Avatar użytkownika

Układ Sił

23
patronów
2 153 
miesięcznie
5 163 
łącznie
23
patronów
2 153 zł 5 163 zł
miesięcznie łącznie

Posty

23.06.2026 Brak komentarzy

O możliwej grze Polski z Francją Jordana Bardelli - Marek Stefan

Przyjęcie lidera francuskiego Zjednoczenia Narodowego przez prezydenta Karola Nawrockiego to ruch w dobrym kierunku. Jordan Bardella wkrótce może reprezentować swoje ugrupowanie w nadchodzących wyborach prezydenckich i według sondaży ma poważne szanse, żeby je wygrać. Polskie elity polityczne powinny podjąć grę z francuskimi narodowcami. Lewica i liberałowie powinni odrzucić ideologiczne uprzedzenia i spojrzeć na relacje z Francją przez pryzmat interesów narodowych, a prawica z chłodną głową i bez przesadnych oczekiwań. Choć przyszłoroczna kampania wyborcza we Francji może przebiegać w atmosferze ogólnoeuropejskiej histerii wokół możliwej wygranej reprezentanta (lub reprezentantki) francuskiego Zjednoczenia Narodowego, warto zdać sobie sprawę, że jeśli sprawy podążą w tym kierunku, to siłą rzeczy Polska będzie musiała układać relacje z nowym gospodarzem Pałacu Elizejskiego, bez względu na to, kto nim będzie. Dlatego warto powściągnąć emocje, choć oczekiwanie tego od polskich liberałów i lewicy może być myśleniem życzeniowym. Jakiekolwiek pomysły, że Warszawa mogłaby uczestniczyć w takim lub innym politycznym i dyplomatycznym izolowaniu Paryża po ewentualnym zwycięstwie wyborczym Bardelli lub Marine Le Pen, są nie tylko absurdalne, co przede wszystkim niebezpieczne z punktu widzenia polskiej racji stanu. Po dalszą część artykułu zajrzyj na naszego Patronite 👇

Jordan Bardella Francja Polska Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen Rosja Ukraina NATO relacje polsko-francuskie Europa Środkowo-Wschodnia +7
22.06.2026 Brak komentarzy

Serbia między Chinami a Rosją - Michaił Korostikow, Kuba Benedyczak

Nie ma żadnego powodu, dla którego Bułgaria i Rumunia mogły znaleźć się w europejskiej wspólnocie, a Serbia nie. Serbowie zrobili wszystko, aby do niej przystąpić. Nieustannie poniżają się przed urzędnikami w Brukseli, a ci zamiast wyjść im naprzeciw wysuwają kolejne żądania. Dlatego Serbowie mówią im: "skoro nas nie przyjmujecie, Rosja i Chiny stanowią dla nas równorzędne kierunki" - mówi Michaił Korostikow, były dziennikarz rosyjskiego "Kommiersanta" i analityk Berlinskij Cientr Carnegie, w wywiadzie udzielonym "Układowi Sił" w Belgradzie. Zanim wyjechał pan z Rosji do Serbii pracował pan pięć lat w "Kommersancie", będąc w puli prasowej ministra spraw zagranicznych Rosji Siergieja Ławrowa. Od co najmniej 10 lat mówi się o jego odejściu; przed wojną podobno sam chciał złożyć dymisję, ale Putin mu nie pozwolił. Po wybuchu wojny, zwłaszcza w ostatnim roku, media informują o jego problemach ze zdrowiem i odejściu na emeryturę. Jako orientalista latałem z nim do Azji Wschodniej i nie tylko tam. Potem przeniosłem się do państwowego Banku Zagranicznej Działalności Gospodarczej [Wneszekonombank], gdzie również odpowiadałem za współpracą międzynarodową. A odpowiadając na pańskie pytanie, to nie widzę żadnych powodów, dla których Ławrow miałby odejść. To człowiek adekwatny do stanowiska, które zajmuje. Ławrow jest niezwykle utalentowanym dyplomatą, ale został pozbawiony przez Putina sprawczości i decyzyjności, a więc pracuje znacznie poniżej własnego potencjału. Nie sądzę, aby tak inteligentny człowiek po prostu się z tym pogodził. To tak, jakby kazał pan piłkarzowi PSG grać w Spartaku Moskwa i oczekiwał, że będzie mu z tym dobrze. To nieprawidłowa analogia. Bez przerwy słyszę: „Maria Zacharowa, to okropna osoba, mówi straszne rzeczy”. [Rzeczniczka prasowa rosyjskiego MSZ - przyp. K.B.]. Po dalszą część wywiadu zajrzyj na naszego Patronite 👇

Serbia Rosja Chiny Unia Europejska Bałkany rosyjska dyplomacja Siergiej Ławrow wojna w Ukrainie zielone technologie przyszłość Rosji +7
19.06.2026 Brak komentarzy

Demograficzna polaryzacja - Ariel Drabiński

Niewątpliwie polaryzacja jest jednym z największych wyzwań współczesnego świata. Wynika z poglądów politycznych, sympatii międzynarodowych czy poziomu zamożności, jednak zbliża się nowy czynnik polaryzujący, znacznie mocniejszy niż te, do których się przyzwyczailiśmy. Wyzwanie, jakim jest polaryzacja, jest dziś szczegółowo opisane. Wiemy, jak powstają czynniki polaryzujące, wiemy, że wpływ na ten proces mają aktorzy zewnętrzni (Rosja, Chiny) oraz prognozujemy przyszłe zagrożenia. Największym z nich jest polaryzacyjny wpływ przemian demograficznych. Dotychczas struktura społeczeństw wyglądała w sposób następujący: wysoki odsetek dzieci, dominacja osób w wieku produkcyjnym, niski odsetek seniorów. Struktura ta pozwala na utrzymanie osób w wieku nieprodukcyjnym przez osoby zdolne do pracy. Niebawem wiele państw będzie miało inną strukturę społeczeństwa: mały odsetek dzieci, wysoki odsetek seniorów i niewiele większy odsetek osób w wieku produkcyjnym. Struktura ta spowoduje szereg napięć społecznych, które wzmocnią polaryzacje. Pierwszym wyzwaniem będą (a być może już są) kwestie światopoglądowe. Nie jest odkrywczym stwierdzenie, że światopogląd młodych ludzi znacząco różni się od światopoglądu seniorów. Proces wyrównywania się odsetka osób w tych dwóch grupach wiekowych będzie sprzyjał tarciom pomiędzy dwoma różnymi spojrzeniami na świat; dotychczas to osoby młode dominowały w dyskursie publicznym, powodując, że społeczeństwo było otwarte na zmiany. Obecnie widzimy, nawet w naszym kraju, wyraźny podział światopoglądowy, który będzie się tylko pogłębiał. Kolejnym niezwykle ważnym elementem są kwestie ekonomiczne. Wraz ze wzrostem obciążenia demograficznego (dotychczas na jednego seniora przypadało kilka osób w wieku produkcyjnym, niebawem współczynnik ten może wynosić 2:1) będzie rosła presja na osoby młode, żeby większy odsetek swoich zarobków przekazywały na cele wspólne, głównie na utrzymanie seniorów. Doprowadzi to do konfliktu interesów:

polaryzacja demografia starzenie się społeczeństwa konflikt pokoleń system emerytalny usługi publiczne polityka społeczna gospodarka seniorzy młode pokolenie +7

Dołącz do grona Patronów!

Wesprzyj działalność Autora Układ Sił już teraz!

Zostań Patronem