Nienawiść.pl

W Patronite od 07.05.2018

Miejsce w rankingu Autorów

miesięczne wsparcie: 146

liczba Patronów: 76

80 patronów
1 095 zł miesięcznie
31 343 zł łącznie

Ja w to nie wierzę

5 000 zł

miesięcznie

21%

osiągnięto

3 905 zł

brakuje

Umówmy się, że te progi są iluzoryczne, że wpisuję tu losowe kwoty i nie zwracajcie na nie uwagi. Ok?

Że one są, jak marzenia dziecka o tym, żeby Święty Mikołaj wreszcie przyniósł mu elektryczną kolejkę, albo o tym, żeby tata wreszcie przestał bić mamę po pijaku.

Albo ten dziwny wujek, co zawsze chce sadzać na kolanko i bawić się w konika. Żeby przestał.

Jesteśmy umówieni? To zdradzę Wam sekret.

Zacząłem pisać nienawisc.pl, bo z szuflady straszy mnie niedokończona książka. I robię wszystko, by jej nie napisać.

Zazdroszczę ludziom, którzy potrafią pisać powieść mając na głowie dedlajny, normalną robotę, dwie godziny dziennie w korku i obieranie ziemniaków.

Mnie to przerasta, dlatego ona leży w szufladzie i tylko woła do mnie nieśmiało co jakiś czas.

Dlatego zagłuszam jej wołanie pisząc teksty w internecie. I odkładam ją na potem. Zawsze na potem. Ale ona tam jest, widzi co robię i wcale jej się to nie podoba.

Dlatego - by ją choć trochę uciszyć - deklaruję, że ja ją w końcu napiszę.

A że nie wierzę w te progi i w te kwoty to - nie mówcie jej tylko o tym! - to taki mały fortel, by się trochę uciszyła.

Nie wiem też, jak przeliczyć te progi na książkę. Roboty na pewno nie rzucę, bo to nie jest amerykański film.

Ale na pewno - jeśli tak zdecydujecie - postaram się wziąć tę powieść i napierdzielać w klawisze tak, że pożałuje, że nie siedziała cicho.

Teraz z kolei trochę poważniej

10 000 zł

miesięcznie

10%

osiągnięto

8 905 zł

brakuje

Film dokumentalny o Polsce i Polakach marzy mi się od dawna.
Od dawna chciałem zrobić coś w obrazie. Coś o czym są moje teksty, ale co zapisane jest na taśmie filmowej.

Tylko, że film to pieniądze. To operator, światło, montaż. Ekipa, benzyna, zakwaterowanie. To zostawienie normalnej roboty i jechanie w Polskę.

To setki tysięcy złotych - w wersji niskobudżetowej. A gdyby zrobić to zupełnie za darmo i po kosztach? To też są gigantyczne pieniądze. Sto tysięcy? Dwieście?

Taka kwota nigdy się tu nie uzbiera, ale to nie znaczy, że nie mogę dopisać tu swojego małego marzenia, prawda?

Więc wpisuję je, w ogóle nie licząc na to, że kiedykolwiek zobaczę takie pieniądze.

Ale chciałem się z Wami tym marzeniem podzielić. A czy ono kiedykolwiek się zrealizuje? Nikt tego nie wie.

Dalej sobie piszę

100 zł

miesięcznie

100%

osiągnięto

cel osiągnięty!

Dziękuję!
Dalej robię to, co robiłem. Dalej piszę teksty o tym, co nas wkurza i o rzeczach, które powinny wyglądać inaczej. Ale przynajmniej piszę to ze stówą w kieszeni.

No dobra, nie mam już tej stówy, bo wydałem ją na piwo i kawę, za co Wam serdecznie dziękuję! :) Wasze zdrowie!

Żeby to jakoś wyglądało

500 zł

miesięcznie

100%

osiągnięto

cel osiągnięty!

Plany miałem ambitne, nie powiem.

Strona miała być ładna i mądra.

Z tą mądrością to nie mnie oceniać, ale ładna to ona jest nieszczególnie.

Jako, że moją pisaninę uskuteczniam za darmo, inwestuję w serwer, domenę i takie tam, nie byłem w stanie szarpnąć się ani na grafika, ani na magika od kodu.

Po trzech-pięciu miesiącach takiego wsparcia będę mógł takiemu człowiekowi zapłacić. To byłoby bardzo fajne, bo strona mogłaby wreszcie nie wyglądać, jak Beata Szydło na spływie Dunajcem.

Żeby w ogóle nie wyglądała, jak Beata Szydło.

Ech, marzenia.

O cholera!

1 000 zł

miesięcznie

100%

osiągnięto

cel osiągnięty!

No dobra, zrobiło się poważnie w tym całym mecenacie.

To oczywiście oznacza, że i ja muszę zacząć być poważniejszy i wreszcie zamienić ten 7-letni rupieć na coś, na czym lepiej się pisze.

Jeśli stuknie nam kilka miesięcy takiego wsparcia (i postawię nową stronę) to kupuję nowego laptopa!

Moje szczęście jest większe niż szczęście Magdaleny Ogórek po latte ze szczyptą cynamonu i czułym uściskiem kolejnego prezesa partii aktualnie wygrywającej w sondażach. Dziękuję!


Zostań Patronem