Avatar użytkownika

Szymon Malinski

Opcja wsparcia finansowego jest niedostępna!

O autorze

Postanowiłem postawić wszystko na jedną kartę i spróbować spełnić swoje marzenia o podróżowaniu oraz pokazywaniu świata innym z mojej własnej perspektywy. Dziś prowadzę kanał na YouTube jako początkujący vloger podróżniczy. Tworzę filmy family friendly.

Moja przygoda z podróżami zaczęła się zupełnie zwyczajnie – od wyjazdu z kolegami na wakacje all inclusive. Na miejscu wykupiłem wycieczkę fakultatywną, żeby coś zobaczyć poza hotelem. I właśnie wtedy w mojej głowie pojawiła się myśl: „Przecież ja mógłbym to wszystko zorganizować sam”.

Od tamtej chwili zacząłem planować swoje podróże na własną rękę. Z czasem przyszły kolejne kierunki: Egipt, Hiszpania, Portugalia, Chiny, Indonezja, Meksyk. Podczas każdej wyprawy wrzucałem na Facebooka ogromne ilości relacji i filmów. Niektórzy mieli już tego dość, ale wiele osób pisało mi, że powinienem zostać influencerem.

Przez lata oglądałem twórców takich jak Vlog Casha, Podróże Wojownika czy Fazowski. To oni pokazali mi, że z podróży można zrobić coś więcej niż tylko prywatną przygodę – że można inspirować innych i opowiadać historie świata.

W pewnym momencie podjąłem decyzję: stawiam wszystko na jedną kartę. Przeznaczyłem wszystkie swoje oszczędności na sprzęt i bilety lotnicze. I naprawdę to zrobiłem.

Ogromną rolę odegrała też rozmowa z coachem mentalnym, który powiedział mi coś, co we mnie zostało na zawsze: że życie można przeżyć inaczej niż od wypłaty do wypłaty w fabryce, bez perspektyw i bez marzeń. Wtedy po raz pierwszy poczułem, że zrzucam z siebie kajdany, które latami trzymały mnie w mentalnym zniewoleniu. To był moment, w którym naprawdę zacząłem planować swoją drogę i swoją przygodę.

Rodzina i przyjaciele mówili, że zwariowałem. Że ryzykuję, że to nieodpowiedzialne, że powinienem trzymać się „bezpiecznej” pracy. Ale ja wiedziałem jedno: muszę to zrobić, bo nie chcę obudzić się za pięć lat z myślą, że nawet nie spróbowałem.

Od dziesięciu lat pracuję w fabryce w Niemczech. Mam już tego dość. Ciągłe poniżanie, presja, coraz więcej obowiązków i do tego kontuzja biodra, której nabawiłem się podczas przygotowań do maratonów. Czuję, że to nie jest życie, którego chcę.

Moim marzeniem jest rzucić pracę i podróżować po świecie, pokazując Wam każdy jego kawałek. Chcę pokazywać życie ludzi, inne perspektywy, miejsca piękne i te brzydsze – prawdziwy świat, bez filtrów.

Dlaczego proszę Was o wsparcie finansowe? Bo wierzę, że jestem osobą godną zaufania. Pokazuję świat takim, jaki jest, docieram do ciekawych miejsc, często podejmuję ryzyko i nie uciekam przed trudnymi sytuacjami. Jestem odważny, ale jednocześnie staram się żyć uczciwie i z zasadami. W moim życiu ogromną rolę odgrywa wiara – jestem aktywnym chrześcijaninem Kościoła protestanckiego i moje duchowe życie oraz relacja z Bogiem są dla mnie fundamentem. To właśnie one prowadzą mnie w tej drodze.