Uczę się! I mam z tego frajdę!

Obrazek posta

Ostatnie kilka tygodni to dla mnie takie edukacyjne carpe diem.

Nie żyję w próżni. Pracuję. Mam rodzinę. Nie mogę pogrążyć się na długie godziny w lekturze, słuchaniu, analizowaniu. Jeśli uda mi się z dnia wygospodarować godzinę na to, żeby pograć na instrumencie, uważam ten dzień za nadzwyczaj udany. Na czytanie cegiełek nie mam po prostu energii.

Do tej pory miałam w zwyczaju obiecywać sobie, że "wreszcie usiądę i to przeczytam, tego posłucham". Taki proces prowadził do zebrania się na moim biurku stosu książek - wyrzutów sumienia. Te, ostatecznie nigdy nie przeczytane, po pół roku trafiały do szafy. A karta zakładek w przeglądarce aż spuchła od linków, do których ostatecznie nigdy nie zajrzałam ponownie.

Dlatego po prostu zmieniłam strategię. Ostatnio każdego dnia odkrywam coś muzycznego, jakiś muzyczny drobiazg, który przykuwa moją uwagę. Link do artykułu, który ktoś z moich znajomych wrzucił na Facebooka. Koncert/wykonawca/utwór, na który natknęłam się na YouTube całkiem przypadkowo. Akapit w książce, którą chciałam przestudiować od kilku dobrych lat, a zawsze brakowało mi czasu. I takie muzyczne "motylki" sprawiły, że wreszcie czuję, że się rozwijam.

Zamiast nastawiać się, że "kiedyś wreszcie dowiem się na ten temat więcej", staram się uszczknąć małą porcję wiedzy, ale "tu i teraz". Zapamiętać, usłyszeć tak, żeby dotarło do mojej świadomości. I z takim nastawieniem mam wrażenie, że ta wiedza utrwala mi się lepiej, niż przy nastawieniu "teraz to się będę uczyć".

Przy okazji uczę się robić notatki wizualne, tworząc materiały na lekcje. Może kiedyś je wykorzystam na stronie? :D

Bądźcie zdrowi, wszyscy obserwujący!

Dziękuję, że jesteście!

Agnieszka

 

PS

Śpieszę zameldować, że hosting na najbliższy rok został opłacony. To dzięki Wam, jak pisałam już miesiąc wcześniej. Kłaniam się w pas i stokrotne dzięki! Chwała wam, Patroni!

A.

Zobacz również

Szostakowicz wreszcie gotowy!
Podsumowanie 2020
Pojechałam na Mazurki!

Komentarze (0)

Trwa ładowanie...