"(...) Zadzwoniła moja przyjaciółka. Ona żyje na Hinge, bo bardzo głęboko wierzy w prawdziwą miłość mimo że życie naprawdę struga jej wiarę jak ołówek. Mój rysik byłby już stępiony, a ona swoim wciąż jakimś cudem rysuje kreski. Zawsze jest naostrzona, gotowa do szkiców. Czasami rozmawiamy o związkach. Ja ich nie uprawiam, omijają mnie szerokim łukiem, tak samo jak randki i flirty, które jak się potem okazuje są moim "nieporozumieniem w nadinterpretacji". Bo przecież, kiedy ktoś głaszcze mnie po udzie albo lata przede mną półnago to nie jest to próba uwiedzenia tylko moja nadinterpretacja (...)".
NIEPOROZUMIENIE W NADINTERPRETACJI.
Tylko dla patronów!
·
2
·
28.12.2025
Post dostępny tylko dla Patronów
Aby zobaczyć ten materiał musisz być zalogowany
Zostań Patronem Zaloguj się