Avatar użytkownika

Marcin Zegadło

10
patronów
225 
miesięcznie
28 380 
łącznie
10
patronów
225 zł 28 380 zł
miesięcznie łącznie

Posty

23.04.2023 Komentarze: 1

"Fikcje. Dziennik"

"(...) A zatem miastko budzi się z zimowego snu. Nie jak niedźwiedź, potężny i mocny, bardziej niźli wątłe zwierzątko, które wystawia drobny pyszczek z ciemnej norki. Zabór rosyjski wyrządził miastku niepowetowaną szkodę dając mu zabudowę dość prowincjonalną, bowiem na głównej miastka ulicy nie uświadczysz przechodniu wysokich kamienic i dumnych secesyjnych elewacji. Dominuje natomiast zabudowa dwupiętrowa, dość skromna i nudna zarówno w formie jak i niestety w swojej treści. Bo główna ulica miasta to głównie usługi na parterach, niewynajęte powierzchnie do wynajęcia na niskich piętrach i odrobina “ogródków” w nielicznych restauracjach i innej gastronomii. Z obu stron ulica, którą w miastku nazywa się “alejami”, zamknięta jest dwojgiem kościołów. U jej początku kościołem pod wezwaniam św. Zygmunat, u jej szczytu Klasztorem Jasnogórskim, a jakże. Klasztor to jest wciąż twarz miastka, chociaż podejmowane są dramatyczne wysiłki żeby było inaczej. Nie ma bata. Wizerunkowo klasztoru nie da się przeskoczyć. A najgorsze jest to, że kiedy się w miastku na to zwróci uwagę, to się wszyscy poobrażają, bo jak można “własne gniazdo kalać”. Bo miastko ma aspiracje i głęboką niewygojoną ranę, po tym, jak w końcu lat dziewięćdziesiątych nowy podział administracyjny kraju zamienił miastko z miasta wojewódzkiego w miasto powiatowe. Ponad dwadzieścia lat minęło, a rana niewygojona, tętniąca. Więc źle w miastku mówić źle o miastku. (...)"

Dołącz do grona Patronów!

Wesprzyj działalność Autora Marcin Zegadło już teraz!

Zostań Patronem