Jadę na sankach za bykiem wycinać wielką wierzbę

Obrazek posta

Romek Zaklinacz Byków rusza w pole w zaprzęgu z młodym bykiem i sankami własnej roboty. To już nie test pod domem. Tym razem jest konkretne zadanie – wyciąć wielką wierzbę i przywieźć drewno na saniach.

Przed wyjazdem Romek dopina każdy szczegół. Montuje drugie kółko w nosie byka dla większego bezpieczeństwa, poprawia mocowania i sprawdza paski. Przy tak silnym zwierzęciu nie ma miejsca na przypadek. Doświadczenie nauczyło go, że lepiej zabezpieczyć się podwójnie niż później żałować.

W polu, w mrozie i głębokim śniegu zaczyna się prawdziwy sprawdzian. Byk ciągnie sanki coraz pewniej i słucha gospodarza. Po dotarciu na miejsce Romek odpala pilarkę i ścina ciężką, surową wierzbę. Drewno ląduje na saniach, a zaprzęg rusza przez zaspy z ładunkiem.

To pierwsza prawdziwa zwózka drewna z młodym bykiem – test konstrukcji sanek, siły i posłuszeństwa zwierzęcia oraz cierpliwości gospodarza.

 

Zobacz również

Rozpoczynam projekt: sanki dla byka
Jak działa przecinarka PLAZMOWA? Używam jej po raz PIERWSZY w warsztacie
Niesamowicie gruby lód na rzece. Wchodzimy do elektrowni wodnej

Komentarze (0)

Trwa ładowanie...