Dlaczego korzystam z narzędzi AI przy tworzeniu grafik do powieści „Rudchorta i miecz prawdy”

Obrazek posta

Pisząc powieść „Rudchorta i miecz prawdy”, od początku wiedziałem, że nie będzie to książka łatwa ani lekka. To opowieść dotykająca spraw bolesnych, granicznych i niewygodnych — zbrodni, winy, odpowiedzialności i pamięci. Jej ciężar narracyjny wymaga odpowiedniej oprawy wizualnej. I właśnie z tego powodu zdecydowałem się korzystać z narzędzi AI przy tworzeniu grafik towarzyszących tej historii.

Chcę jasno podkreślić: jest to decyzja estetyczna i narracyjna, a nie próba zastąpienia czyjejkolwiek twórczości.

Spójność wizualna świata przedstawionego

Świat „Rudchorty…” jest wielowymiarowy, symboliczny i często balansuje na granicy realizmu i metafizyki. Grafiki, które tworzę z pomocą AI, pozwalają mi zachować spójność stylistyczną tego świata — niezależnie od tego, czy przedstawiam sceny historyczne, wizje duchowe, czy alegoryczne obrazy ludzkich zbrodni przeciwko ludzkości.

Dzięki temu obrazy nie są jedynie ilustracją, ale przedłużeniem narracji. Często mówią tym, czego nie da się wyrazić jednym zdaniem.

AI jako narzędzie, nie autor

Sztuczna inteligencja nie tworzy tej powieści za mnie.
To ja decyduję:

- co ma się znaleźć w kadrze,

- jaki ma być nastrój sceny,

- jakie emocje obraz ma wywołać,

- co wolno pokazać wprost, a co tylko zasugerować.

AI jest dla mnie odpowiednikiem pędzla, aparatu lub programu graficznego — narzędziem, które pozwala szybciej i precyzyjniej realizować autorską wizję.

Uzasadnienie estetyczne

Tematyka powieści wymaga obrazów, które są:

- surowe,

- symboliczne,

- czasem niepokojące,

- pozbawione dosłowności typowej dla klasycznej ilustracji.

Grafiki generowane przy moim ścisłym nadzorze pozwalają uzyskać estetykę snu, wizji i osądu, która idealnie współgra z narracją. Wiele scen ma charakter niemal „ponadludzki” — i właśnie taka forma wizualna najlepiej to oddaje.

Uzasadnienie narracyjne

Niektóre obrazy w „Rudchorcie…” nie są ilustracją konkretnego wydarzenia, lecz świadectwem. Są zapisem emocji bohaterki, jej konfrontacji z historią i ludzką przemocą. AI umożliwia mi tworzenie takich obrazów szybko, ale też wielokrotnie je przekształcać — aż staną się dokładnie tym, czym powinny być w danym fragmencie opowieści.

To ważne, bo ta powieść ma wywoływać reakcję, a nie tylko opowiadać historię.

Transparentność i uczciwość

Nie ukrywam faktu korzystania z AI. Przeciwnie — mówię o tym otwarcie, bo uważam, że uczciwość wobec czytelników i Patronów jest kluczowa. Każda grafika powstaje jako element większej całości, której autorem pozostaję ja.

Wasze wsparcie na Patronite pozwala mi:

- poświęcać więcej czasu na dopracowanie treści,

- eksperymentować z formą przekazu,

- tworzyć projekt odważny i bezkompromisowy.

Jeśli wspieracie „Rudchortę i miecz prawdy”, wspieracie wizję, nie narzędzie.

Dziękuję, że jesteście częścią tej drogi.
To dzięki Wam ta opowieść może wybrzmieć w pełni — słowem i obrazem.

Zobacz również

Awaria, która nie zatrzymała pracy
RUDCHORTA I MIECZ PRAWDY - szkic wstępu do powieści
Źródła „Rudchorty i miecza prawdy”: między milczeniem a pamięcią.

Komentarze (0)

Trwa ładowanie...