Wieża…

Obrazek posta

… niezadowolony i zniechęcony wszystkim, szedł wolno korytarzem, lekko utykając na jedną nogę. Od urodzenia miał z nią kłopot… „szpotawość stopy”… tak to określali. I tylko to, wszyscy, w nim dostrzegali, oceniając jak wyrzutka i nieudacznika. Lecz nie tylko to było przyczyną jego zniechęcenia i niezadowolenia. Głównym powodem był cel tej wędrówki, wędrówki do Sali Posiedzeń, gdzie czekały go wstyd i kara, za przegraną wojnę z własnym Ojcem… … kochał i szanował Ojca, chyba najbardziej spośród jego dzieci i poddanych. Bardzo chciał pokazać Ojcu, jak i tym którzy nie wierzyli w niego, że potrafi mu dorównać, że będzie kiedyś Jego godnym wyręczycielem w trudach władzy i opieki nad poddanymi. I właśnie ta chęć, to pragnienie, z czasem przerodzone w rodzaj obsesji, stała się przyczyną wojny z Ojcem…

Post dostępny tylko dla Patronów

Aby zobaczyć ten materiał musisz być zalogowany

Zostań Patronem Zaloguj się
wieża babel kara bunt zawiść zesłanie Ojciec i Syn

Zobacz również

Mój Blusik…
Moje złego początki — narodziny i pierwsze lata...
α-Theos – podróż w jedną stronę... I