Strefa Patrona:

Obserwuj
Podziel się ze znajomymi
NAPISZ WIADOMOŚĆ
1

patron

25 zł

miesięcznie

325 zł

łącznie

Moją największą pasją są konie,a dokładnie propagowanie takiego sposobu pracy z nimi,by układ między wierzchowcem a jeźdźcem można było nazwać dżentelmeńskim. Druga pasja to rękodzielnictwo z wielkim marzeniem stworzenia pracowni oryginalnych kamizelek.

ZOSTAŃ PATRONEM

Cele

0%
16 %
100%
osiągnięto 16%
cel: 150 zł miesięcznie
brakuje 125 zł
Filmy szkoleniowe
Coraz więcej czytelników pisze do mnie z prośbą o porady. Bardzo często są to osoby zaczynające przygodę z jeździectwem, którym nie odpowiada sposób pracy z koniem polegający na nieustannym siłowym wzmacnianiu sygnałów. Chcieliby oni nauczyć się rozumieć zwierzę, „rozmawiać” z nim tak, żeby ono rozumiało swojego opiekuna. Chcieliby nie czuć strachu przed końmi i pracować z podopiecznym tak, żeby i on nie czuł strachu przed człowiekiem. Chcą być dla wierzchowca parterem, a nie funkcjonować jako wróg zmuszający do pracy. Takim osobom do zrozumienia nurtujących ich kwestii potrzebny jest „obraz”. Wzorzec zachowania obejrzany na filmie instruktażowym. Chciałabym odpowiedzieć na to zapotrzebowanie. Dlatego moim pierwszym celem jest zakup kamery i statywu.

O Autorze

Jak już napisałam w opisie profilowym: „moją największą pasją są konie,a dokładnie propagowanie takiego sposobu pracy z nimi,by układ między wierzchowcem a jeźdźcem można było nazwać dżentelmeńskim”. Prowadzę dwa blogi: „Pogotowie jeździeckie” i „Taka oto końska historia”Zaczęłam również tworzyć prezentacje (narzędzia google) oraz filmy na YouTube.

 

 

Posty pisane w blogu mają, poprzez rozbudzanie wyobraźni, podpowiadać jeźdźcom jak zbudować relację z wierzchowcem. Relację opartą na zrozumieniu i porozumieniu. W rozbudzaniu tej wyobraźni pomagają rysunki wykonane przez mojego brata. Nie jest on jeźdźcem, więc by rysunek odzwierciedlał to co chcę czytelnikom przekazać, musiałam w obrazowy sposób opowiedzieć bratu sytuację, którą ma przedstawić. I właśnie taki sposób opisywania wspólnej pracy człowieka i konia, żeby zrozumiała go nawet osoba nigdy nie siedząca w siodle, jest moim celem.

 

 

Dla laika sposób w jaki się jeździ jest oczywisty: „wsiadam na grzbiet konia i jadę, a jak chcę, żeby się on zatrzymać, to zaciągam wodze, jak chcę skręcić na koniu to ciągnę za jedną z nich, jak chcę, żeby wierzchowiec szedł, to kopię go pietami.” Napisałam: „dla laika”, ale niestety wielu jeźdźców posługuje się takimi sygnałami podczas jazdy wierzchem. Kiedy sygnały „nie działają”, bo one nie działają, amatorzy jeździectwa sięgają po patenty zwiększające „moc” tych sygnałów i ułatwiające zadawanie zwierzętom bólu.

 

 

Gdzieś przeczytałam takie zdanie, że wielu jeźdźców bardziej kocha jazdę konną niż konie. Patrząc na smutne i wyrażające cierpienie oczy i mordy koni, mam podobne odczucia. Moim celem jest „pokazanie”, że jeździectwo może mieć inne oblicze, że praca z koniem nie musi się wiązać z zadawaniem bólu.

Jeździectwo, jakie promuję, jest trudną sztuką, mimo to mam paru podopiecznych do których dojeżdżam. Podopiecznych, którzy chcą pod moim okiem doskonalić technikę jeździecką. Praca z nimi to również zbieranie doświadczeń, które przelewam na bloga. Wielu jego stałych czytelników mieszka daleko ode mnie. Mogłabym jednak zaprosić ich do współpracy, gdybym stworzyła miejsce, w którym moglibyśmy się spotykać. Na końcu postu o takim miejscu napisałam, że „zaczarowuję” los, by stał się przychylnym. Losowi trzeba jednak pomóc, stąd mój pomysł zaistnienia na Patronite.

Posty

PÓŁ-PARADA
autor: Olga Drzymała
1 rok temu
Nie, to jak określiłaś „branie konia na kontakt”, to nie jest pół-parda. Na kontakcie powinno się pracować przez cały czas przebywania na końskim grzbiecie. Natomiast pół-parada jest swego rodzaju „ostrzeżeniem” dla wierzchowca: „uwaga, za chwilę o coś cię poproszę”.
Tylko dla patronów!
Brak komentarzy
Pasaż
autor: Olga Drzymała
1 rok temu
Zastanawiasz się, dlaczego Twój koń ma problem z wykonaniem pasażu. Prosisz o pomoc lepszych od siebie jeźdźców albo instruktorów, jednak ich wysiłki idą na marne. Wydaje się być logicznym konieczność przytrzymania na wodzach konia do wykonania tej figury. Jednak jedynym efektem takiego działania wodzami oraz działania dosiadem, ostrogami i batem dla podtrzymania kłusa i nadania rytmu, jest zdecydowany bunt zwierzęcia. Zastanawiasz się co jest przyczyną. Należy ją znaleźć, żeby móc problem rozwiązać. I to jest kolejny problem: jak znaleźć ową przyczynę? Może wspólnie znajdziemy. Zapraszam do współpracy.
Tylko dla patronów!
Brak komentarzy
Aktywny dosiad jeźdźca
autor: Olga Drzymała
1 rok temu
W blogu "Pogotowie jeździeckie" najwięcej emocji budzą moje posty na temat dosiadu aktywnego i opieraniu przez jeźdźca swojego ciężaru na strzemionach. Zdaję sobie sprawę, że taki sposób dosiadania wierzchowca jest dość odległy od bardziej rozpowszechnionego w polskim jeździectwie, wyraźnego siedzenia w siodle.
Darmowy!
Brak komentarzy