Informacja o przetwarzaniu Twoich danych osobowych.

Zapoznaj się z poniższą treścią i potwierdź

OK

Cześć,
chcielibyśmy zapoznać Cię ze szczegółami stosowanych przez nas technologii oraz z przepisami dot. ochrony danych osobowych, które wchodzą w życie, tak aby dać Ci pełną wiedzę i komfort w korzystaniu ze stron Patronite.pl.
Staraliśmy się napisać jak najbardziej zrozumiale, jednak jeżeli coś jest niejasne to pisz śmiało na rodo@patronite.pl, nasz specjalista w zakresie ochrony danych osobowych postara się odpowiedzieć na Twoje pytania.

Zatem prosimy zapoznaj się z poniższymi informacjami, w tekście jest kilka elementów, w których będziesz mógł zablokować przekazywanie danych osobowych nawet jeżeli jesteś niezalogowany w serwisie Patronite.pl. Klikając przycisk „OK” zgadzasz się na postanowienia zawarte poniżej.

OK

RODO
25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE zwane także jako „RODO”. Według postanowień “RODO” dane osobowe to informacje o zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osobie fizycznej. Nie zawsze oznacza to tylko adres czy takie dane jak imię i nazwisko. W sieci można Cię zidentyfikować poprzez np. adres e-mail, adres IP lub szereg śladów, które można jednoznacznie powiązać z Tobą. Rozporządzenie wprowadza zmiany w zasadach regulujących przetwarzanie danych osobowych, które mają wpływ na korzystanie z usług naszego portalu. Poniżej przedstawiamy najważniejsze informacje dotyczących przetwarzania Twoich danych osobowych w serwisie Patronite.pl.
Zatem niniejszym informujemy Cię, że przetwarzamy Twoje dane osobowe.

Kto przetwarza Twoje dane ? Administrator danych osobowych
My, Crowd8 sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie Pl. Konstytucji 6/90C, jesteśmy Administratorem Twoich danych osobowych. W sprawach ochrony swoich danych osobowych i realizacji swoich praw możesz się skontaktować z nami e-mail: rodo@patronite.pl; lub pisemnie na adres naszej siedziby.

Jakie dane przetwarzamy?
Przetwarzamy Twoje dane osobowe, podane przez Ciebie podczas zakładania konta na patronite.pl

  • Twoje imię i nazwisko,
  • Twój wiek (w celu potwierdzenia wieku, możemy zażądać przedstawienia odpowiednich dokumentów lub stosownego oświadczenia),
  • Twój adres,
  • Twój numer telefonu,
  • Twój adres e-mail,
  • Twój numer rachunku bankowego oraz dane do przelewu
  • nr IP Twojego urządzenia.

Jednak nawet jeśli jesteś niezalogowany to poprzez kod naszych partnerów technologicznych zagnieżdżony na naszej stronie przekazujemy elementy Twojej konfiguracji technicznej, poniżej możesz skonfigurować co i komu chcesz przekazywać.

Dlaczego przetwarzamy Twoje dane? Czyli, cele i podstawy przetwarzania.

w celu zawarcia i realizacji umowy o świadczenie usług serwisu patronite.pl. (w szczególności w celu rejestracji konta oraz umożliwienia kojarzenia Autorów i Patronów na zasadach określonych w Regulaminie). Podstawą prawną jest art. 6 ust. 1 lit b, Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych, Dz. Urz. UE L 119, s. 1. Inaczej, mówiąc np. kiedy przekazujesz wsparcie Autorom zarejestrowanym na Patronite przekazujemy Twoje dane osobowe Autorowi aby ten mógł dostarczyć Ci nagrody przewidziane za otrzymane wsparcie.

  • w celach analitycznych i optymalizacyjnych np.: w celu monitorowania ruchu i zapewnienia odpowiedniej wydajności serwisu, w celu opracowania sprawozdań statystycznych i analitycznych, na potrzeby badań naukowych oraz w celu optymalizacji naszych produktów, optymalizacji procesów obsługi na podstawie przebiegu procesów obsługi, w tym reklamacji, itp., co jest naszym prawnie uzasadnionym interesem (podstawa z art. 6 ust 1 lit. f, Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych, Dz. Urz. UE L 119, s. 1);
  • w celu oferowania Ci przez nas produktów i usług bezpośrednio (marketing bezpośredni), co jest naszym prawnie uzasadnionym interesem (podstawa z art. 6 ust 1 lit. f Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych, Dz. Urz. UE L 119, s. 1);

Odbiorcy danych
Twoje dane osobowe udostępniamy następującym podmiotom:

