Potrzebne zmiany w przepisach o stanach nadzwyczajnych.

W naszej konstytucji zawarto rozdział odnoszący się do stanów nadzwyczajnych. Mają one umożliwić funkcjonowanie państwa w sytuacji, w której zwykłe środki nie wystarczają. Generalne chodzi o to, że zawarte gwarancje praw w tych stanach nie obowiązują w takim wymiarze, choć są pewne prawa, których naruszyć nie można (m. in. prawo do sądu).

Te gwarancje odnoszą się do praw i wolności "człowieka i obywatela". Nie zajmują się one tylko "konstytucyjnymi" prawami i obowiązkami, a więc także wieloma ustawowymi. Ograniczenia jednych i drugich są uruchamiane w tym samym trybie.

Są w ustawach dotyczących normalnego funkcjonowania państwa ograniczenia praw konstytucyjnych na wypadek stanu nadzwyczajnego, które ostatnimi lat stały się zwykłym środkiem prewencyjnym działania służb (teoretycznie pod kontrolą sądu). Może takie mamy czasy.

Okazało się też, że sam ten trójstopniowy podział nie jest wystarczający. Wprowadzono stan zagrożenia epidemicznego w zwykłej ustawie.

Są też inne stany, np. mobilizacyjny, stan wojny (a nie wojenny).

Tak więc nawet w tym obszarze może dopatrzyć się po latach postanowień nadających się do zmiany.

Ponadto uważam, że procedura uruchamiająca te stany jest zbyt skomplikowana. Sam stan otwiera jedynie furtkę, a nie powoduje automatycznej zmiany ustroju. Myślę, że Prezydent powinien mieć wolną rękę ku temu i czynić to w formie postanowienia (a nie rozporządzenia i nie na wniosek). I tak jest to akt poddawany kontroli Sejmu.

Problemem może też być powoływanie piastunów władzy i niektórych organów władzy w trakcie tych stanów zwłaszcza tam, gdzie wymogi stawia sama konstytucja (np. sędziowie).



Sporządziłem własny projekt ustawy o stanach nadzwyczajnych. Spisałem także poprawki potrzebne do wpisania do odpowiedniego działu Konstytucji.

To nie ćwiczenie umysłowe, ale faktycznie przekonanie, że pewne zmiany powinny nastąpić. Pisałem o procedurach.

Powinniśmy przemyśleć wprowadzenie stanu epidemii, skrócenie procesów podejmowania decyzji, pozwolenia, aby nieco swobodniej decydowano o ograniczeniach, a nie na zasadach niemalże normalnych. To też kwestia zasad odszkodowań i zasad prowadzenia naboru do organów i instytucji.

W końcu stan nadzwyczajny musi faktycznie dawać jakieś instrumenty.

PS. Jestem też autorem wielu innych poprawek do ustaw i jednej całej ustawy. Może się z nimi podzielę w przyszłości w tym miejscu. Jedna z nich dotyczy w obszernym wymiarze samorządu terytorialnego i w tym zasadniczych jego kwestii. Inne z kolei dotyczą głównie polepszenia procedowania spraw sądowych.

prawo covid wojna stan wojenny epidemia konstytucja

Zobacz również

Nowe podatki lokalne
ustawa o obronie cywilnej - rozdział własny
Fragment napisanej przeze mnie (wstępnie) deklaracji ideowej (lipiec-sierpień) 2025

Komentarze (0)

Trwa ładowanie...