W Patronite od 14.08.2019

Miejsce w rankingu Autorów

miesięczne wsparcie:

liczba Patronów:

0 patronów
0 zł miesięcznie
46 zł łącznie
Marzycielka, która nałogowo spełnia marzenia. Fotografka, która życie widzi w kadrach. Ze światem porozumiewa się słowem pisanym. Fanka tatuaży, zmian, końców i wolności. Mama Amelii i Wandy – owczarków australijskich. Czarodziejka, kolorowy ptak, wolna dusza. Prosto z serca, zahaczając o duszę.

O Autorze

Cześć. Mam na imię Zosia. Co robię? Piszę, fotografuję, podróżuję, żyję na maksa. Jeśli tu jesteś, to znaczy, że dobrze się znamy. Mnie trudno jest słabo znać, gdy czyta się to, co piszę i ogląda moje zdjęcia. 

Bo gdy piszę, to wkładam w to całą siebie. Niekiedy nie mówię czegoś wprost, czasem przeinaczam fakty, ale zawsze w moich tekstach jest mnie tyle ile powinno być sera w domowym serniku, czyli co najmniej dziewięćdziesiąt procent. Moje teksty znajdziesz na Życiowej Drodze, pierwszym z moich artystycznych projektów i jej Facebooku.  

O czym piszę? Głównie o życiu, i o marzeniach. Żyć staram się na sto procent, a marzenia spełniam jedno po drugim, najczęściej kierując się myślą, że mogę wszystko.
Piszę o ludziach, bo to oni najbardziej mnie inspirują . Piszę o pięknie tego świata i o tym, że warto być delikatnym. Wierzę w to, że w świecie pełnym siły najlepiej na nienawiść odpowiadać miłością. 
Piszę też Listy. Listy bardzo ważne i potrzebne, takie, które zmieniają życie. "Do Ciebie, który nienawidzisz siebie", "Do Ciebie, który boisz się rozmawiać o seksie", "Do Ciebie, który idziesz w konwenanse" to tylko niektóre z tytułów, które znajdziesz na Pisadle.

Co fotografuję? Najchętniej i najczęściej – kobiety. Od dwóch lat działam z KOCHAJ.SIĘ. Tworzę głównie portrety i akty. Naturalne, niepozowane, niewymuszone. Takie, które ukazują prawdziwego człowieka i w jednym kadrze opowiadają całą jego historię.
Poprzez swoją fotografię i teksty, które zamieszczam na Facebooku staram się uczyć kobiety, że są piękne takie jakie są – że są silne, mądre i wartościowe. Znikam kompleksy związane z ciałem i leczę z lęku przed byciem fotografowaną. Czaruję – to chyba najlepsze słowo. Bo jak inaczej nazwać to, że po spotkaniu ze mną dziewczyny piszą "polubiłam siebie"?

Podróżuję wszędzie, gdzie tylko mogę. Po Polsce, bo to piękny kraj i po świecie, bo jest wielki, kolorowy, ciekawy i im więcej o nim wiem, tym boleśniej sobie uświadamiam, jak małą wiedzę mam. Podróżuję, bo moim domem jest droga. Bo podróże to najlepsza szkoła. One otwierają oczy, inspirują, zmuszają do myślenia i uzależniają. Podróżuję też po to, by pokazywać innym ludziom świat. I zachęcać ich do odkrywania, szukania, poznawania.

Żyję w drodze, z dwoma owczarkami australijskimi, kolorowo i najwolniej jak się da. Chodzę z głową w chmurach, ale z nogami twardo stąpającymi po ziemi. 

Moim celem jest inspirować i pokazywać innym, że można iść swoją drogą i spełniać marzenia. Można żyć poza schematami i można być wolnym człowiekiem. Spełniać siebie, równocześnie dzieląc się tym z innymi. 

Jeśli postanowisz mnie wesprzeć, każdy na tym skorzysta. Ja rozwinę skrzydła i po kolei spełnię każdy z postawionych celów (od kupna kampera zaczynając), a dla Ciebie mam cud treści, niepublikowane nigdzie indziej: listy, nagrania i zdjęcia, do których poza Tobą nikt nie będzie miał dostępu. To treści, które zainspirują i Ciebie. Do życia, do działania, do dostrzegania piękna w codzienności. Postaram się otworzyć Ciebie na...Ciebie, i na świat – a to najpiękniejsze, co można sobie wymarzyć. 
Jeszcze jedno – zyskasz możliwość pomagania mi w pisaniu. Zasugerujesz tematy, wybierzesz książki do recenzji i...razem ze mną zainspirujesz świat. 

Dziękuję, że jesteś, 

Z. 

 

Udostępnij

Pomóż, udostępniając profil!

Zostań Patronem