Avatar użytkownika

Karolina Żuk-Wieczorkiewicz

14
patronów
650 
miesięcznie
10 735 
łącznie
14
patronów
650 zł 10 735 zł
miesięcznie łącznie

Progi wsparcia

10 zł miesięcznie
MIESZCZANIN

Wspaniale, że jesteś! Twoje wsparcie misji żmijuna sprawia, że oficjalnie stajesz się „człowiekiem Avaroth”.

Z tego tytułu:
• Zostaniesz uhonorowana/y wspomnieniem w poście na moim autorskim profilu na FB/IG (chyba że życzysz sobie pozostać anonimowa/y)
• Jeśli podasz mi swój e-mail, żmijun prześle Ci wirtualną pocztówkę z Avaroth z indywidualnym podziękowaniem
20 zł miesięcznie
KUPIEC

Żmijun jest wzruszony, że dbasz o jego dobrą formę. W zamian podzieli się z Tobą upolowanym kąskiem :)

Oprócz zestawu przysługującego MIESZCZANOM otrzymasz ode mnie:
• tradycyjny list lub pocztówkę z podziękowaniem,
• zakładkę do książki z motywem ze świata Avaroth.
35 zł miesięcznie
RYCERZ

Hojność Twojego wsparcia zalicza Cię do grona prawdziwych wojowników Avaroth.

Zapewnia Ci ona:
• pakiet KUPCA poszerzony o dodatkowe zakładki lub drobne grafiki (zapasowy oręż do mierzenia się z opowieściami)
• dostęp do specjalnej grupy na Facebooku, w której znajdziesz:
- dodatkowe materiały o Avaroth;
- wcześniejszy dostęp do niespojlerowych fragmentów i rysunków;
- ankiety dotyczące tematu następnego rysunku/komiksu
- Dyskusje
- Turnieje dla Patronów (czyli konkursy z nagrodami)
- W przyszłości prawdopodobnie także live’y (gdy autorka opanuje narzędzia i własną nieśmiałość)
50 zł miesięcznie
PATRYCJUSZ

Żmijun potwierdza, że Twoja szlachetność i szczodrość są bezcenne dla realizacji jego misji. Twoje zasługi zostaną zapamiętane!

• Przysługuje Ci cały pakiet RYCERZA
• Zostaniesz wymieniona/y w podziękowaniach w następnej wydanej książce (chyba że życzysz sobie pozostać anonimowa/y)
• Otrzymasz pięknie zapakowany egzemplarz książki (po jej wydaniu) z aktualnymi dodatkami i indywidualną dedykacją

(przy min. 3 wpłatach)
100 zł miesięcznie
Wybierz 100 zł
2 dostępne miejsca
KSIAŻĘ

Jako możny i potężny patron żmijunowej misji, którego obecność dodaje żmijunowi wiatru pod skrzydłami, oprócz pakietów poprzedników otrzymasz:
• raz w roku gadżet-niespodziankę z dostawą do domu (np. koszulka lub kubek)
• moc zadecydowania o temacie kolejnej grafiki (1-2 razy w roku, w zależności aktualnego obciążenia autorki)
• dwa razy w roku 45 min. konsultacji/rozmowy online, podczas której podzielę się z Tobą swoją wiedzą i doświadczeniami w ramach poniższych tematów (do wyboru):
- opowiem Ci o blaskach i cieniach samodzielnego wydawania;
- podpowiem, jak można sobie radzić z blokadami twórczymi;
- skonsultuję projekt okładki Twojej książki;
- opracujemy wykrój i sposób szycia filcowej mini-maskotki wybranego przez Ciebie stwora (na miarę możliwości Twoich i autorki);
- porozmawiamy na inny wybrany przez Ciebie temat – o ile mieści się on w kompetencjach autorki ;)

(przy min. 3 wpłatach)

Kup wsparcie na prezent!

Podaruj znajomemu subskrypcję Autora Karolina Żuk-Wieczorkiewicz w formie kuponu podarunkowego.

