Paweł Sobierajski
Progi wsparcia
Pisanie to mój nałóg.
Potrzebuję pisania, inaczej nie umiem.
A Ty w tym progu jesteś kimś, kto nawadnia moje słowa.
Czasem bywa lekko, czasem jednak spędzam nad jednym zdaniem nieprzyzwoity czas i nie wiem, czy spotkam potrzebny mi sens.
Jeśli jesteś tutaj - to znaczy, że moje teksty gdzieś cię dotykają.
I za to właśnie dziękuję.
To próg prostego wsparcia. Bez wielkich obietnic.
Po prostu: jesteś, czytasz, dajesz mi znak, że warto pisać dalej.
Serio - piszę dla Ciebie.
Jesteś jak izotonik po długim biegu.
Nawadniasz te moje litery i sprawiasz, że chce mi się wracać do momentu, gdy drgają mi palce - to wtedy pragnienie daje o sobie znać.
Tutaj dostajesz wszystko z progu „Siema”, ale wchodzimy głębiej.
Będzie Bzdurnopis Extra - dłuższy, bardziej osobisty, czasem chaotyczny.
Więcej rozmyślań, więcej rzeczy pisanych zanim zdążę je w sobie ocenzurować.
Takich, które zwykle zostają w zeszycie albo nie zdążają opuścić głowy.
To miejsce, gdzie mój tekst jeszcze samodzielnie oddycha, a ja nie udaję, że jest skończony.
Tu już nie jesteś tylko czytelnikiem.
Jesteś kimś, kto widzi książkę, zanim stanie się książką.
Będę wysyłać fragmenty mojej pierwszej książki - świeże, najpewniej nierówne, czasem jeszcze szukające formy.
Możesz je czytać, komentować, krytykować, mówić co działa, a co nie.
Pogadamy o tym, dokąd to wszystko zmierza. Czy coś Cię bawi, i co wkurwia najbardziej.
To trochę jak siedzenie przy jednym stole i współudział w historii, która dopiero się pisze.
Tutaj jesteś naprawdę blisko procesu.
Dostajesz wszystko z poprzednich progów plus comiesięczne video - opowiadam, jak idzie książka, co mnie zaskoczyło, gdzie utknąłem i dlaczego czasem zmieniam kierunek.
Pokazuję kulisy, zanim wszystko stanie się „ładnym tekstem”.
Twoje zdanie ma znaczenie - tak, jesteś ważny.
Biorę pod uwagę to co do mnie mówisz.
Do tego pojawi się zawsze coś ekstra: tekst niespodzianka.
Recenzja, opowiadanie, film, serial, spektakl - nigdy nie będziesz wiedział czym
Cię zaskoczę.
Ciesz się tym napięciem.
Kup wsparcie na prezent!
Podaruj znajomemu subskrypcję Autora Paweł Sobierajski w formie kuponu podarunkowego.
Zobacz jak działają kuponyŚwiat jest trochę jak zepsuta zabawka znaleziona gdzieś między przypadkiem a przeznaczeniem. Nadal działa, tylko czasem wydaje dziwne dźwięki. Ja chyba też tak mam. Od zawsze miałem wrażenie, że coś we mnie złożyło się nie tak jak trzeba - jakby jakaś część została zgubiona po drodze, a emocjonalne aktualizacje wgrywały się krzywo. Za dużo czuję. Za długo pamiętam. Za mocno przeżywam rzeczy, które inni omijają wzruszeniem ramion.
Jeśli tu jesteś, to możliwe, że masz podobnie. Może dlatego się spotykamy.
Nie pamiętam momentu, w którym wielkie słowa straciły dla mnie smak. Dziś brzmią jak fast food - są szybko połykane, chwilowo sycące, ale niepozostawiają po sobie wspomnień. Miłość, sens, wiara w ludzi - wszystko już tyle razy nazwane, że zostały po nich raczej ślady niż definicje. Dlatego coraz bardziej interesuje mnie czułość. Ta zwykła, mała, nieheroiczna. Obecność, która nie krzyczy, po prostu jest.
Składam się z kontynentów. Smutek jest największy - rozległy, mglisty, z długą linią brzegową wspomnień. Radość to raczej archipelag: małe wyspy, na które wpada się przypadkiem i zawsze na chwilę. Złość czasem wybucha jak wulkan, cierpienie bywa deszczem, który uporczywie nie chce minąć. I mimo wszystko, to działa w jednym organizmie, którym codziennie próbuję być.
Moje pisanie żyje gdzieś między ironią a bezradnością. Między śmiechem a tym momentem, kiedy robi się cicho i sam już wiem czy mnie dotknęło. Czasem jest nieprzyzwoicie, czasem gorzko. Czasem zwyczajnie mówię: pierdolę to - bo taki jestem.
I może właśnie dlatego piszę - żeby nie czuć tej samotności. Towarzyszą mi litery. Później słowa. W końcu zdania.
Nie szukam pozytywnych sloganów ani wielkich deklaracji. Kocham życie bez patosu. Tak jak kocha się starą werandę ze wspomnień, która trochę skrzypi, trochę przemarzła, czasem wieje po twarzy, ale to nadal moje miejsce. I coś mnie do niego nieustannie przyciąga.
Jeśli chcesz, usiądź tu obok.
Będziemy pisać dalej - razem.
Najnowsi Patroni
Ryzyko
Chcielibyśmy Cię poinformować o ryzykach, związanych z Twoim zaangażowaniem finansowym. Przekazując środki na realizację pasji Twojego ulubionego Twórcy prosimy, abyś wziął/wzięła pod uwagę kilka kwestii.