W Patronite od 14.08.2019

Miejsce w rankingu Autorów

miesięczne wsparcie: 531

liczba Patronów: 488

17 patronów
375 zł miesięcznie
1 296 zł łącznie
Marzycielka, która nałogowo spełnia marzenia. Nomada żyjąca w kamperze Kostku. Fotografka, która życie widzi w kadrach. Ze światem porozumiewa się słowem pisanym. Fanka tatuaży, zmian, końców i wolności. Mama Amelii i Wandy – owczarków australijskich. Czarodziejka, kolorowy ptak, wolna dusza.

O Autorze

Cześć. Mam na imię Zosia. Co robię? Piszę, fotografuję, podróżuję, żyję na maksa. Mieszkam z dwiema psicami w kamperze Kostku.
Jeśli tu jesteś, to znaczy, że dobrze się znamy. Mnie trudno jest słabo znać, gdy czyta się to, co piszę i ogląda moje zdjęcia. 

Bo gdy piszę, to wkładam w to całą siebie. Niekiedy nie mówię czegoś wprost, czasem przeinaczam fakty, ale zawsze w moich tekstach jest mnie tyle ile powinno być sera w domowym serniku, czyli co najmniej dziewięćdziesiąt procent. Moje teksty znajdziesz na Życiowej Drodze, pierwszym z moich artystycznych projektów i jej Facebooku.  

O czym piszę? Głównie o życiu, i o marzeniach. Żyć staram się na sto procent, a marzenia spełniam jedno po drugim, najczęściej kierując się myślą, że mogę wszystko. Ostatnio dopięłam swego i kupiłam dom na kółkach. Mieszkam w kamperze. 
Piszę o ludziach, bo to oni najbardziej mnie inspirują . Piszę o pięknie tego świata i o tym, że warto być delikatnym. Wierzę w to, że w świecie pełnym siły najlepiej na nienawiść odpowiadać miłością. 
Piszę też Listy. Listy bardzo ważne i potrzebne, takie, które zmieniają życie. "Do Ciebie, który nienawidzisz siebie", "Do Ciebie, który boisz się rozmawiać o seksie", "Do Ciebie, który idziesz w konwenanse" to tylko niektóre z tytułów, które znajdziesz na Pisadle.

Co i kogo fotografuję? Najchętniej i najczęściej – kobiety. Od dwóch lat działam z KOCHAJ.SIĘ. Tworzę głównie portrety i akty. Naturalne, niepozowane, niewymuszone. Takie, które ukazują prawdziwego człowieka i w jednym kadrze opowiadają całą jego historię.
Poprzez swoją fotografię i teksty, które zamieszczam na Facebooku staram się uczyć kobiety, że są piękne takie jakie są – że są silne, mądre i wartościowe. Znikam kompleksy związane z ciałem i leczę z lęku przed byciem fotografowaną. Czaruję – to chyba najlepsze słowo. Bo jak inaczej nazwać to, że po spotkaniu ze mną dziewczyny piszą "polubiłam siebie"?

Podróżuję wszędzie, gdzie tylko mogę. Po Polsce, bo to piękny kraj i po świecie, bo jest wielki, kolorowy, ciekawy i im więcej o nim wiem, tym boleśniej sobie uświadamiam, jak małą wiedzę mam. Podróżuję, bo moim domem jest droga. Bo podróże to najlepsza szkoła. One otwierają oczy, inspirują, zmuszają do myślenia i uzależniają. Podróżuję też po to, by pokazywać innym ludziom świat. I zachęcać ich do odkrywania, szukania, poznawania.

Żyję w drodze, z dwoma owczarkami australijskimi, kolorowo i najwolniej jak się da. Chodzę z głową w chmurach, ale z nogami twardo stąpającymi po ziemi. 

Moim celem jest inspirować i pokazywać innym, że można iść swoją drogą i spełniać marzenia. Można żyć poza schematami i można być wolnym człowiekiem. Spełniać siebie, równocześnie dzieląc się tym z innymi. 

Jeśli postanowisz mnie wesprzeć, każdy na tym skorzysta. Ja dalej będę mogła żyć w wolności i spełniać marzenia. Podróżować po Polsce i po Europie kamperem i opowiadać o żyć nomady. Dla Ciebie mam cud treści, niepublikowane nigdzie indziej: listy, nagrania i zdjęcia, do których poza Tobą nikt nie będzie miał dostępu. To treści, które zainspirują i Ciebie. Do życia, do działania, do dostrzegania piękna w codzienności. Postaram się otworzyć Ciebie na...Ciebie, i na świat – a to najpiękniejsze, co można sobie wymarzyć. 
Jeszcze jedno – zyskasz możliwość pomagania mi w pisaniu. Zasugerujesz tematy, wybierzesz książki do recenzji i...razem ze mną zainspirujesz świat. 

Dziękuję, że jesteś, 

Z. 

 

Udostępnij

Pomóż, udostępniając profil!

Zostań Patronem