Zobacz jak działają kupony
Kup na prezent

O autorze

Jestem autorką niezależną, graficzką i ilustratorką. Mamą żmijuna. Czym jest żmijun? To skrzydlaty gad wielkości kota, który skradł serca moich czytelników. Uroczy pieszczoch i skuteczny obrońca. Teraz chce nieść w świat porządną literacką rozrywkę w solidnej oprawie graficznej. Jednak musi jeść…

– Chyba się teraz nie poddasz, Dhaaina? – Głos Kasaara ocieka kpiną, gdy z dziobu conneyańskiego żaglowca wpatruję się we wzburzone morze. Potęga żywiołu Vaissy zawsze wzbudzała we mnie respekt, a drań bezbłędnie wyczuwa każdą słabość.  – Szkoda byłoby nie doprowadzić opowieści do końca.

Spoglądam na niego ponuro. Uśmiecha się, lecz dostrzegam w tym uśmiechu ślad groźby. Jadowicie zielone oczy Amaina przenikają mnie na wskroś bardziej niż marznący deszcz. Wie. Doskonale zdaje sobie sprawę, kto odpowiada za wszystkie krzywdy w jego życiu… i nie tylko jego. Jedna Vaissa rozumie, czemu postanowił mi pomóc. Gdy stoję z nim twarzą w twarz, moja rozgrzeszająca myśl „dla dobra fabuły” nie wydaje mi się już tak przekonująca jak podczas tworzenia jego książkowej historii.

Amain– Daj jej spokój, Kasaar – wtrąca się Avero, zajęty przygotowywaniem takielunku. Też jest Amainem. Długie czarne włosy lepią mu się do twarzy i ubrania, lecz on tylko zakłada za ucho warkoczyk z amuletami i ponownie skupia się na pracy. – Czeka nas trudny rejs. A wszyscy dotarliśmy zbyt daleko, by się teraz wycofać. – Puszcza do mnie oko, a siedzący na jego ramieniu żmijun skrzeczy na potwierdzenie jego słów.

Mają rację. Przebyłam z nimi długą i wymagającą drogę, częściej usłaną cierniami niż płatkami róż. Walczyłam z potworami: własną niepewnością, wątpliwościami, niewiedzą… a także głosami tych, którzy twierdzili, że nie dam rady. Że obrana przeze mnie ścieżka jest bez sensu, bo nie dysponuję wystarczającym zapleczem, by własnym sumptem wydać książkę z sukcesem. Jakby moje umiejętności – rysunkowe, graficzne czy edytorskie – nie miały wielkiego znaczenia wobec faktu, że nie jestem rekinem marketingu, a w dodatku nie śpię na złocie niczym smok. Ale ja się uparłam. Moja opowieść, ich opowieść, ukazała się drukiem w lutym 2022 r. Ma dobry odzew. Czytelnicy czekają na kolejne historie z Avaroth, a ja wiem, że nie mogę ich zawieść. Ich – oraz wszystkich tych, którzy mi zaufali.

Obejmuję wzrokiem pasażerów conneyańskiego żaglowca. Niektórzy towarzyszą mi od początku drogi, inni dołączyli w jej trakcie. „Moi” ludzie. Czytelnicy, patroni, przyjaciele. Oni też pokochali świat Avaroth. Jego opowieści, obrazy, które tworzę, małe filcowe maskotki… i bohaterów. Zwłaszcza żmijuna.

Mały skrzydlaty gad jak na zawołanie ląduje u moich stóp i próbuje nawiązać telepatyczną więź. Natychmiast ogarnia mnie fala mdłości, ale zarazem czuję w sercu to, co żmijun chciał mi przekazać: odwagę. Ściskam w dłoni rzemień z amuletami: radością z niezależnego wydania, dobrymi słowami czytelników i recenzentów książki, dumą i wsparciem najbliższych. Już podjęłam decyzję.

– Co nam powiesz, Dhaaina? – Kasaar od niechcenia kładzie dłonie na rękojeściach noży. Ignoruję ten gest. Wiem, że nic mi nie grozi.

