"(...) Śmierci Robina też nie mogłem przeżyć przez tygodnie. Wyłem po nim jak po polskim Janosiku. Najbardziej jednak rozpaczałem jako dziecko, kiedy się kończył się Miś Uszatek, bo zmarł aktor, który podkładał mu głos, Mieczysław Czechowicz. Nikt nie był mnie w stanie uspokoić. Osiągnąłem wtedy szczyt rozgoryczenia i żałoby (...)".
DZIENNIKI: NOSTALGICZNIE IV.
Tylko dla patronów!
·
0
·
16.04.2026
Post dostępny tylko dla Patronów
Aby zobaczyć ten materiał musisz być zalogowany
Zostań Patronem Zaloguj się