Mity na temat emocji

Obrazek posta

Jednym z największych błędnych przekonań w rozwoju jest, że nie będzie się czuć określonych emocji, że można się odciąć od emocji wstydu, złości, poczucia winy. Emocje pojawiają się by pokazać nam gdzie jeszcze trzeba skierować uwagę. Emocje dają informacje, wskazówki i pokazują nam że nie ma ideału. Tak samo lęk daje nam informacje gdzie jest nasze ograniczenie, gdzie jest szansa do wzrostu. Taka sam sytuacja jest z pustka, pustka pojawia się abyśmy zaczęli słuchać swojej duszy i wprowadzili odpowiednie korekty w swoich działaniach. Pustka daje nam informacje, że odcięliśmy się od siebie samych, że robimy coś co nie daje wartości naszej duszy. Problem nie jest w tym, że te stany się pojawiają, problem się pojawia gdy uciekamy przed tymi stanami emocjonalnymi stawiając im opór. Wtedy one trwają i rodzi się cierpienie. Cierpienie znika gdy pozwalamy sobie na określone stany i zauważamy o czym one mówią oraz gdy wprowadzimy odpowiednie działania do swojego życia w danych obszarach.

Przykładowo poczucie winy, wyrzuty sumienia będą nam towarzyszyły za każdym razem gdy zrobimy coś co krzywdzi innych i to jest normalne, to oznacza że nie jesteśmy psychopatami i że jesteśmy otwarci na czucie krzywdy innych. Złość będzie się pojawiać gdy ktoś będzie przekraczał nasze granice osobiste, gdy będzie nami manipulował, krzywdził nas i to normalne. Smutek będzie się pojawiał, gdy nie będziemy robić ważnych rzeczy dla nas samych, gdy coś nam nie wyjdzie na czym nam zależało, gdy będziemy oddalać się od siebie i to też jest normalne. To co ważne to dostrzegać emocje i słuchać się ich, by móc wprowadzać korekty w działania.

MITY NA TEMAT EMOCJI, A ZARAZEM BLOKADY W FORMIE PRZEKONAŃ PRZED ICH CZUCIEM I OKAZYWANIEM.

Okazywanie swoich emocji jest słabością, ciągła kontrola i surowość.

Okazywanie uczuć i mówienie o nich otwarcie to odwaga, aby pokazać prawdziwego siebie, by pokazywać to co mamy w sobie, a nie by dusić to co jest. Wielu z nas boi się okazać swoje emocje, ponieważ leży za tym lęk przed odrzuceniem, oceną lub brakiem akceptacji. Może za tym stać surowa ocena swoich uczuć i siebie przejęta przez surowego rodzica. Taka postawa może doprowadzić do powstania dodatkowych lub wtórnych emocji, które komplikują doświadczenie emocjonalne. Otwartość emocjonalna to oznaka mocy, zamknięcie to oznaka siły. Moc dodaje nam energii i sprawia że stajemy w swojej prawdzie, siła natomiast powoduje że zakładamy maski i tłumimy emocje udając kogoś kim nie jesteśmy. W rodzinach dysfunkcyjnych opartych na przekazywaniu toksycznego wstydu z pokolenia na pokolenie emocje to temat tabu, dlatego tak trudno nam później zacząć mówić prawdę i to co jest w nas naprawdę.

Tak zwane negatywne i bolesne uczucia są złe i destrukcyjne, dlatego należy ich unikać.

Żadne uczucia nie są dobre ani złe same w sobie, choć mogą być nieprzyjemne, kiedy ich doświadczamy. Tu też jest kwestia tego jak oceniamy samo doświadczenie i co kojarzymy z przyjemnością. Wszystkie emocje pełnią ważną funkcję, ponieważ są wysłannikami informującymi o tym co się z nami dzieje, są informacją o tym co mamy wewnątrz siebie. Są reakcją na nasze doświadczenia. Prawdą jest jednak to, że kiedy nie potrafimy ich efektywnie regulować mogą się nawarstwiać i wówczas mogą być przytłaczające, kiedy jednak nauczymy się je efektywnie i na bieżąco regulować to wówczas będą bardziej wspierające, a mniej problematyczne.

Okazywanie emocji oznacza utratę kontroli.

