DZIENNIKI: NOSTALGICZNIE VI.

Obrazek posta

"(...) Stojąc w tej kuchni, oparty o blat, dotarło do mnie, tak nagle, tak niespodziewanie, tak znikąd, że już nigdy pewnych głosów nie usłyszę. Że one się skończyły. Że nigdy już nie będę siedzieć na stołku w kuchni w Ćmielowie naprzeciw Dziadka, a Babcia będzie robić placki ziemniaczane albo pierogi i w tle będę słyszeć Prababcię albo którąś z odwiedzających ciotek lub wujków czy szczekanie psa (...)".

Post dostępny tylko dla Patronów

Aby zobaczyć ten materiał musisz być zalogowany

Zostań Patronem Zaloguj się
Bartek Fetysz Dzienniki wspomnienia Londyn Museum of Home

Zobacz również

JAK W PIOSENCE ADELE.
WESOŁA SZESNASTKA.
I DON'T NEED DRAMA IN MY LIFE.