Avatar użytkownika

Marcin Zegadło

10
patronów
225 
miesięcznie
28 380 
łącznie
10
patronów
225 zł 28 380 zł
miesięcznie łącznie

Posty

04.06.2023 Brak komentarzy

"Fikcje. Dziennik"

"(...) Większość życia spędziłem na szukaniu w sobie bezpiecznych przestrzeni. Używałem do tego środków bardziej lub mniej adekwatnych. Alkohol i nikotyna, sport, literatura (czynnie i biernie), rodzina, nie-rodzina, bodźce kojące i bodźce pobudzające (dla odwrócenia uwagi od lęku). Zwykle stan względnej równowagi trwał krótko i to, czego chciałem się pozbyć wracało. W ostatnich miesiącach czyniłem tytaniczne wysiłki, żeby równowaga miała charakter permanentny, a tu proszę. Jest i huczy mi w głowie. Mam nadzieję, że to nie potrwa długo. Ali powiedziałby: “Miej na to wyjebane. Jak na coś, kurwa, nie masz wpływu, to odpuść, bo ci strzaska korę i chuj z ciebie zostanie.” Ale Ali to był filozof, który zagnieździł się przy trzepaku pod blokiem, w którym wtedy wszyscy mieszkaliśmy: Pugacz, Wolbi, Historyk i Ja. Aliego już nie ma. Ali zginął śmiercią tyleż nagłą, co banalną. I teraz jego aforyzmy muszę utrwalać w tym dzienniku, żeby po Alim zostało coś więcej niż mięso i posoka na asfalcie. Z drugiej strony, Krzysztof Varga w swoim "Dzienniku" notuje: "Wieczny niepokój to jedyne, co może utrzymać twórcę w artystycznej czujności. Spokój sprzyja tworzeniu, ale szkodzi sztuce." Wynika z tego, że powinienem z uwagi na ów niepokój cieszyć się i dziękować opatrzności (lub chemii mózgu, po prostu), że na mnie ten niepokój zsyła. A ja czuję się tak jakby ktoś moje życie podglądał. Czy rzeczywiście podgląda, czy to są moje urojenia. (...)"

27.05.2023 Komentarze: 1
06.05.2023 Komentarze: 1

"Fikcje. Dziennik"

"(...) A skoro mowa o pisaniu - wczoraj wieczorem rozmawiam z Justą. Telefonicznie, bo Justa w Krakowie, a ja w miastku. Justa to jest wyjątkowo utalentowana “polska poetka współczesna”. Jej pierwsza książka zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Zresztą nie tylko na mnie. W Znaku nie wydaje się przez przypadek, a Justa debiutowała w tym zacnym wydawnictwie, co można uznać za papierek lakmusowy dla jakości Justy liryki. Czekam zatem z utęsknieniem na kolejną jej książkę i nie mogę się na nią doczekać. Tymczasem tyle przeciętnych książek ukazuje się rokrocznie, że człowiek nie nadąża tego śledzić, nie mówiąc już o czytaniu. Tymczasem u Justy talent potężny ale jakoś milczy i nie widzę jej tam gdzie być powinna. A powinna być na Parnasie w miejsce kilku innych poetek i poetów, którzy zostały na Parnas wyniesione. To oczywiście moja prywatna opinia, z którą Justa nie ma nic wspólnego, ponieważ Justa tym różni się od innych współczesnych poetów i poetek, że ma w sobie pokłady pokory i skromności, a to niestety artyście nie służy, bo bez odpowiedniej dawki narcyzmu i głębokiej potrzeby upychania siebie gdzie się da - Parnas oddala się nieuchronnie, aż w końcu przepada w bezkresnej toni publikacji, które równie dobrze mogłyby się nie ukazać. Niewielka byłaby to strata dla współczesnej liryki. Więc irytuję Justę moim nieustannym poganianiem jej w męce twórczej. Trochę się z tego śmiejemy, a trochę rzeczywiście Justa jest wkurwiona. A ponieważ Justa wkurwia się uroczo, drążę temat. (...)"

Dołącz do grona Patronów!

Wesprzyj działalność Autora Marcin Zegadło już teraz!

Zostań Patronem