Koci Świat w Łodzi

Obrazek posta

Dziś do Herbaciarni KOCIE OCZY zaniosłam książki, będzie więc można poczytać z kotkiem na kolanach. Dodatkowo podarowałam kocie zakładki do książek, więc możecie zakupując je wspierać kociki w potrzebie. Chwalę się iż zakładki wykonałam sposobem rękodzielniczym z pomocą córki Zosi, więc jest to przedmiot nietypowy i nie ma dwóch takich samych egzemplarzy. A czemu zdecydowałam się wesprzeć Kocie Oczy? 

Zawsze uważałam, że koty mają w sobie coś magnetyzującego. Tajemniczego. Jakąś wewnętrzną siłę, mądrość, spokój. Zapewne dlatego ludzie tępią mruczki, dokuczają i krzywdzą, bo jak ktoś jest inny niż wszyscy to najlepiej go zgnębić. Dużo kotów potrzebuje pomocy, azylu, leczenia.  Kiedyś udzielałam domu czasowego kotom, i chętnie bym nadal to robiła, ale mój osobisty kot położył temu kres, i obcych mruczków w swoim lokalu nie toleruje. Niezbyt to ładnie z jego strony, ale biorąc pod uwagę intensywność kociego boksu trzeba było z tymczasów zrezygnować. 

W KOCICH OCZACH mieszkają koty, a właściwie należy powiedzieć, że prowadzą herbaciarnię, bo to do nich ludzie przychodzą. Snują się z gracją po lokalu, czasem któryś pokaże jak się należy wspinać lub ostrzyć pazury na drapaku. Panie serwują herbatę i ciasto by było miło w kocim świecie. Z kotem można się pobawić jak będzie mu się chciało, nie można głośno gadać co jest ogromnym plusem tego lokalu, jest klimatycznie i domowo. 

Jakbyście byli w Łodzi, to odwiedźcie KOCIE OCZY, bo warto - Piotrkowska 25. 

 

Zobacz również

List do Syna
zaduszkowe igraszki
Chopin! Chopin!

Komentarze (0)

Trwa ładowanie...