  • Autorom, którym udzieliłeś/od których otrzymałeś/aś wsparcie w rozumieniu Regulaminu; czyli osobom lub firmom które szukają wsparcia poprzez portal Patronite.pl . Dane przekazujemy tylko wtedy kiedy Patron wspiera Autora w sposób opisany w naszym Regulaminie.
  • Operatorom Płatności - w celu realizacji płatności współpracujemy z operatorami płatności (obecnie Mangopay, PayPal i Tpay). Wybrany przez Ciebie operator otrzyma Twoje dane osobowe w celu realizacji płatności, tylko wtedy kiedy zdecydujesz się wesprzeć wybranego Autora.
  • Amazon - nasza infrastruktura serwerowa dostarczana jest przez firmę Amazon (Amazon Web Services, Inc. 410 Terry Ave North Seattle , WA 98109-5210 , US. Firma Amazon jest certyfikowana w programie Privacy Shield https://aws.amazon.com/compliance/eu-us-privacy-shield-faq). Przechowujemy tam nasze bazy danych, a zatem i Twoje dane.
  • Księgowym - w przypadku zakupu usług Twoje dane otrzyma Biuro rachunkowe w celu realizacji transakcji (obecnie jest to Biuro Gorczyca&Kozłowska Sp z o.o 71-771 Szczecin, Polska Rostocka 160, Warszewo).
  • OneSignal - obsługa komunikacji marketingowej w zakresie obsługi technologii push notification - w tym przypadku Twoje dane otrzyma firma OneSignal 411 Borel Ave #512, San Mateo, CA 94402, Stany Zjednoczone. Aby móc świadczyć Ci bezpłatnie usługi wysyłki notyfikacji web push, OneSignal zbiera i przekazuje do firm trzecich informacje:
    -naszych kampaniach web push
    -adresach email
    -adresie IP
  • Dodatkowo Twoje dane takie jak Imię i Nazwisko mogą być publicznie dostępne na Twoim Profilu Publicznym dla każdego odwiedzającego naszą stronę.
  • Jeżeli wybrałeś opcję "Płać z ING +10%" to dane dotyczące Twojej transakcji takie jak data, kwota i identyfikator transakcji zostać przekazane do firmy ING Bank Śląski S.A. z siedzibą w Katowicach, przy ul. Sokolskiej 34, 40-086 Katowice, wpisanym do Rejestru Przedsiębiorców KRS w Sądzie Rejonowym Katowice-Wschód, Wydział VIII Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS 0000005459, o kapitale zakładowym w kwocie 130 100 000,00 zł oraz kapitale wpłaconym w kwocie 130 100 000,00 zł, NIP: 634-013-54-75
Więcej na ten temat znajduje się tutaj: https://onesignal.com/blog/product-policy-updates-for-gdpr/

Wyłącz możliwość korzystania i przekazywania danych do OneSignal

Google - do zbierania statystyk wykorzystujemy produkt Google Analytics, zatem Twoje dane otrzyma firma Google, 1600 Amphitheatre Parkway Mountain View, CA 94043 United States. Google jest certyfikowany w programie Privacy Shield.

Wyłącz możliwość korzystania i przekazywania danych do Google

Dodatkowo informujemy, że istnieje możliwość zablokowania dostępu Google Analytics do Twoich danych po zainstalowaniu w przeglądarce wtyczki znajdującej się pod tym linkiem: https://tools.google.com/dlpage/gaoptout/

Facebook - facebook używamy jako serwisu wspomagającego logowanie, aby wspomagać umieszczanie postów na FB. Jeżeli nie chcesz aby Twoje dane były przekazane właścicielowi serwisu facebook.com czyli firmie Facebook, 1 Hacker Way - Menlo Park, California, United States to prosimy nie loguj się przy użyciu Facebooka oraz

Wyłącz przekazywanie danych do Facebook

W każdym momencie możesz przejrzeć i zmienić zdanie w zakresie przetwarzanych danych osobowych nawet jeżeli jesteś niezalogowany, w tym celu musisz wyczyścić swoje pliki Cookie. Po zalogowaniu możesz sprawdzić i zmienić swoje ustawienia w profilu Patrona lub Autora.

Przekazywanie danych osobowych do państw trzecich lub organizacji międzynarodowych
Przekazujemy Twoje dane osobowe do firm/instytucji poza UE w oparciu o odpowiednie zabezpieczenia prawne, którymi są standardowe klauzule umowne ochrony danych osobowych, zatwierdzone przez Komisję Europejską. Organizacje zarejestrowane poza UE do których wysyłamy dane to: Google, Amazon i OneSignal.

