"(...) Angelina Jolie jest jedną z moich ukochanych aktorek. Od zawsze. Od momentu, kiedy zobaczyłem ją w roli modelki Gii Carangi. Zmiotła mnie potem z planszy w "Przerwanej lekcji muzyki". Oglądałem ten film tysiące razy, ale każda aktorka, która w nim zagrała była wybitna. Winona, Brittany, Whoopi. I ta ścieżka dźwiękowa. Kiedy Angelina odbierała za tę rolę Oscara byłem w niej już mentalnie, zabójczo zakochany. Jakże ja się z nią identyfikowałem! (...)"