Przeżywane emocje mogą mieć różne nasilenie. Czasem, doświadczając emocji o dużym nasileniu, np. silnego lęku, możemy mieć poczucie, że tracimy nad sobą kontrolę i wpadamy w panikę. Ważne, aby pamiętać o tym, że poczucie utraty kontroli nie oznacza jej rzeczywistej utraty. Pamiętanie, że doświadczana emocja jest jedną z wielu elementów Twojego wewnętrznego doświadczenia jest bardzo pomocna, podobnie umiejętność obserwacji przytłaczających uczuć. Trzymanie cały czas kontroli nad sobą prowadzi do sztywności, do sztuczności, do braku swobody i spontaniczności.

Niektóre emocje mogą świadczyć o naszej wadliwości.

To, że czujemy wstyd nie znaczy, że jesteśmy wadliwi, to że czujemy poczucie winy nie znaczy że z nami jest coś nie tak. Tak samo to że czujemy złość nie znaczy, że jesteśmy źli. To że czujemy bezsilność czy bezradność nie oznacza że we wszystkim jesteśmy bezsilni i bezradni. Nie ma głupich uczuć samych w sobie, ponieważ wszyscy ludzie ich doświadczają. To prawda, że ludzie mogą różnić się od siebie pod kątem nasilenia i częstotliwości doświadczanych uczuć. Niektórzy ludzie np. z wysoką wrażliwością emocjonalną rzeczywiście doświadczają uczuć na głębszym poziomie. Dzięki nauce regulacji uczuć w połączeniu z odpowiednią higieną psychiczną takie osoby mogą wieść w pełni satysfakcjonujące emocjonalne życie.

Jeśli inni nie aprobują moich uczuć, najwyraźniej nie powinienem czuć się w ten sposób.

Większość z nas przejmuje się opinią innych osób, ponieważ zależy nam na pozytywnych relacjach z ludźmi i jest to zrozumiałe. Jednocześnie inni ludzie nie mogą być wyznacznikiem tego, co powinniśmy czuć, a co nie bo nie są w naszej skórze i nie mają dostępu do naszych wewnętrznych doświadczeń i zmagań. Tak samo my nie mamy prawa mówić innym co mają czuć i jak się zachowywać, czy ustalać życie za nich( takie zachowanie wobec innych zabiera im wolność). Tak samo my zabieramy sobie wolność, gdy wiążemy swoje stany emocjonalne od opinii innych osób, dosłownie dusimy się wtedy i zabieramy naszej duszy wolność doświadczenia Ponadto często negatywna reakcja innych wobec naszych uczuć odzwierciedla ich własne nastawienie wobec swoich uczuć( reakcji jakie mają na podobne emocje u siebie). To jak traktują nas inni widząc u nas określone emocje oznacza jak traktują siebie, gdy te emocje u nich występują. Jeśli ktoś nie akceptuje u siebie pewnych emocji np. smutku lub złości to trudno mu zaakceptować te emocje u innych. Zarówno my jak i inni podchodzą do innych tak jak podchodzą do siebie, w tym do bólu, cierpienia czy też radości, przyjemności.

To jak się czuję w dużej mierze zależy od innych ludzi.

To prawda, że zachowania innych ludzi mogą być bodźcem wyzwalającym dla naszych uczuć, nie są jednak ich bezpośrednią przyczyną. Przyczyną jest nasza osobista reakcja, czyli nasz odbiór tego co do nas trafia i ocena związana z tym co do nas trafia. Im mniej ten odbiór jest pozbawiony jakiejkolwiek oceny, osądu tym więcej dostrzegamy. Zachowania innych mogą wyzwalać nasze uczucia z powodu tego, że są przeciwne naszych potrzebom lub wartościom oraz dotykać naszych emocjonalnych ran. Ponadto, kiedy przerzucamy odpowiedzialność na innych to może stać się wymówką, aby nie uczyć się regulować własnych uczuć i prowadzić do bezradności, bezsilności. Bezradność i bezsilność powstają gdy jesteśmy przekonani, że to jak sami się czujemy zależy wyłącznie od czynników zewnętrznych, jesteśmy wtedy zewnątrz sterowni i targa nami chaos.

Emocje trwają wiecznie i zawsze przytłaczają.