Okres przechowywania danych
Twoje dane pozyskane w celu zawarcia umowy o świadczenie usług platformy patronite.pl przechowujemy przez okres obowiązywania umowy (do czasu usunięcia konta z portalu) oraz do końca okresu przedawnienia potencjalnych roszczeń z umowy.

Twoje prawa
Przysługuje Ci:

  • prawo dostępu do swoich danych oraz otrzymania ich kopii;
  • prawo do sprostowania (poprawiania) swoich danych;
  • prawo do usunięcia swoich danych
  • prawo do ograniczenia przetwarzania Twoich danych osobowych.
  • prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania danych.
  • prawo do przenoszenia danych, które dostarczyłeś/łaś n podstawie umowy lub Twojej zgody.
  • prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego - Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych lub innego właściwego organu nadzorczego;
  • prawo do cofnięcia zgody na przetwarzanie danych osobowych.

W celu wykonania swoich praw skieruj żądanie pod adres email: rodo@patronite.pl

Informacja o wymogu/dobrowolności podania danych
Podanie przez Ciebie danych jest:

  • warunkiem zawarcia umowy
  • dobrowolne
    Jeżeli nie podasz danych niezbędnych do zawarcia umowy możemy odmówić jej zawarcia.

Ważna informacja dla trolli:
Jeśli jesteś firmą zajmującą się wykorzystywaniem problemów danych osobowych aby sprzedać swoje usługi to informujemy, że wszystkie podejrzenia wykorzystywania nieuczciwych praktyk rynkowych obsługujemy przez współpracujące z nami kancelarie prawne.
Mamy dla Ciebie także osobny email do kontaktu obslugatrolli@patronite.pl

OK

Strefa Patrona:

7

patronów

230 zł

miesięcznie

1920 zł

łącznie

Miejsce w rankingu Autorów
370
miesięczne wsparcie
449
liczba patronów

  Zawodowo zajmuję się opowiadaniem historii. Teraz chcę opowiedzieć najważniejszą historię mojego życia razem z Wami.

ZOSTAŃ PATRONEM POKAŻ PROGI

Cele

0%
100%
osiągnięto 2%
cel: 8000 zł miesięcznie
brakuje 7770 zł
“Odpuść i zaufaj” - nowa książka, której wcale nie chciałam napisać
Zostaniesz mecenasem mojej nowej książki? To będzie najważniejsza książka w moim życiu. Wierzę, że także w Twoim, jeśli tylko wiara, nadzieja i miłość są ważnym drogowskazem Twojego życia.

O czym będzie? O tym, żeby czasem zaufać Jezusowi, że może ma dla Ciebie lepszy plan. I o tym, że jeśli ustawisz na niego swój kompas i tak zwyczajnie pójdziesz za nim, to zaprowadzi Cię tam, dokąd nie marzysz dojść nawet w najśmielszych Twoich marzeniach.

A to, co Cię po drodze spotka, sprawi, że uwierzysz w cuda. I że one naprawdę i bez żadnych ograniczeń wydarzają się w Twoim życiu. Nawet na co dzień! Jeśli tylko masz oczy do patrzenia i uszy do słuchania.

Dzięki Twojemu wsparciu – i modlitewnemu i finansowemu, będę w stanie wygospodarować czas na pisanie i środki na wydanie książki, czyli projekt okładki i layout'u, skład, korektę językową i druk. Może się właśnie dziwisz - Jak to, ona mnie prosi o pieniądze, a przecież prowadzi swoją działalność? No właśnie – wiążą się z tym co miesiąc stałe i spore koszty na jej utrzymanie , więc… albo pisanie, albo zarabianie…

PS. Z ostatniej chwili
Wiesz, co się stało? Przeczytałam komuś wstęp do mojej książki – ten z opowieścią o moim nowym życiu, podarowanym mi po wypadku, dokładnie 10 lat temu.. Na drugi dzień o świcie słyszę pukanie do drzwi. - Kto? O tej porze? Otwieram ostrożnie. Na wycieraczce leży 50 zł i tylko trzy słowa: Pisz! Pisz! Pisz! Wieczorem mój mentor daje mi drugie tyle. A następnego ranka robi to mój współpracownik. Wczoraj, moja prawa ręka Ania, daje mi piękny bukiet tulipanów, a na każdej łodyżce jest zawinięty zielony lub niebieski banknot na książkę.

I jak tu nie wierzyć w cuda!

Ta książka już się zaczęła „sama” pisać. A jakie dopiero zaczną się dziać CUDA dzięki Twojemu wsparciu!

