α-Theos – podróż w jedną stronę... I

Obrazek posta

[czyli o tym, jak „święte profanum” stało się „boskim sacrum”] Ateista to człowiek o sceptycznej, lecz nie pozbawionej szacunku, postawie wobec wszelkiej „świętości”. Nie uznaje „żadnej świętości” za „niepodważalny i niezmienny dogmat”. I. Wstęp. Na początek zacznijmy od wyjaśnienia, w jakim znaczeniu używam pojęcia „święty”. Pojęcia, które swe korzenie ma w okresie zwanym Archaiczną Grecją. W okresie, gdy równoprawnymi jego synonimami były takie pojęcia jak, „najważniejszy”, „najwyższy”, „najwspanialszy”, „najdoskonalszy”, etc. W tamtym też okresie to, co „święte” było traktowane jako „wzorzec”, „odnośnik”, „pierwowzór”, etc.

Post dostępny tylko dla Patronów

Aby zobaczyć ten materiał musisz być zalogowany

Zostań Patronem Zaloguj się
Theos podróż profanum sacrum interpretacja przeobrażenie ateizm ateista

Zobacz również

Ojczym...
Moje złego początki - dom rodzinny.
Mój zwariowany świat... Prolog.