Mama pierwszego rexa z Kornwalii była zwykłą szylkretową kotką, która zaszła w ciążę z kawalerem nieznanej proweniencji. Zupełnie jak w tej wersji Kopciuszka, którą oglądałem ostatnio w internecie. Czwórka z jej dzieci była dachowcami, ale piątego kocurka (było mu Kallibunker) porastała krótka sierść, falująca jak obroty w moim aucie. Kiedy dorósł, okazało się również, że ma niezwykle delikatną budowę i uszy jak u nietoperza.
Cornish rex
Tylko dla patronów!
·
0
·
06.01.2026
Post dostępny tylko dla Patronów
Aby zobaczyć ten materiał musisz być zalogowany
Zostań Patronem Zaloguj się