O Autorze

– To kiedy napiszesz następną książkę, Moniko? – To pytanie słyszę tak często, że prawie je zdążyłam polubić. Prawie. Bo mam teraz zupełnie inne plany. Mam co innego do roboty. Nawet o tym nie myślę.

I nagle, kilkanaście dni temu w Nazarecie, ostatniego dnia mojej samotnej podróży szlakiem Jezusa po Galilei, budzę się o trzeciej nad ranem. Moje serce  bije jak oszalałe.

Już wiem. Mam napisać książkę.

- O Jezu! Nie! Nie dam rady! Nie teraz! Mam tyle pracy, że doby nie starczy. Jak mam wyrwać kilka albo kilkanaście miesięcy z życia na pisanie? To nie Spełnij Marzenie, marzenie spełni Ciebie, którą napisałam i wydałam w 40 dni. I co? Może jeszcze mam zamknąć firmę, bo nie zarobię na koszty?

- A gdyby znaleźli się ludzie, którzy Ci pomogą...?

Gdyby nie ta rozmowa, ni to we śnie ni to na jawie, nigdy w życiu nie zebrałabym w sobie tyle odwagi, żeby przełamać moją wrodzoną nieśmiałość, paniczny strach przed odmową, wstyd, że w ogóle proszę o wsparcie. I by teraz poprosić Cię, żebyś mi pomógł napisać tę książkę - uwalniając na to mój czas i pokrywając koszty jej wydania.

Bez Ciebie jej nie napiszę!

Jeśli chcesz, to w tę podróż ruszymy razem. Słowo za słowem, strona za stroną, przeżycie za przeżyciem.

Zaczniemy o trzeciej nad ranem, na brukowanych, wąskich uliczkach Starej Jerozolimy, skąpanych w żółtym świetle latarni. W niespotykanej tu za dnia ciszy, przerywanej tylko od czasu do czasu miauczeniem i gonitwami kotów, pójdziemy Via Dolorosa. Od niej wszystko się zaczęło. Tylko Ty, ja i Jezus.

To tam zrozumiałam, że to On najpierw był odrzucony, że to Jego najpierw nie rozumieli, nie kochali, że to Jego najpierw wyśmiali i zdradzili. Nawet najbliżsi.

Potem pojedziemy na chwilę do Szwajcarii Kaszubskiej. A później do San Giovani Rotondo, gdzie ojciec Pio podpowie Ci, co zrobić, kiedy ręce Ci dosłownie opadają, jak spotykasz się z głupotą, fałszem, małostkowością, złośliwością czy agresją innych.

Wreszcie o wschodzie słońca wejdziesz ze mną do jeziora Genezaret i z nogami w wodzie poczujesz, jak to jest być głową w niebie.

A z krzaka gorejącego od słońca, które zachodzi na Górze Błogosławieństw, usłyszysz w powiewie wiatru: „A co, jeśli masz TYLKO DZISIAJ?”

Z Bożą pomocą tę książkę będę pisać tak, żeby była jak lustro, w którym się przejrzysz i doświadczysz, jak zmienia się Twoje życie, kiedy na chwilę odpuścisz i bardziej zaufasz Jezusowi. Jak dzięki temu zmienia się Twoja samotność, mądrość, Twoje poczucie wolności i pokoju, wiara w siebie i, nade wszystko, miłość. Jak krok za krokiem dotyka Cię ona coraz mocniej. Taka bezwarunkowa i totalna, jak w 1 Kor 13.

To tylko dzięki Niej i tylko dla Niej żyję i tworzę.

Dasz się jej porwać i wyruszysz ze mną, by odkryć Twoje Jezioro, Twoją Górę, Twoje Niebo i Twój Szlak?

 

Kim jestem? Posłuchaj...

 

 

A jeśli wolisz czytać, to przeczytaj krótszą wersję mojej opowieści DNA.

To będzie wstęp do mojej książki.

 


 

Mam już 10 lat. 23 lutego 2009 Slumdog dostaje 8 Oskarów. Ja – nowe życie.

A było to tak:

Każdy dzień tamtej zimy pędzi jak kolejka górska. Mam dwa etaty i trzeci w domu. Robię dokumenty i reportaże w TVP, uczę wideo storytellingu na UAM, sama wychowuję syna. Nagrody za filmy cieszą, ale jadę na oparach. Już przy porannej kawie płakać mi się chce ze zmęczenia.

Właśnie skończyłam zdjęcia do reportażu dla Magazynu Ekspres Reporterów. Dwuletniej Alicji, która czeka na adopcję w pogotowiu opiekuńczym, użyczy głosu Krystyna Czubówna.

