Avatar użytkownika

Stu Cytrusowy Las

0
patronów
0
patronów

Progi wsparcia

3 zł miesięcznie
Jeśli los Stu Cytrusowego Lasu nie jest Ci obojętny, możesz drobną kwotą wesprzeć go, by nigdy nie zabrakło w nim najbardziej podstawowych rzeczy, od których zależy jego funkcjonowanie.
5 zł miesięcznie
Jeśli los Stu Cytrusowego Lasu nie jest Ci obojętny, możesz drobną kwotą wesprzeć go, by nigdy nie zabrakło w nim najbardziej podstawowych rzeczy, od których zależy jego funkcjonowanie.
20 zł miesięcznie
Jeśli samo podziwianie Stu Cytrusowego Lasu to dla Ciebie zdecydowanie za mało, jesteś Cytrusowym Świrem.
50 zł miesięcznie
Mecenas Stu Cytrusowego Lasu
100 zł miesięcznie
Ambasador Stu Cytrusowego Lasu

Kup wsparcie na prezent!

Podaruj znajomemu subskrypcję Autora Stu Cytrusowy Las w formie kuponu podarunkowego.

Zobacz jak działają kupony
Kup na prezent

O autorze

Stu Cytrusowy Las to moja wersja wyjaśnienia, jak zacząłem uprawiać cytrusy... i jak doszło do tego, że teraz one uprawiają mnie. Zdjęcia, informacje, pomysły, a przede wszystkim moje błędy, na których Wy możecie się uczyć.




Kiedy nacisnąłem po raz pierwszy przycisk dodaj post, patrząc na pustą stronę, szybko uświadomiłem sobie, że jeśli zacznę coś pisać, to już nie będzie odwrotu. No więc patrzyłem na tą pustą stronę kilka chwil, po czym zirytowany nieustępliwością migającego kursora zająłem się czymś innym.

Lima Mexicana Lima Mexicana

To „czymś innym” niestety też jest związane z alfabetem (może kiedyś coś więcej o tym napiszę), więc gdy znów zaatakował ten cholerny kursor, znów bezczelnie migając na środku ekranu, myślami znów wracałem do tej pustej strony. Spróbowałem jeszcze raz uciec, przeszukując bez celu Twittera, oglądając filmik, jak przypadkowi ludzie ratują psa (notabene całkiem podnoszący na duchu) i gadając z jedną Panią fotograf, która – bidulka – myślała, że ja należę do miłych i ułożonych chłopców…

Niestety jak widzicie, czego bym nie próbował i tak mnie ta strona dogoniła, więc postanowiłem w końcu jednak coś napisać, potem to zmazałem i … i mazałem tak jeszcze dwa razy, zanim napisałem to, co właśnie czytacie.

Citrus Macrophylla

Tyle słowem wstępu.

***

Co dalej? Nie mam pojęcia! Sama wizja zrobienia bloga była może i kusząca, znalezienie miejsca i koncept też jakoś łatwo przyszły, tylko nie przemyślałem za bardzo, co tak naprawdę chciałbym tu wrzucać.

Niby mógłbym spamować zdjęciami, które robię cały czas, tylko wbrew pozorom one same w sobie są nudne. Każdy z Was może zrobić fotkę jakiejś roślinki i nie potrzebujecie do tego oglądać cudzych.

Kumkwat Fortunella Margarita

Cóż więc się tu znajdzie? Wszystko i nic. Pewne jest jednak, że nie dowiecie się tu:

- jak naprawić sokowirówkę
- która z ulic Radomia ma najrówniejszą jezdnię
- czy śpiewanie do pralki pomaga usuwać plamy z porzeczek
- oraz dlaczego kaczuszka ma jedną nóżkę bardziej

Będzie natomiast sporo o cytrusach, choć raczej powinienem napisać zmartwieniach, bo te piekielne rośliny są jak kobiety w butiku. Niby wiadomo, po co przyszły, ale siedzą już od dwóch godzin, dzieje się tyle ile w polskim kinie akcji i nikt za cholerę nie wie, o co chodzi.

Cele

Nowy dom dla cytrusów
  • 50 000 zł
  • 50 000 zł brakuje
0%
Ściana, sufit, nomenklatura jest nieistotna. Istotne jest to, że w chwili obecnej bez większej inwestycji w infrastrukturę, projekt nie zrobi już nawet pół kroku do przodu.

Żeby go zrobić potrzeba jednak środków. Szklarnia z prawdziwego zdarzenia, z niezbędnymi instalacjami to koszt w granicach 50 tys. złotych. Sam Naczelnik jednak nie będzie w stanie tego dźwignąć, więc jeśli chcecie mu w tym pomóc, będzie z pewnością super wdzięczny.

Dołącz do grona Patronów!

Wesprzyj działalność Autora Stu Cytrusowy Las już teraz!

Zostań Patronem

Najnowsi Patroni

Ela Zet
Ela Zet
10 zł

Chcielibyśmy Cię poinformować o ryzykach, związanych z Twoim zaangażowaniem finansowym. Przekazując środki na realizację pasji Twojego ulubionego Twórcy prosimy, abyś wziął/wzięła pod uwagę kilka kwestii.