Strefa Patrona:

0

patronów

0 zł

miesięcznie

0 zł

łącznie

Miejsce w rankingu Autorów
-
miesięczne wsparcie
-
liczba patronów

  Vlog na YouTube pokazujący głównie moje wyprawy rowerowe. Zwiedziłem prawie wszystkie kraje zachodniej i południowo-zachowniej Europy, kilka wysp na Karaibach, Teneryfę oraz USA (Florydę, Kalifornię, Arizonę i kawałek Newady).

ZOSTAŃ PATRONEM POKAŻ PROGI

Cele

0%
100%
osiągnięto 0%
cel: 500 zł miesięcznie
brakuje 500 zł
Na nową wyprawę
Gdziekolwiek pojadę następnym razem wszędzie chcą ode mnnie kasy. Najwięcej wydoją ze mnie linie lotnicze, ale hotele w znakomitych lokalizacjach też zbierają niezłe żniwo. Toteż kasy na wyprawę nigdy za wiele.
0%
100%
osiągnięto 0%
cel: 1000 zł miesięcznie
brakuje 1000 zł
Spłacam zadłużenie
Spłacam zadłużenie powstałe po poprzednich wyprawach.

O Autorze

Witam,

nazywam się Maciej Raniszewski i pochodzę z planety Ziemia. Z racji tego, że jest ona moją planetą macierzystą, wypadałoby ją jako tako znać. Zresztą za młodu zawsze byłem ciekaw co jest za zakrętem. Czy rzeczywiście jak bardzo długo będę jechał przed siebie, to w końcu dotrę do wielkiej wody zwanej oceanem? Czy jak spotkam na swojej drodzę Wieżę Eiffla, to powiem "wow"? Czy Wielki Kanion naprawdę jest tak wielki? Na te i inne pytania ustalam odpowiedzi w trakcie wypraw rowerowych.

Na co dzień jestem zwykłym korpo-programistą, który osiem godzin dziennie (jasne... osiem godzin... kogo ja chcę nabrać) siedzi przed komputerem i klepie kod (czasem, dla odmiany, dokumentację czy coś tam). Kiedyś wielki fan C++. Teraz kodzi też w Java i C#.

Po pracy piję piwo przy muzyce, marzę i w końcu padam do wyra, aby następnego dnia zerwać się na dziesiątą skoro świt do roboty.

I tak w koło Macieja. Aż do weekendu. W soboty i niedziele czasem pozwalam sobie zmierzyć się z problemami matematycznymi (właściwie z takim jednym, którego wciąż nikt nie rozwiązał) albo jeżdżę na rowerze w okolicach Koszalina. Czasem robię wypad do Berlina (nad Odrą jest klawy szlak rowerowy). Weekend to także czas dłuższego spania.

To chyba tyle. Pozostaje mi zaprosić na mój YouTube'owy kanał. Może i nie jest zbyt profesjonalny, acz tworzę go sam, w czasie wolnym. Ważniejsza jest tu treść niż forma.

Wielki Kanion