Jest mroźny poniedziałek, ślisko. Wsadzam Tymka do pociągu, jedzie na swój pierwszy obóz szermierczy. Sama wsiadam do samochodu. Odpocznę nad morzem. Będę blisko, jakby co. – No, tak. Mama kwoka.

Droga nie jest taka zła. Dojeżdżam do Kamiennych Kręgów w Grzybnicy. Już widzę siebie na masażu gorącą czekoladą, gdy nagle koła trafiają na murek ze śniegu.

I już nic więcej nie mogę zrobić. Moja zielona Toyota pędzi ślizgiem na wprost na nadjeżdżające auto.

Przeraźliwy huk, po nim kolejny, ląduję na skarpie w lesie.

– Skąd ten swąd? Muszę uciekać! Ale jak? Drzwi od strony pasażera są zakleszczone.

Zaraz zemdleję.

Wzywają karetkę. Ktoś zbiera moje książki rozsypane na śniegu. I wkrótce — zamiast kąpieli w winie, szpital. W Koszalinie.

W izbie przyjęć pochyla się nade mną przerażona rejestratorka:

– O Boże, co my z nią zrobimy?!

Nagle puszczają mi nerwy.

– Widać, jestem w kawałkach i nawet o tym nie wiem. To chyba ta adrenalina!  Tymczasem ona mówi o mojej czerwonej walizce, którą ratownicy włożyli mi do karetki.

Rentgen pokazuje wielokrotne złamanie miednicy. Nie zauważają, że kręgosłup też oberwał. Boli mnie każdy ruch. Leżenie boli. W kilka sekund zawalił się cały mój świat.

Przewożą mnie do szpitala w rodzinnym Poznaniu. Morfina jakoś pomaga zasnąć. Za to kolejna noc… Trzecia nad ranem. W pokoju ciemno. Tylko spod drzwi strużka światła. Czuję, że spadam w jakąś oślizgłą, czarną przepaść.

– Jezu! Kiedy skończę film? Moja mała bohaterka czeka na adopcję! Co z mamą, która mnie potrzebuje po kolejnej operacji nowotworu? Tymek ma 8 lat. Kto go będzie wozić do szkoły?

Nagle ogarnia mnie pewna, mocna myśl: choć nic już nie mogę zrobić, COŚ jeszcze nadal mogę. Nadal mam wybór. Mogę zrobić krok w otchłań, na dno, wołając do Boga:

– Dlaczego JA?

Mam do tego prawo, bo jest źle. Mogę użalać się nad sobą!

Albo dostrzec, że to nie kładka w przepaść, ale — trampolina. Do czegoś nowego.

Czuję, jakbym stała w wąskim korytarzu pomiędzy drzwiami: SZANSA a drzwiami z szyldem: PORAŻKA. Bez względu na to, jak jest mi ciężko, nadal mogę wybrać.

Tylko czy w tej sytuacji w ogóle może być coś dobrego?

Waham się, może 30 sekund, a może minutę. Dla mnie to cała wieczność.

Mimo bólu i obezwładniającego strachu naciskam klamkę drzwi z napisem SZANSA.

Kiedy następnego dnia moja szefowa Kasia przynosi mi porcję sushi, kieliszek wina śliwkowego, którego słodko cierpki smak czuję do dzisiaj, i swój laptop, ze zdumieniem patrzy na mój promienny uśmiech.

– Z tym wypadkiem to był jakiś żart? – Poważnieje, kiedy pomaga mi umyć trzęsące się jak galareta ciało. Mam na skórze wszystkie kolory tęczy.

Nieoczekiwanym darem od losu okazuje się czas, którego zawsze mi dotąd brakowało i ludzie, których pomoc pozwala przetrwać trudne miesiące na inwalidzkim wózku.

Nie przypuszczałam, że ten mój wybór, tych kilkadziesiąt sekund, zdecyduje o moim dalszym losie. O tym, że jako biznesowa dziewica, zrezygnuję z etatu w telewizji i z reżysera stanę się również przedsiębiorcą. Że jako mistrzyni prokrastynacji po 25 latach spełnię swoje marzenie i napiszę książkę w 40 dni, a w rok zrobię doktorat. A jako cyfrowa emigrantka, założę pierwszą w Polsce Mistrzowską Szkołę Storytellingu Biznesowego online. I to zbliżając się do 50 tki.

Tamtej nocy zrozumiałam, że życie jest opowieścią. Mogę ją opowiedzieć sobie tak, jak chcę. Dopisać tyle nowych wątków, ile potrafię. I nowe zakończenie.