– Wciągajcie kotwicę i żagle, panowie – odpowiadam spokojnie. – Mamy coś do zrobienia.

Uśmiecham się do grzmiących fal. Nie pozwolę, by powstrzymały mnie przeszkody na szlaku. Są historie, które muszą zostać opowiedziane. A ja zamierzam to zrobić w najlepszym możliwym stylu.

Dla nich. Dla Czytelników… i wszystkich ludzi Avaroth.

baner

Cele Autora

Pełne wyżywienie żmijuna. Gad może sobie odpuścić polowanie.
  • 1 000 zł miesięcznie
  • 350 zł brakuje
65%
Założenie wydania jednej książki w roku (wersja papierowa i elektroniczna) można uznać za zagwarantowane  Przynajmniej jeśli chodzi o zabezpieczenie funduszy. Reszta zależy od kreatywności autorki. Ale z pewnością łatwiej o pracę twórczą, gdy nie trzeba szukać dodatkowych źródeł dochodu ;)
Wyżywienie żmijuna i smakołyki niezbędne do jego treningu.
  • 1 500 zł miesięcznie
  • 850 zł brakuje
43%
Oprócz wydawania książek zaczynam rozwijać produkcję gadżetów, które mogą umilić Wam czas. Co powiedzielibyście na koszulkę z fantastyczną grafiką, klimatyczny kubek, w którym każdy napój stanie się magiczny albo… żmijunowy otwieracz do piwa?
Wykwintności w dziobie sprawiają, że żmijun daje głos
  • 2 000 zł miesięcznie
  • 1 350 zł brakuje
32%
Marzenie, by opowieści z Avaroth były nie tylko czytane, ale i słuchane, staje się rzeczywistością. Nadchodzą audiobooki! :D
Żmijunowy lot radości z dobra obfitości
  • 3 000 zł miesięcznie
  • 2 350 zł brakuje
21%
Targi książek i festiwale fantastyki należą do żmijuna ;) Między innymi, ale gad zdecydowanie bardziej, niż dotychczas, zaznaczy na nich swoją obecność :) Jego mama zaś będzie mogła jeszcze bardzie podnieść jakość oferty dzięki profesjonalnemu oprogramowaniu i sprzętowi.
Żmijun zakłada własne, samodzielne królestwo i skupia się na jego sprawach
  • 6 000 zł miesięcznie
  • 5 350 zł brakuje
10%
Koncentruję działania zawodowo-zarobkowe na zapewnianiu Wam porządnej fantastycznej rozrywki: w opowieściach i obrazach, a także w wyjątkowych gadżetach z Avaroth.
Uzupełniająca karma dla żmijuna. Jedzenie ratunkowe, gdy gad nie może polować.
  • 500 zł miesięcznie
  • Cel osiągnięty!
100%
Poziom, który pozwoli zabezpieczyć: 1) część kosztów związanych z wydawaniem (na przykład wynagrodzenia za redakcję i korekty), gdybym planowała wydawać jedną książkę rocznie, lub 2) całość kosztów procesu wydawniczego (od redakcji do druku), jeśli kolejne książki miałyby ukazywać się co 2 lata. Staram się wybierać rozwiązania gwarantujące jakość, czasem kosztem ilości (lub czasu).

Dołącz do grona Patronów!

Wesprzyj działalność Autora Karolina Żuk-Wieczorkiewicz już teraz!

Zostań Patronem

Najnowsi Patroni

Łukasz Żuk
Łukasz Żuk
100 zł
Agnieszka Hudyga
Agnieszka Hudyga
35 zł
Felicja Felicjada Jarnicka
Felicja Felicjada Jarnicka
10 zł
Bogusław Kodlewicz
Bogusław Kodlewicz
50 zł
Magdalena Soj
Magdalena Soj
20 zł

Chcielibyśmy Cię poinformować o ryzykach, związanych z Twoim zaangażowaniem finansowym. Przekazując środki na realizację pasji Twojego ulubionego Twórcy prosimy, abyś wziął/wzięła pod uwagę kilka kwestii.