Magdalena opowiada, jak przez lata nie rozpoznawała problemu z alkoholem, bo nie pasowała do stereotypu „alkoholika”. Mówi o napięciu, samotności i poczuciu bycia gorszą, które próbowała zagłuszać. W rozmowie wraca do momentu, w którym zdecydowała się szukać pomocy w poradni leczenia uzależnień. Słyszymy też, jak wyglądały początki abstynencji: lęk, wyzwalacze i wrażenie, że alkohol jest wszędzie. Magdalena zwraca uwagę, że problem może pozostawać niewidoczny, gdy ktoś pracuje, funkcjonuje pozornie normalnie i pije w ukryciu.
Drugą osią odcinka jest jej doświadczenie w jednej z grup AA i pracy w programie 12 kroków. Magdalena opisuje przekaz, według którego źródłem problemu miał być jej egoizm, a terapia i psychiatra miały uczyć egoizmu. Z czasem spotkania, służby i pomaganie innym zaczęły wypełniać jej życie, zamiast zmniejszać cierpienie. Rozmawiamy o tym, dlaczego obietnica jednego, prostego rozwiązania bywa tak silna, gdy człowiek jest w kryzysie. To osobista relacja Magdaleny o konkretnych grupach, a nie ocena wszystkich spotkań AA — sama zaznacza, że wiele z nich realnie wspiera ludzi. W drugiej części usłyszycie o wyjściu, terapii, diagnozie i odzyskiwaniu własnych granic....