Mogę się obsadzić w roli ofiary lub bohatera. Reżysera albo obsługi planu. I każdego dnia mogę wybrać, czy moje życie, mój biznes i mój świat, będzie kiepską czy dobrą fabułą.

Taką na Oskara!

Przeżyłam, żeby Ci o tym opowiedzieć.

 


 

WIELKIE RZECZY

Mój mentor mówi, że skoro, nie znając się kompletnie na biznesie, założyłam własną działalność, która przetrwała już 7 lat, to najlepszy dowód na istnienie Boga. A ja na co dzień doświadczam, jak WIELKIE RZECZY może nam uczynić, jeśli tylko zakaszemy rękawy, nie szukamy swego i Mu totalnie zaufamy.

Od pięciu edycji moja Mistrzowska Szkoła Storytellingu Biznesowego i jej 400 studentów są na to żywym dowodem. Mogłabym opowiadać o niej godzinami!

Pozwól, że zamiast tego opowiem Ci jedną krótką historię, która Ci pokaże, jakimi wartościami się kierujemy. To opowieść o ważnym dla mnie nauczycielu, Sokratesie, i jego trzech sitach.

Nauczyłam się od niego, jak rozmawiać, jak być wierną swoim wartościom i Prawdzie, nawet, jeśli przyjdzie Ci za to oddać życie.

 

 

Nigdy nie lubiłam być w centrum uwagi. A nawet gdybym lubiła, to się kompletnie do tego nie nadaję. Już w sytuacji, gdy rozmawia kilka osób, trudno mi się przebić. Zaczynam coś mówić, ale zawsze ktoś jest szybszy i głośniejszy ode mnie.

To, że uda się mi już teraz skupić uwagę czasem tysiąca osób na widowni, na największych konferencjach w Polsce, nie zawdzięczam ani mojej prezencji scenicznej ani kunsztowi oratorskiemu.

Po prostu, w pewnym momencie życia zrozumiałam, że to, czym chcę się podzielić ze światem, ostatecznie nie zależy od tego, jak wyglądam, jak mówię, jak daleko jestem od perfekcji i jak bardzo się tego boję. Kiedyś zarzekałam się, że nigdy, przenigdy nie wystąpię na TEDx.

Uwierzysz? Tydzień po mojej decyzji, że jestem gotowa, by stanąć przed publicznością i opowiedzieć o storytellingu, dostałam zaproszenie na mój pierwszy TEDx do Poznania. Potem miałam prelekcje jeszcze na dwóch innych -  w Rzeszowie i w Ostrołęce. Nagranie z Ostrołęki to chyba najbardziej oglądane z moich wystąpień i hmm... jak by określić… najbardziej „oryginalnie” sfilmowane. Tak, wiem, że te moje pomarańczowe rajstopy też są „oryginalne”.

Opowiadam o tym, co zrobić, żeby z komplikacji w naszym życiu zrodziła się prawdziwa perła.

 

 

Jeszcze do niedawna nigdy nie opowiadałam o sobie.

Jako dziennikarz oraz scenarzysta i reżyser ponad setki filmów dokumentalnych i reportaży poszukiwałam i wydobywałam na światło dzienne opowieści innych ludzi. Przekazywałam je dalej widzom, żeby dzięki tym opowieściom mieli się lepiej. By dodać im odwagi i nadziei do życia.

To była moja osobista misja.

Za największy zaszczyt poczytuję sobie nie tyle nagrody, które za te filmowe opowieści otrzymywałam na całym świecie, ale coś zupełnie innego.

To, że bohaterzy moich filmów, mimo że powierzyli wielomilionowej publiczności TVP swoje intymne i bolesne historie, nie poczuli się przeze mnie wykorzystani i zmanipulowani.

I, że byli pewni, że zawsze jestem po ich stronie, nawet gdyby „oglądalność” mojego filmu miała z tego powodu zmaleć.

Tak jak to było w moim najbardziej dotąd nagradzanym na świecie i zarazem emocjonalnie najtrudniejszym w realizacji filmie „Moje dziecko jest aniołem”. To opowieść o mamach, które straciły swoje maleńkie dzieci. Po mimo takiej straty pokazały światu, że miłość jest silniejsza niż rozpacz. I nawet po stracie ukochanego dziecka odnalazły w sobie moc, by pomagać innym ludziom.

 

 

Aż przyszedł moment w moim życiu, kiedy przestałam się ukrywać za historiami moich bohaterów.

