangażowaniem finansowym. Przekazując środki na realizację pasji Twojego ulubionego Twórcy prosimy, abyś wziął/wzięła pod uwagę kilka kwestii.