I DON'T NEED DRAMA IN MY LIFE.

Obrazek posta

"(...) Ostatnie dwa tygodnie były jednym wielkim stanem depresyjnym. Stanem wypalenia. Właściwie to samospalenia, bo zginąłem w wewnętrznym pożarze rozczarowań i wyrzutów sumienia. Podpaliłem się jak Sherwood w pierwszym odcinku Robin Hooda (...)".

Post dostępny tylko dla Patronów

Aby zobaczyć ten materiał musisz być zalogowany

Zostań Patronem Zaloguj się
Bartek Fetysz depresja zdrowie psychiczne przyjaźń

Zobacz również

JAK W PIOSENCE ADELE.
PAN Z TELEWIZJI.
WIECZNA BIEDA.