W końcu postanowiłam powiedzieć o tym, kim tak naprawdę jestem, i podzielić się tym, co odkryłam we Wielkim Kanionie Kolorado - jak zmienia nas spełnianie własnych marzeń.

W 40 dni ja, anonimowa perfekcjonistka, napisałam i wydałam książkę, która, bez żadnej reklamy, wyprzedała się w niecałe dwa lata. Opowiadam o tym w mitycznym miejscu mojego dzieciństwa, na Myśliwieckiej 3-5-7 - w radiowej Trójce. 

 

 

Zaczęłam odtąd opowiadać historie o sobie. Ale tylko takie, w których inni mogli się przejrzeć jak w lustrze.

I byłam bardzo szczęśliwa, kiedy po jednym z moich listów dostałam od czytelniczki, Joli, taki mail:

Masz MOC LUSTRA, które gdy Ty trzymasz przede mną naprawdę pozwala mi zobaczyć się moją siłę i piękno. To nie tylko Twoje słowa, w których rozpoznaję siebie, ale także moje własne słowa inspirowane Twoimi opowieściami i mój obraz w Twoim lustrze dodaje mi siły i chęci działania. Twoje pytania na które szukam odpowiedzi i Twoje rady, przypominane jak mantra.

Chcesz zobaczyć przykład takiej opowieści? Ten jeden raz będzie nie tylko o mojej porażce…

 

 

Chcesz coś zmienić w Twoim życiu?

Jedyne, co możesz zrobić, i to, na co masz realny wpływ, to opowieść, którą opowiadasz sobie o tym, co Ci się przydarza.

Posłuchaj jej i… nie zgadzaj się bezkrytycznie na to, co słyszysz.

Przećwicz w głowie inne możliwe scenariusze, aż poczujesz się reżyserem, stojącym murem za swoją autorską wersją siebie. Zobaczysz, jak zmienią się wtedy Twoje uczucia. A jeśli zmienią się Twoje uczucia, to zmienią się Twoje działania. A gdy zmienią się Twoje działania, to zmienisz swoje życie. Ty sam. Jasne, z Bożą pomocą 😊

Wystarczy, że spojrzysz inaczej na rzeczywistość, na swoje plany. Jakbyś wkładał nowe okulary.

Nauczył mnie tego mój, wtedy czteroletni, syn Tymoteusz...

 

 

I spojrzałam…

1 lutego 2019 weszłam o świcie do jeziora, po którym chodził kiedyś Mistrz Opowieści.

Patrzyłam na wschodzące słońce i nagle jakbym znalazła się w samym środku Eucharystii… która trwała i trwała, i trwa… we Wiecznym TERAZ…

 

 

I powiedz, jak tu nie napisać o tym książki? 😊

I JAK MAM TO ZROBIĆ BEZ CIEBIE?!

https://monikagorska.com/o-mnie

 

Udostępnij

Pomóż, udostępniając profil!

Facebook

Zostań Patronem

Edytuj Progi

10 zł / miesiąc
patroni: 2
Wiedziałam, że mogę na Ciebie liczyć! A Ty możesz liczyć na mnie, mój Patronie.

Jak? Dostajesz:

DOSTĘP DO TAJNEJ GRUPY PATRONÓW Moniki Górskiej 3 2 choose

Jako mój Patron współtworzysz krąg wyjątkowych ludzi, w którym rozmawiamy o rzeczach ważnych, wspieramy się, dopowiadamy i pogłębiamy to, co potrzebuje pogłębienia po ostatnim liście.

Tutaj podpowiesz mi tematy, o których warto napisać.

Tutaj przeczytasz fragmenty naszej książki, doradzisz, jaki wybrać tytuł, jaką okładkę, cytaty i wszystko, co będzie ważne dla jej publikacji.

Tutaj też wspólnie zastanawiamy się, co jeszcze możemy zrobić ze swoim życiem i światem dookoła, żebyśmy mieli się lepiej. Wiesz… „Choose your story, change HISTORY”.

Kiedy myślę o naszej nowej grupie, widzę w głowie kręgi na wodach jeziora, po którym kiedyś chodził Mistrz Opowieści...

CODZIENNA MODLITWA ORAZ MSZA ŚWIĘTA W DNIU PREMIERY KSIĄŻKI

Odprawiona w intencji Twojej i wszystkich mecenasów książki u Ojców Karmelitów Bosych w Poznaniu.

