NIEPOROZUMIENIE W NADINTERPRETACJI.

Obrazek posta

"(...) Zadzwoniła moja przyjaciółka. Ona żyje na Hinge, bo bardzo głęboko wierzy w prawdziwą miłość mimo że życie naprawdę struga jej wiarę jak ołówek. Mój rysik byłby już stępiony, a ona swoim wciąż jakimś cudem rysuje kreski. Zawsze jest naostrzona, gotowa do szkiców. Czasami rozmawiamy o związkach. Ja ich nie uprawiam, omijają mnie szerokim łukiem, tak samo jak randki i flirty, które jak się potem okazuje są moim "nieporozumieniem w nadinterpretacji". Bo przecież, kiedy ktoś głaszcze mnie po udzie albo lata przede mną półnago to nie jest to próba uwiedzenia tylko moja nadinterpretacja (...)".

Post dostępny tylko dla Patronów

Aby zobaczyć ten materiał musisz być zalogowany

Zostań Patronem Zaloguj się
Bartek Fetysz felieton związki miłość randki social media

Zobacz również

DZIENNIKI: SZKOŁA CZAROWNIC.
PORADNIK ŚMIERTELNIKA.
2026.