Emocja to energia, która jeśli nie zostanie wysłuchana, to albo zostanie rozładowana albo stłumiona w ciało blokując przepływ energii w naszym ciele. Kiedy emocja osiąga swoje maksymalne nasilenie, to potem słabnie. Większość emocji trwa od kilku sekund do kilku minut, jeżeli pozwalasz sobie na ich doświadczenie, a więc ich nie blokujesz poprzez opór w sobie to one pojawiają się i znikają. Jedynie tłumione i wypierane emocje powracają do nas ze zdwojoną siłą lub przeradzają się w nastroje i inne niekorzystne reakcje oraz uczucia. Wtedy im dłużej tłumimy coś, to tym bardziej się tym stajemy, aż w końcu dana emocja staje się naszym poziomem świadomości. Przytłoczenie raczej wiąże się z identyfikacją i utożsamianiem się z daną emocją w danej chwili, czyli z wiary, że jesteśmy tą emocją, co nie jest prawdą.

Najlepiej jest kontrolować doświadczane uczucia i ignorować te, które są nieprzydatne.

Czasami jest dobrym pomysłem na chwilę odciąć się od uczuć w trudnej sytuacji np. w przypadku wypadku kiedy musimy zareagować szybko i wybrać jak najlepsze działanie, reagujemy wtedy instynktownie, odcinamy się od żalu czy bólu reagując obronnie. Jednak po uspokojeniu i zaniknięciu adrenaliny pojawiają się pozostałe emocje. Ignorowanie czegoś zawsze prowadzi do tego, że to coś powraca z większą mocą, nie chodzi tu tylko o emocje i myśli. Może być ignorowanie swojego potencjału poprzez zamykanie się na działania prowadzące do naszego rozwoju. Co w konsekwencji prowadzi do doświadczeń, które i tak nas w końcu otworzą, z tym że mogą to być intensywniejsze doświadczenia.

Jeśli czuje określone emocje to znaczy, że taki jestem jak ta emocja, którą czuje.

Emocje są tylko reakcją pokazującą nasze uwarunkowania. sama emocja nie jest nami. Wypieranie emocji i opór przed nimi prowadzi do identyfikacji siebie z nimi. Przykładowo jeśli czuje wstyd to nie znaczy że jestem wstrętny, jeśli czuje złość to nie znaczy, że jestem zły. Tak samo ze stanami emocjonalnymi, jeśli czuje bezradność to nie znaczy że jestem bezradny, jeśli czuje bezsilność to nie znaczy że jestem bezsilny, jeśli czuje pustkę i bezsens to nie znaczy że jestem pusty i nie potrzebny. Faktem jest że im bardziej się blokujemy na dane emocje, tym bardziej stawiamy im opór, a to czemu stawiamy opór staje się z czasem naszym poziomem świadomości i energią w jakiej jesteśmy przez cały czas. Gdy nie dam uwagi emocji i udam że ona nie istnieje to ona zniknie, tworzenie wyparcia lub zaprzeczenia emocjom.

Uwalnianie polega na kontakcie z energią emocji, a nie na udawaniu, że jej nie ma. Tak samo jest z bólem emocjonalnym, uwolnienie, uzdrowienie go to kontakt z nim, a nie udawanie że go nie ma. Udawanie że czegoś nie ma to mechanizm obronny małego dziecka oparty na przetrwaniu. Transformacja emocji w pozytywna też jest przy udziale zgody na tą tak zwana negatywna. Czy nawet by zobaczyć, że lęk to iluzja trzeba go poczuć najpierw, skontaktować się z nim, natomiast wyparcie to główna blokada przed czuciem. Gdy zamykasz się na czucie, tworzysz mur wokół siebie, a to co w środku staje się obojętne i puste.

Tak samo rozwiązanie problemu, polega na kontakcie z nim, wzięciu odpowiedzialności, dostrzeżeniu w nim szansy do ewolucji i wzrostu, a nie na wyparciu go i udawaniu że go nie ma i ucieczce przed nim i to podejście to też mechanizm obronny, jak również wyparcie swych popędów.

Jeśli czuje określone emocje to znaczy, że jestem zły.

Czucie emocji nie oznacza że jesteśmy źli. Znajomość swoich emocji i pozwolenie sobie na nie to oznaka dojrzałości emocjonalnej, a nie wadliwości. Im większa jest paleta odczuć emocjonalnych, tym bardziej barwne jest nasze życie, tym pełniejsze jest.

🔥💚

Jeśli chcesz więcej poczytać o emocjach, zapraszam do kupna mojej książki, link poniżej:

https://ridero.eu/pl/books/widget/droga_do_swojego_wnetrza_czesc_2/

Ps, Jest to najlepsza książka jaką czytałem o emocjach :P 

 

Zobacz również

Urazy
Ocena rzeczywistości poprzez przekonania w nas.
Percepcja

Komentarze (0)

Trwa ładowanie...