E-BOOK „9 nawyków inspirującej komunikacji”

O tym, jak się dzisiaj ze sobą lepiej dogadywać. Niektórzy wykładowcy pokazują go studentom i mówią, że jest to najlepszy przykład wizualnej komunikacji na dzisiejsze czasy. No nie wiem, ale jedno jest pewne. Starałam się :)

I MOJA DOZGONNĄ WDZIĘCZNOŚĆ

Zostań patronem
20 zł / miesiąc
patroni: 3
Cieszę się, że podniosłeś poprzeczkę, mój Patronie! To próg dla tych, którzy chcą wesprzeć mocniej...

To dla mnie wyraźny znak, że mi ufasz i wierzysz w to, co robię. Nie zawiedziesz się!

Dostajesz oczywiście dostęp do naszej tajnej grupy dla moich Patronów 3 2 choose i wszystkie inne nagrody z pierwszego progu. W tym moją dozgonną wdzięczność :) Cieszę się, że po prostu możesz i chcesz dać mi więcej.
Zostań patronem
50 zł / miesiąc
patroni: 1
Dzięki Twojemu wsparciu, mój Patronie, zaczynam wierzyć, że to, co robię, ma sens nie tylko dla mnie! Czuję, że nadajemy na tych samych falach! Chcę Cię poznać!

Dlatego otrzymujesz wszystkie nagrody z wcześniejszych progów oraz...

WIELKA PREMIERA KSIĄŻKI

Zaproszę Cię na premierę książki, którą dzięki Tobie napiszę. Wreszcie wszyscy spotkamy się na żywo – Ty, ja i wszyscy ludzie o wielkim sercu, którzy zdecydowali się objąć tę książkę swoim patronatem. Zaczniemy od wspólnej mszy świętej odprawionej w intencji Twojej i wszystkich mecenasów.
Zostań patronem
100 zł / miesiąc
patroni: 1
Dzięki Tobie, mój Patronie, będę mogła bardziej „na spokojnie” zająć się pisaniem i książka zostanie wydana szybciej. Jesteś prawdziwym MECENASEM! A ja… jestem Ci taka wdzięczna!

Niech tego wyrazem będą wszystkie nagrody z wcześniejszych progów oraz...

PODZIĘKOWANIE W KSIĄŻCE

Z radością i wielką dumą opowiem czytelnikom naszej książki o Tobie i wszystkich wspaniałych mecenasach, bez których wsparcia ta książka w ogóle by nie powstała. To dzięki Waszej wierze, zaufaniu i wytrwałości ja sama mam wiarę, ufność i siłę, że razem możemy nasz świat uczynić bardziej ludzkim.
Zostań patronem
300 zł / miesiąc
patroni: 0
Jak mam Ci podziękować za Twoją szczodrość, Patronie? Wiem, że dajesz z serca, nie szukasz nagrody. Ja też z serca chcę Ci ofiarować coś szczególnego, dlatego otrzymujesz wszystkie nagrody z poprzednich progów oraz...

KAMERALNE SPOTKANIE (online)

W ustalonym terminie spotkamy się na godzinkę lub dwie prawie na żywo i porozmawiamy o wszystkich najważniejszych dla Ciebie sprawach. Będziesz mógł mi zadać każde pytanie dotyczące storytellingu, biznesu i życia.

Nagroda w tym progu dostępna jest po co najmniej 3-miesięcznym wsparciu.

A najwierniejsze osoby, które przez co najmniej 9 miesięcy będą mi towarzyszyć, otrzymają status honorowego studenta w mojej Mistrzowskiej Szkole Storytellingu Biznesowego na ścieżce Gold.
Zostań patronem
500 zł / miesiąc
patroni: 0
Limit: 7
Brak mi słów. Dla mnie Twoje hojne wsparcie znaczy jedno: WSZYSTKO jest możliwe, w tym, który NAS UMACNIA.

Pozwolisz, że Ci się choć trochę odwdzięczę? Otrzymujesz wszystkie nagrody z poprzednich progów oraz...

POPOŁUDNIE Z MONIKĄ

Zabiorę Cię w moje ukochane miejsca w Poznaniu na długi spacer, a potem przekąsimy coś, wypijemy dobrą kawę i może nawet znajdzie się kieliszek wina śliwkowego. Będziemy w kameralnej grupie i wreszcie będziemy mieć czas dla siebie.

Nagroda w tym progu dostępna jest po co najmniej 3-miesięcznym wsparciu.

A najwierniejsze osoby, które przez co najmniej 9 miesięcy będą mi towarzyszyć, otrzymają status honorowego studenta w mojej Mistrzowskiej Szkole Storytellingu Biznesowego na ścieżce Platinum.
Zostań patronem

Najnowsi Patroni

Polecani Autorzy