Avatar użytkownika

Slow life w praktyce

0
patronów
0 
miesięcznie
180 
łącznie
0
patronów
0 zł 180 zł
miesięcznie łącznie

Progi wsparcia

5 zł miesięcznie
Hej! Dziękuję, że przyczyniasz się do powstawania mojego najmłodszego dziecka. 5 złotych to pół worka kory ogrodowej na działkę, albo dorodna cukinia, która skończy jako curry, albo zapieksa :)
W czasie gdy mnie wspierasz, na pewno znajdziesz się w podziękowaniach na końcu każdego filmu!
15 zł miesięcznie
Walka z inflacją w Twoim wydaniu przybiera na sile ;)
15 złotych to już butelka bio nawozu. Zrezygnowałem z chemii w ogrodzie i jedzeniu, do czego oczywiście Cię namawiam.
Oprócz oczywistej oczywistości jaką jest wymienienie Ciebie w liście patronów na koniec każdego filmu otrzymasz również comiesięczny newsletter :)
30 zł miesięcznie
Oprócz wszystkiego, co otrzymasz z poprzednich progów, dodam Cię również do ekskluzywnej grupy na FB, gdzie będzie sporo rzeczy pokazujących codzienny słodki trud bycia tatą, ogrodnikiem, "kuchaziem" (jak mówi moja córka :) ) na dodatek nagrywającym to wszystko i uwielbiającym to, co robię pracusiem.
50 zł miesięcznie
Wybierz 50 zł
50 dostępnych miejsc
Jak to jest komuś przybić dziesięć "piątek" jednocześnie? Wiesz to najlepiej!
Twoje wsparcie bardzo ułatwi rozwój mojego slow livingu. I więcej będę mógł przy tej okazji pokazywać.
Wszystko zobaczysz wcześniej niż inni!

Mam też w zwyczaju nadawać imiona swoim roślinom. Przykładowo moje Awokado, które wyklułem z pestki nosi dumnie imię Marian. Tabliczka z Twoim imieniem stanie przy którejś z roślin na mojej działce :)

A na koniec podziękuję Ci osobiście w każdym filmie :)

Kup wsparcie na prezent!

Podaruj znajomemu subskrypcję Autora Slow life w praktyce w formie kuponu podarunkowego.

Zobacz jak działają kupony
Kup na prezent

O autorze

Cześć! Nazywam się Darek Denis i wywracam swoje życie do góry nogami.
Tak jakby mało już było pandemii, wojen i zostania tatą. I o ile dwie pierwsze rzeczy są ode mnie niezależne, o tyle tatowanie i Slow living są moim wyborem.

Od mniej więcej 20 roku życia robiłem wszystko, żeby przyjąć na klatę pierwszy zawał jeszcze przed czterdziestką. Pracowałem na etat, skutecznie udawałem DJa na imprezach, w szczytowym momencie grając we wtorki, czwartki, piątki, soboty i niedziele (przypominam o etacie od 9 do 17 w tym samym czasie), robiłem strony internetowe, transmisje na żywo, nagrania różne różniste, no motorek w dupie. Weekendy, wakacje, święta… Zastępowałem jedne działania kolejnymi. Jak przestałem grać w klubach, zacząłem robić coś innego. Jak skończyłem z tym, to robiłem jeszcze coś innego. I tak cały czas goniłem.

Do czasu. 2019 rok był ostatnim, w którym - nazwijmy to - biznesowo miałem prawie 30 klientów. I nie zrozum mnie źle, bo pandemia wcale nie zaorała mojej branży. Wszyscy wręcz oszaleli na punkcie robienia wszystkiego zdalnie i live, więc okolyczności przyrody sprzyjały. W 2020 zostałem tatą. I najważniejsze dla mnie stało się to, żeby być z córką. Na chwilę obecną mam dwójkę klientów a będę się starał nie przekroczyć pięciu. Czemu? Bo tylko tak mogę się w coś zaangażować i temu sensownie i świadomie poświęcić. Przy tej okazji mam wolne 99% weekendów, w zasadzie wszystkie ważniejsze święta i nie oram w siebie po nocach. Chyba, że chcę.

Slow life przyszedł do mnie sam rozpoczynając od slow biznesu. I spodobało mi się to. Więc cisnę dalej.

W lipcu 2022 przejąłem w zarządzanie rodzinną działkę ROD. Szykuję ją powoli, żeby nie powiedzieć, że bardzo powoli do kolejnego sezonu, co już możesz w sumie śledzić. To jest pępek mojego slow livingu. To tam będą świeże, własne warzywa i zioła, miejsce relaksu dla mojej rodziny i tak potrzebne wyciszenie. A dalej będzie już tylko weselej i smaczniej, bo.

Przez ostatnie 20 lat moim żołądkiem w zasadzie rządził fastfood, w moich żyłach płynął keczup i majonez, czyli do zawału starałem się dorzucić wrzody gratis. Jak robisz event, albo biegasz z kamerą, to nie masz czasu usiąść do stołu i spokojnie zjeść. Jak robisz to 7 dni w tygodniu, to… no wiesz o czym mówię. O tej zmianie zadecydowałem już świadomie i sam.

Podstawy już wiesz, będziemy się aktywnie relaksować na łonie natury, zdrowo i smacznie jeść i pracować tak, żeby wskoczyć na podium najstarszych żyjących ludzi jako pierwsi Polacy. A najważniejsze, że będziemy słuchać siebie i swoich potrzeb.

Dołącz do grona Patronów!

Wesprzyj działalność Autora Slow life w praktyce już teraz!

Zostań Patronem

Najnowsi Patroni

Piotr Kurczuk
Piotr Kurczuk
30 zł

Chcielibyśmy Cię poinformować o ryzykach, związanych z Twoim zaangażowaniem finansowym. Przekazując środki na realizację pasji Twojego ulubionego Twórcy prosimy, abyś wziął/wzięła pod uwagę kilka kwestii.